Świńska grypa na razie nam niestraszna

Aneta Nawrot
2009-11-03 , aktualizacja: 03.11.2009 14:51
A A A Drukuj
W Częstochowie nie ma chorych z podejrzeniem świńskiej grypy. Jeśli ktoś taki się zdarzy, szpital na Tysiącleciu zapewnia, że jest przygotowany na jego przyjęcie
Wirus świńskiej grypy
Fot. AP
Wirus świńskiej grypy
Na Ukrainie już ponad 70 osób zmarło z powodu grypy. Jak podają agencje prasowe, władze Ukrainy wciąż jednak nie bardzo wiedzą, w ilu przypadkach przyczyną śmierci była grypa sezonowa, a w ilu grypa typu A/H1N1. Główny lekarz sanitarny kraju Ołeksandr Biłowoł poinformował o trzech zgonach i o 14 zachorowaniach. Natomiast wiceminister zdrowia Wasyl Łazoryszynec mówił, że prawdopodobnie 67 ofiar grypy chorowało wcześniej na grypę typu AH1N1. Zgodnie natomiast twierdzą, że na Ukrainie, głównie w zachodniej części tego kraju, na tę groźną infekcję zapadło ok. 200 tys. osób.

Chorzy pojawili się także w rejonach przygranicznych Polski. W Przemyślu czy w Łańcucie są już pierwsi pacjenci. To osoby, które kilka dni temu wróciły z Ukrainy.

Co prawda Ukraina oddalona jest od Częstochowy o blisko 400 km, ale, jak twierdzą specjaliści, grypa może rozprzestrzenić się bardzo szybko. - Nasi pracownicy cały czas kontrolują, czy nie dotarła do nas grypa A/H1N1 - mówi rzeczniczka prasowa częstochowskiego sanepidu Edyta Kapelka. - Utrzymujemy stały kontakt z oddziałem zakaźnym szpitala na Tysiącleciu. Nie mieliśmy do tej pory żadnych zgłoszeń od lekarzy o podejrzeniach zachorowania na ten rodzaj grypy.

Chorych z podejrzeniem zakażenia wirusem świńskiej grypy należy jak najszybciej przewieźć na oddział zakaźny na Tysiąclecie. - Jesteśmy przygotowani, mamy leki - uspokaja dyrektor tego szpitala Janusz Adamkiewicz.

Częstochowscy lekarze, którzy śledzą informacje z Ukrainy, twierdzą, że mimo wykrycia u wielu tamtejszych pacjentów wirusa A/H1N1, zdecydowana większość cierpi jednak z powodu zwykłej grypy. - Dlatego namawiam wszystkich, szczególnie starsze osoby oraz ludzi mających schorzenia przewlekłe, aby jak najszybciej przyjęli szczepionkę przeciwko grypie - mówi internista Leszek Cichoń, szef przychodni Południe. - Po 10 dniach nabiera się odporności. Zaznaczam jednak, że szczepić się trzeba, kiedy nie ma się żadnej infekcji wirusowej.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy