Nieprzyjemne Aleje umrą

Łukasz Roszkowski
25.03.2010 , aktualizacja: 25.03.2010 19:43
A A A Drukuj
Boimy się zmian, ale gdyby wszyscy myśleli zachowawczo, człowiek nie odkryłby przed tysiącami lat, że w jaskini jest wygodniej niż na drzewie - pisze Czytelnik, polemizując z autorem wtorkowego listu "Zamknięte centrum umrze"
Tak projektanci wyobrazili sobie pl. Biegańskiego po przebudowie. Całą jego przestrzenią zawładną piesi. Znikną jezdnie łączące II i III Aleję, a ruch samochodów będzie się odbywał wokół placu z wykorzystaniem przebudowanych odcinków ulic Racławickiej (za kościołem) oraz Szymanowskiego (za ratuszem)
Materiały Urzędu Miasta
Tak projektanci wyobrazili sobie pl. Biegańskiego po przebudowie. Całą jego przestrzenią zawładną piesi. Znikną jezdnie łączące II i III Aleję, a ruch samochodów będzie się odbywał wokół placu z wykorzystaniem przebudowanych odcinków ulic Racławickiej (za kościołem) oraz Szymanowskiego (za ratuszem)
Mam już dość słuchania w kółko, że "lobby Galerii Jurajskiej...", że "bez samochodów Aleje umrą, bo ludzie przestaną tam przychodzić...". Wystarczy przyjrzeć się większym miastom w Polsce, a takim Częstochowa ma ambicję być. Wszędzie jest jakieś miejsce wyłączone z ruchu, gdzie dzieją się ciekawe rzeczy. Dość wspomnieć Rynek w Krakowie i okoliczne uliczki... Zaraz powiecie, że Kraków to dużo większe miasto. W mniejszym niż Częstochowa Toruniu rynek też jest zamknięty. I okoliczne ulice. Nie ma gdzie parkować w centrum, a i tak zawsze pełno tam ludzi.

Kraków i Toruń również mają galerie handlowe - i także dojeżdżają do nich autobusy miejskie, jak i darmowe. I co? I jakoś im centra miast nie umarły przez zamknięcie ruchu, tylko ożyły. Stały się miejscem dla mieszkańców, a nie dla samochodów.

Przypominam, że w Aleje dojeżdża mnóstwo autobusów - w tym wszystkie, które jadą koło Galerii. Pomyłką jest twierdzenie, że Galeria i Aleje mogą konkurować. Galeria to centrum handlowe. Tam nie idzie się dla przyjemności, tylko na zakupy. Nie pójdę do Galerii z dziewczyną na randkę, ze znajomymi ani nie zaprowadzę krewnych, którzy do mnie przyjechali. Centrum handlowe jest w każdym średnim mieście, nie ma się czym ekscytować.

Jeżeli autor listu chce zamienić spacer Alejami na spacer pomiędzy sklepami w Galerii - nie zatrzymuję, życzę dobrej zabawy. Ja wolę spacer Alejami.

Tyle że w tej chwili jest to koszmar. By dostać się na środkowy pasaż, trzeba przejść przez ruchliwe ulice i uważać na samochody. O spalinach i hałasie nie wspomnę - co za przyjemność spacerować w takich warunkach?

Chybiony jest argument, że nikomu nie będzie się chciało chodzić. Teraz też trzeba. Znalezienie miejsca parkingowego graniczy z cudem, więc nieraz, jak chce się iść do Seki, to parkuje się w okolicach pl. Biegańskiego albo na ul. Piłsudskiego przy dworcu. Dlaczego więc nie zrobić parkingów w okolicach Alej? Miejsca jest dość: rudera koło BGŻ czy "pl. Balcerowicza". Po Galerii też się nie jeździ samochodem, tylko trzeba się przejść.

A teraz wyobraźmy sobie, o ileż przyjemniej byłoby chodzić po Alejach, nie przeciskając się pomiędzy samochodami, nie modląc się, aby ktoś się zatrzymał, kiedy chcemy przejść na drugą stronę jezdni, nie wdychając smrodu spalin. Chciałbym w Częstochowie czasem usiąść latem w ogródku piwnym i wypić piwo (na piwo nikt autem nie przyjeżdża)...

Byłoby jak na rynku we Wrocławiu, Krakowie czy Toruniu? Jeszcze nie. Bo Aleje to zaścianek. W III Alei jest Empik i kilka fajnych kawiarenek, ale reszta? Przepraszam, lecz sklepy w stylu Ciżemka, Firanki czy Salon GSM nie przystoją. O Rarytasie nie wspomnę... Tak więc, drogi autorze listu, nikt nie będzie w Alejach płakał po Tobie i Twoich znajomych prowadzących takie sklepy. Skoro nie dadzą sobie rady w Alejach, to niech się przeniosą gdzie indziej, a nie zwalają winę za swoją nieudolność na samochody czy też ich brak.

Gdy w Alejach będzie przyjemniej, ludzie przyjdą chętniej. Zadowoleni odwiedzą także sklepy... Degradacja nastąpi, gdy ruch zostanie.

Jazda przez miasto to z roku na rok coraz większy koszmar. A całe miasto pcha się uparcie przez Aleje. Mimo całego problemu z przepustowością pl. Trzech Krzyży to po poszerzeniu ul. Nadrzecznej i utworzeniu systemu ulic jednokierunkowych dojazd z pl. Daszyńskiego przez Nadrzeczną do al. Jana Pawła II i tamtędy w inną część miasta nie zajmie dłużej niż obecnie przejazd w Aleje.

Paryscy kupcy też protestowali przeciw przebudowie Pól Elizejskich [likwidacja parkowania, poszerzenie trotuarów - przyp. red.]. Taka natura człowieka, że boi się zmian. Ale gdyby wszyscy myśleli zachowawczo, człowiek nie odkryłby przed tysiącami lat, że w jaskini jest wygodniej niż na drzewie.

Podziel się

  • 64 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    53 głosy

  • Nieprzyjemne Aleje umrą amster-damka 26.03.10, 17:07

    Mysle, ze takie nieoficjalne forum mieszkanców Cz-wy do dobry pomysł, żeby przejść do działań konkretnych takich jak projekty urbanizacyjne centrum miasta warto podyskutowac na forum. Czego »

  • Nieprzyjemne Aleje umrą 4dagome1 27.03.10, 04:55

    zgadzam się z autorem ale w alejach jest za mało banków i aptek .A Rarytas tomusi zostac ,Jedyny sklep spożywczy w Alejach»

  • Nieprzyjemne Aleje umrą vivreen 10.04.10, 21:56

    Pytanie tylko...czy po 18 jest pusto...bo nie ma rozrywki , czy dlatego ze mamy takich leniwych mieszkańców...??»