Wirtuoz skrzypiec zagra w Częstochowie
2009-07-29
, aktualizacja: 30.07.2009 12:24
Wszystko wskazuje na to, że Joshua Bell, który zagra w październiku na Stradivariusie Bronisława Hubermana zaprosi częstochowską młodzież muzyczną na swoją próbę generalną. Na jego koncert 20 października bilety rezerwować można w Filharmonii Częstochowskiej już od poniedziałku, 3 sierpnia.
ZOBACZ TAKŻE
- Bell - słuchanie go to jak jazda rolls-royce'em (18-10-09, 17:53)
- Częstochowa: Odsłonięto pomnik częstochowskich Żydów (20-10-09, 11:20)
- Sławna na cały świat muzyka cudownych dzieci (08-10-09, 21:02)
W Warszawie ruszyła sprzedaż cegiełek-biletów na koncert amerykańskiego wirtuoza skrzypiec Joshui Bella. Jego koncert w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej przewidziany jest na 21 października, a dochód z niego przeznaczony zostanie na fundusz budowy Muzeum Historii Żydów Polskich. Mówi się, że w tym roku będzie to w Polsce najbardziej oczekiwane spotkanie świata kultury, biznesu i polityki z całego świata.
Dla częstochowian jest jednak ważne, że gwiazda światowej wiolinistyki wystąpi wcześniej jako gość tegorocznej edycji Festiwalu Wiolinistycznego im. Bronisława Hubermana. Zagra na legendarnym Stradivariusie z roku 1713 roku, zwanym "Gibson ex Huberman", kupionym - jak twierdzą wtajemniczeni - za niebagatelną kwotę 3,5 miliona dolarów. Instrument należał przed laty właśnie do Bronisława Hubermana. To grając właśnie na tym instrumencie, młody skrzypek doprowadził Brahmsa do łez wzruszenia. Historia skrzypiec jest zawiła, zostały bowiem dwukrotnie skradzione. Pierwszy raz w roku 1919, w wiedeńskim hotelu - szybko jednak wróciły do właściciela. Za drugim razem, 20 lat później, zniknęły z garderoby Hubermana w Carnegie Hall i muzyk już ich nie odzyskał. Dopiero w 1985 mało znany nowojorski skrzypek na łożu śmierci przyznał się do kradzieży i zwrócił instrument. Przypomnijmy, że Bronisław Huberman - jeden z najwybitniejszych wirtuozów skrzypiec, założyciel i dyrektor Filharmonii Jerozolimskiej, urodził się w Częstochowie i mieszkał prawdopodobnie nieopodal Nowej Synagogi, na j ruinach której wzniesiono po wojnie gmach filharmonii. W naszym mieście cudowne dziecko skrzypiec pobierało pierwsze nauki gry na instrumencie, przed wyjazdem do warszawskich nauczycieli.
"Gibson ex Huberman" w rękach współczesnego geniusza zabrzmi w Częstochowie 20 października o godz. 19. Filharmonia Częstochowska jednak jeszcze biletów nie sprzedaje. Dyrektor Beata Młynarczyk informuje nas, że 3 sierpnia rozpocznie się przyjmowanie zamówień na nie. Ceny - od 50 do 130 zł (w zależności od miejsc), rezerwacje przyjmuje impresariat - tel. 034 324 18 54. W tej chwili uzgadniane są jeszcze ostatnie szczegóły pobytu wirtuoza w Polsce. Najnowsze informacje mówią o tym, że jest szansa, żeby Joshua Bell zaprosił częstochowską młodzież muzyczną na swoją próbę generalną w filharmonii i - być może - spotkał się na chwilę z młodymi kolegami.
- Pojawiła się ostatnio propozycja zorganizowania spotkania uczniów częstochowskiej szkoły muzycznej z wirtuozem przy okazji jego koncertu w filharmonii - poinformował nas Zygmunt Rolat, urodzony w Częstochowie biznesmen pochodzenia żydowskiego, mieszkający obecnie w Nowym Jorku, który współorganizuje i współfinansuje koncerty Bella. - Odniosłem się oczywiście bardzo pozytywnie do tego pomysłu. Jednak okazało się, że harmonogram pobytu Maestro w Polsce jest tak napięty, że na oddzielne spotkanie nie będzie czasu. Zaproponowałem więc, żeby młodzież wzięła udział w próbie. Taka możliwość obcowania młodzieży muzycznej z wielką sztuką będzie dla młodych częstochowian na pewno bardzo ważna i kształcąca. Jestem przekonany, że sam Mistrz nie będzie miał nic przeciwko obecności swoich młodszych kolegów i koleżanek na próbie.
Beata Młynarczyk potwierdza: z inicjatywą wystąpiła do Zygmunta Rolata dawna uczennica Szkoły Muzycznej, Barbara Łyczba, obecnie mama uczniów - przyszłych instrumentalistów. - Razem z dyrektorem Jerzym Salwarowskim jesteśmy absolutnie za tym, by wybitny skrzypek zaprosił młodych słuchaczy na próbę generalną - mówi nam dyrektorka - mamy wielką nadzieję, że tak się stanie. Liczę na to, że zaangażowanie w tę ideę Zygmunta Rolata przekona naszego wspaniałego solistę.
Pamiętajmy, że to właśnie Zygmunt Rolat, uratowany w Częstochowie od Holocaustu, był już m.in. sponsorem poprzedniej edycji Festiwalu im. Hubermana. To on stał się też odkrywcą faktu, że właśnie Bell koncertuje na skrzypcach patrona festiwalu i że w związku z tym powinien wystąpić w Częstochowie; to on finansuje festiwalowy koncert wirtuoza. Przy okazji rozmów o warunkach występu pojawiła się konieczność zorganizowania w Polsce innego jeszcze wydarzenia z udziałem Amerykanina. Tak zrodził się pomysł Rolata zorganizowania koncertu - benefisu na rzecz Muzeum Historii Żydów Polskich (częstochowianin z Nowego Jorku jest również prezesem Północnoamerykańskiego Komitetu Wspierania Budowy Muzeum).
Dla częstochowian jest jednak ważne, że gwiazda światowej wiolinistyki wystąpi wcześniej jako gość tegorocznej edycji Festiwalu Wiolinistycznego im. Bronisława Hubermana. Zagra na legendarnym Stradivariusie z roku 1713 roku, zwanym "Gibson ex Huberman", kupionym - jak twierdzą wtajemniczeni - za niebagatelną kwotę 3,5 miliona dolarów. Instrument należał przed laty właśnie do Bronisława Hubermana. To grając właśnie na tym instrumencie, młody skrzypek doprowadził Brahmsa do łez wzruszenia. Historia skrzypiec jest zawiła, zostały bowiem dwukrotnie skradzione. Pierwszy raz w roku 1919, w wiedeńskim hotelu - szybko jednak wróciły do właściciela. Za drugim razem, 20 lat później, zniknęły z garderoby Hubermana w Carnegie Hall i muzyk już ich nie odzyskał. Dopiero w 1985 mało znany nowojorski skrzypek na łożu śmierci przyznał się do kradzieży i zwrócił instrument. Przypomnijmy, że Bronisław Huberman - jeden z najwybitniejszych wirtuozów skrzypiec, założyciel i dyrektor Filharmonii Jerozolimskiej, urodził się w Częstochowie i mieszkał prawdopodobnie nieopodal Nowej Synagogi, na j ruinach której wzniesiono po wojnie gmach filharmonii. W naszym mieście cudowne dziecko skrzypiec pobierało pierwsze nauki gry na instrumencie, przed wyjazdem do warszawskich nauczycieli.
"Gibson ex Huberman" w rękach współczesnego geniusza zabrzmi w Częstochowie 20 października o godz. 19. Filharmonia Częstochowska jednak jeszcze biletów nie sprzedaje. Dyrektor Beata Młynarczyk informuje nas, że 3 sierpnia rozpocznie się przyjmowanie zamówień na nie. Ceny - od 50 do 130 zł (w zależności od miejsc), rezerwacje przyjmuje impresariat - tel. 034 324 18 54. W tej chwili uzgadniane są jeszcze ostatnie szczegóły pobytu wirtuoza w Polsce. Najnowsze informacje mówią o tym, że jest szansa, żeby Joshua Bell zaprosił częstochowską młodzież muzyczną na swoją próbę generalną w filharmonii i - być może - spotkał się na chwilę z młodymi kolegami.
- Pojawiła się ostatnio propozycja zorganizowania spotkania uczniów częstochowskiej szkoły muzycznej z wirtuozem przy okazji jego koncertu w filharmonii - poinformował nas Zygmunt Rolat, urodzony w Częstochowie biznesmen pochodzenia żydowskiego, mieszkający obecnie w Nowym Jorku, który współorganizuje i współfinansuje koncerty Bella. - Odniosłem się oczywiście bardzo pozytywnie do tego pomysłu. Jednak okazało się, że harmonogram pobytu Maestro w Polsce jest tak napięty, że na oddzielne spotkanie nie będzie czasu. Zaproponowałem więc, żeby młodzież wzięła udział w próbie. Taka możliwość obcowania młodzieży muzycznej z wielką sztuką będzie dla młodych częstochowian na pewno bardzo ważna i kształcąca. Jestem przekonany, że sam Mistrz nie będzie miał nic przeciwko obecności swoich młodszych kolegów i koleżanek na próbie.
Beata Młynarczyk potwierdza: z inicjatywą wystąpiła do Zygmunta Rolata dawna uczennica Szkoły Muzycznej, Barbara Łyczba, obecnie mama uczniów - przyszłych instrumentalistów. - Razem z dyrektorem Jerzym Salwarowskim jesteśmy absolutnie za tym, by wybitny skrzypek zaprosił młodych słuchaczy na próbę generalną - mówi nam dyrektorka - mamy wielką nadzieję, że tak się stanie. Liczę na to, że zaangażowanie w tę ideę Zygmunta Rolata przekona naszego wspaniałego solistę.
Pamiętajmy, że to właśnie Zygmunt Rolat, uratowany w Częstochowie od Holocaustu, był już m.in. sponsorem poprzedniej edycji Festiwalu im. Hubermana. To on stał się też odkrywcą faktu, że właśnie Bell koncertuje na skrzypcach patrona festiwalu i że w związku z tym powinien wystąpić w Częstochowie; to on finansuje festiwalowy koncert wirtuoza. Przy okazji rozmów o warunkach występu pojawiła się konieczność zorganizowania w Polsce innego jeszcze wydarzenia z udziałem Amerykanina. Tak zrodził się pomysł Rolata zorganizowania koncertu - benefisu na rzecz Muzeum Historii Żydów Polskich (częstochowianin z Nowego Jorku jest również prezesem Północnoamerykańskiego Komitetu Wspierania Budowy Muzeum).
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





