Znalazł się trzeci hejnał Częstochowy

Tadeusz Piersiak
2009-12-18 , aktualizacja: 18.12.2009 21:42
A A A Drukuj
Niby wszyscy pamiętamy, że Częstochowa ma swój hejnał. A nawet trzy. Dwa znamy, teraz doszedł trzeci. Usłyszeli go jednak... warszawiacy. My - nie. U nas hejnału się nie wykorzystuje - żadnego.

Fot. Grzegorz Skowronek / AG


Kiedy przed dwoma laty "Gazeta" namawiała prezydenta, by zorganizował odtrąbienie podczas Dni Częstochowy hejnału miasta, okazało się, że to kłopot. Bo hejnały są dwa i nie wiadomo, który wybrać. W dodatku jeden jest dodatkowo kłopotliwy: napisano go na trzy trąbki - i to ten ostatecznie wykonano. Od tamtej pory z wieży ratusza nie było go słychać. Drugiego utworu zresztą też. Od przybytku głowa boli?

Teraz doszedł kolejny ambaras: "Gazeta otrzymała nuty jeszcze jednego sygnału i informację o jego niedawnym wykonaniu. Oto w Warszawie zabrzmiał trzeci "Hejnał Częstochowy" autorstwa Stanisława Antoniego Sypka, napisany już dawno temu, ale nam zupełnie nieznany. Okazją były urządzone w stołecznej archikatedrze 8 grudnia uroczystości 580. rocznicy śmierci Janusza I Starszego - ostatniego księcia mazowieckiego, pochowanego w podziemiach tejże świątyni. Ostatniego i wielce zasłużonego: to on przeniósł m.in. stolicę księstwa z Czerska do Warszawy.

- Uroczystość rozpoczęła się właśnie od odegrania tego hejnału - mówi kompozytor Stanisław A. Sypek. - Ale tytułu "Hejnał Częstochowy" nie podano oficjalnie. Dostał nazwę zastępczą "Z Orlich Gniazd", bardziej adekwatną do miejsca oraz tematu uroczystości.

Utwór wykonał trębacz Orkiestry Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, sierżant Stanisław Trzpiet. Potem wierni, a wśród nich liczni oficjalni goście, odśpiewali "Bogurodzicę". Uroczystości towarzyszył też koncert dawnej muzyki polskiej.

Stanisław A. Sypek urodził się w Częstochowie w 1932 r. i do momentu wyjazdu na studia w Akademii Muzycznej w Warszawie w 1954 r. był mieszkańcem naszego miasta. Tu ukończył LO im. Sienkiewicza oraz średnią szkołę muzyczną, tu grał na organach, prowadził chóry i orkiestry dęte. Był też nauczycielem technikum mechaniczno-elektrycznego.

Na wszelki wypadek przypominamy - mamy partyturę jego kompozycji. Gdyby miasto chciało z niej skorzystać, chętnie udostępnimy. A może rada miasta i jego komisarz pójdą krok dalej - w formie choćby konkursu (ale z uwzględnieniem tradycji) niech wyłonią jeden motyw muzyczny, przyjmą go oficjalnie i wreszcie używają w uroczystych momentach życia miasta.

Hejnały Częstochowy

Wyraz "hejnał" pochodzi z języka węgierskiego, gdzie oznaczał pieśń poranną, pobudkę, świt, jutrzenkę. W średniowieczu do obowiązków trębacza należało odgrywanie go rano i wieczorem, aby wskazywał strażom w bramach miejskich porę ich otwarcia lub zamknięcia. Trąbiono też na alarm, gdy wybuchł pożar lub pod mury zbliżał się nieprzyjaciel. Tradycja wygrywania melodii w wielu miastach odżywa. Jedne odgrzebały swoje zapomniane utwory, inne zamawiają nowe kompozycje.

Pierwszy hejnał Częstochowy skomponowany został w latach 50. XX w. przez Zygfryda Jałowieckiego, potem można go było posłuchać w 1966 r. przy okazji obchodów tysiąclecia państwa polskiego. Jest o tyle nietypowy, że napisany na trzy trąbki, a nie - jak typowe hejnały - na jedną. Drugi hejnał skomponował Stanisław Antoni Sypek; utworu tego w naszym mieście dotąd nie znano. Trzeci, najnowszy, na jedną trąbkę - Mateusz Pospieszalski.

Formalnie jednak nie są one hejnałami Częstochowy, lecz dedykowanymi Częstochowie. Utwór może być hejnałem dopiero po zapisaniu go w statucie miasta, który uchwalają radni. Prezydent Tadeusz Wrona obiecywał, że doprowadzi do prawnego zaakceptowania któregoś z hejnałów, dzięki czemu ten mógłby być wykonywany regularnie - może nie codziennie, ale na pewno częściej niż raz w roku. Tylko który wybrać?

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy