Z prokuratury. Gang rozbijany po kawałku
2012-02-15
, aktualizacja: 15.02.2012 20:25
Pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Częstochowie świętokrzyscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami CBŚ i UKS, zatrzymali 5 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. To kontynuacja sprawy z listopada ubiegłego roku, kiedy to zatrzymano 12 członków gangu.
Przypomnijmy, pod koniec listopada policjanci z Kielc, we współpracy z policjantami garnizonu śląskiego zatrzymali 12 członków zorganizowanej grupę przestępczą działającą w rejonie myszkowsko -zawierciańskim i w woj. świętokrzyskiego. Wśród tymczasowo aresztowanych był "Amadeo" - Rajmund M. z Włodowic - oficjalnie bezrobotnym który prowadził na żonę firmę zajmująca się rozbiórkami. Firma otrzymała m.in. intratne zlecenie rozbiórki starych hal targowych w centrum Myszkowa. Za sprawą tamtejszej straży miejskiej do myszkowskiego sądu trafił nawet w ub. roku do sądu wniosek przeciwko Rajmundowi M. za notoryczne naruszanie przepisów bhp przy rozbiórce hali. Kolejni z aresztowanych to myszkowanie: Arkadiusz N. zwany "Słonikiem" - pracował jako ochroniarz jednej z restauracji, gdzie w przeszłości była agencja towarzyska oraz Tomasz P. Z kolei Tomasz M. ps. "Lambada" z Żarek kojarzony był w przeszłości z tzw. mafią zawierciańską. W Prokuraturze Okręgowej w Częstochowie przestawiono im zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wymuszeń rozbójniczych, handlu narkotykami oraz popełnianie przestępstw gospodarczych i pranie brudnych pieniędzy. Za szefa gangu śledczy uważają Pawła W. mieszkańca woj. śląskiego. W środę Sąd Okręgowy w Częstochowie przedłużał im tymczasowe areszty.
Śledczy przyjęli tezę , że gang dzielił się na dwie grupy. Jedna to zatrzymani w ub. roku "żołnierze" do rozbojów i wymuszeń haraczy od przedsiębiorców i osób , które nie rozliczyły się z gangiem z korzyści podatkowych uzyskiwanych z fikcyjnych faktur potrzebnych do odliczania podatku VAT. Drugi człon gangu to mieszkańcy Śląska zajmujący się przestępczością gospodarczą. Wstępnie wyliczono, ze Skarb Państwa na wyłudzeniach podatków stracił w latach 2010-2011 co najmniej 3,5 mln zł. I teraz uderzono w "wyższą półkę". Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach wspólnie z prokuratorami z Częstochowy, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na zatrzymanie kolejnych 5 osób - w tym małżeństwo. Wszyscy to mieszkańcy woj. śląskiego w wieku 31 - 51 lat. Policjanci zabezpieczyli m.in. 65 segregatorów z dokumentacją księgowo- finansową, komputery, nośniki pamięci, kilkanaście telefonów komórkowych i kart sim oraz 18 tys. zł. Ponadto w mieszkaniu 41-letniego mieszkańca powiatu mikołowskiego znaleziono elementy wyposażenia policyjnego: kamizelkę kuloodporną, pałkę, okładkę policyjnej legitymacji służbowej oraz niebieskie światło błyskowe tzw. "koguta". Policjanci ustalają, do czego służyły mężczyźnie też przedmioty. Śledczy podejrzewają, że 41 - latek groził kilku osobom pozbawieniem życia i wymusił od nich łącznie ponad 100 tys. zł. On sam utrzymuje, ze jest tylko pracownikiem legalnie działającego firmy windykacyjnej.
Funkcjonariusze, na poczet przyszłych kar i roszczeń zabezpieczyli również 6 samochodów o łącznej wartości około 300 tys. zł. W czwartek zatrzymani trafią przed oblicze sądu który rozpatrzy wnioskiem o zastosowanie tymczasowych aresztów.
Śledczy przyjęli tezę , że gang dzielił się na dwie grupy. Jedna to zatrzymani w ub. roku "żołnierze" do rozbojów i wymuszeń haraczy od przedsiębiorców i osób , które nie rozliczyły się z gangiem z korzyści podatkowych uzyskiwanych z fikcyjnych faktur potrzebnych do odliczania podatku VAT. Drugi człon gangu to mieszkańcy Śląska zajmujący się przestępczością gospodarczą. Wstępnie wyliczono, ze Skarb Państwa na wyłudzeniach podatków stracił w latach 2010-2011 co najmniej 3,5 mln zł. I teraz uderzono w "wyższą półkę". Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach wspólnie z prokuratorami z Częstochowy, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na zatrzymanie kolejnych 5 osób - w tym małżeństwo. Wszyscy to mieszkańcy woj. śląskiego w wieku 31 - 51 lat. Policjanci zabezpieczyli m.in. 65 segregatorów z dokumentacją księgowo- finansową, komputery, nośniki pamięci, kilkanaście telefonów komórkowych i kart sim oraz 18 tys. zł. Ponadto w mieszkaniu 41-letniego mieszkańca powiatu mikołowskiego znaleziono elementy wyposażenia policyjnego: kamizelkę kuloodporną, pałkę, okładkę policyjnej legitymacji służbowej oraz niebieskie światło błyskowe tzw. "koguta". Policjanci ustalają, do czego służyły mężczyźnie też przedmioty. Śledczy podejrzewają, że 41 - latek groził kilku osobom pozbawieniem życia i wymusił od nich łącznie ponad 100 tys. zł. On sam utrzymuje, ze jest tylko pracownikiem legalnie działającego firmy windykacyjnej.
Funkcjonariusze, na poczet przyszłych kar i roszczeń zabezpieczyli również 6 samochodów o łącznej wartości około 300 tys. zł. W czwartek zatrzymani trafią przed oblicze sądu który rozpatrzy wnioskiem o zastosowanie tymczasowych aresztów.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy




