Muniek w kosmosie
2009-11-20
, aktualizacja: 20.11.2009 19:33
Lider zespołu T-Love zadebiutował w dubbingu: dał głos postaci z animowanego filmu "Planeta 51". Jego Glar to hipisujący gitarzysta, autor spontanicznych tekstów i wokalista z gatunku "śpiewać każdy może".
Muńka usłyszymy w towarzystwie m.in. Macieja Stuhra i Piotra Adamczyka, zaś dialogi dla nich napisał Bartosz Wierzbięta (ten, z którego listy dialogowej do "Shreka" nie przestaniemy się śmiać chyba już nigdy).
Muńkowi podobało się nowe doświadczenie artystyczne, choć przyznał, ze praca w dubbingu nie jest łatwa: trzeba jednocześnie czuwać nad tekstem, który ma się przed oczami, zwracać uwagę na to, co się słyszy w słuchawkach i na to, co widać na ekranie. Przede wszystkim zaś nie wolno być spiętym, jako że to przeszkadza dobrze grać. Wokalista miał zaś zadanie nie lada, bo musiał wystąpić w dialogach, recytować i śpiewać.
Udało mu się jednak doskonale. Reżyser dubbingu Elżbieta Kopocińska-Bednarek nie musiała zlecać żadnych poprawek w materiale nagranym przez Muńka.
Film wejdzie na nasze ekrany 29 stycznia 2010 r. (do wczoraj przebywał w kosmosie - dosłownie: prom Discovery w sierpniu zawiózł go na międzynarodową stację kosmiczną i tam "Planeta 51" orbitowała wokół Ziemi; pierwsi obejrzeli ją astronauci). Opowiada o planecie zamieszkałej przez zielone ludziki, na której ląduje pewnego dnia statek NASA. Mieszkańcy planety uznają to za inwazję obcych i wpadają w popłoch - dokładnie tak jak Ziemianie na wszystkich naszych kosmiczno-katastroficznych produkcjach filmowych.
"Planetę 51" wyprodukowali Hiszpanie (zajęli się też reżyserią) i Brytyjczycy przy pomocy specjalistów z Hollywood, na czele ze scenarzystą "Shreka" Joe Stillmanem.
Obejrzyj zwiastuny "Planety 51":
Muńkowi podobało się nowe doświadczenie artystyczne, choć przyznał, ze praca w dubbingu nie jest łatwa: trzeba jednocześnie czuwać nad tekstem, który ma się przed oczami, zwracać uwagę na to, co się słyszy w słuchawkach i na to, co widać na ekranie. Przede wszystkim zaś nie wolno być spiętym, jako że to przeszkadza dobrze grać. Wokalista miał zaś zadanie nie lada, bo musiał wystąpić w dialogach, recytować i śpiewać.
Udało mu się jednak doskonale. Reżyser dubbingu Elżbieta Kopocińska-Bednarek nie musiała zlecać żadnych poprawek w materiale nagranym przez Muńka.
Film wejdzie na nasze ekrany 29 stycznia 2010 r. (do wczoraj przebywał w kosmosie - dosłownie: prom Discovery w sierpniu zawiózł go na międzynarodową stację kosmiczną i tam "Planeta 51" orbitowała wokół Ziemi; pierwsi obejrzeli ją astronauci). Opowiada o planecie zamieszkałej przez zielone ludziki, na której ląduje pewnego dnia statek NASA. Mieszkańcy planety uznają to za inwazję obcych i wpadają w popłoch - dokładnie tak jak Ziemianie na wszystkich naszych kosmiczno-katastroficznych produkcjach filmowych.
"Planetę 51" wyprodukowali Hiszpanie (zajęli się też reżyserią) i Brytyjczycy przy pomocy specjalistów z Hollywood, na czele ze scenarzystą "Shreka" Joe Stillmanem.
Obejrzyj zwiastuny "Planety 51":
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Muniek w kosmosie
drwal
21.11.09, 10:17
Już mi się podoba! Najlepszy obcy w roli pieska :)»




więcej zdjęć