Huta Częstochowa wstrzymuje wypłatę pensji pracownikom
2010-01-07
, aktualizacja: 08.01.2010 14:07
Nie ma pieniędzy na wynagrodzenia dla hutników. Ukraiński inwestor zakończył rok z ogromną stratą. Jest bardzo prawdopodobne, że ISD Huta Częstochowa jeszcze w tym miesiącu zmieni właściciela.
ZOBACZ TAKŻE
- W Częstochowie powstanie ekologiczna elektrownia (16-04-10, 16:19)
- Huta Częstochowa: szykują się radykalne cięcia płac (09-02-10, 23:00)
- Częstochowska huta ma nowego właściciela (11-01-10, 22:00)
- Hutę Częstochowa przejmują Rosjanie (08-01-10, 20:08)
- Rosjanie przejęki kontrolę nad ukraińskim koncernem ISD (08-01-10, 17:09)
- Hutnicy w tym miesiącu nie dostaną całego wynagrodzenia - taką informację przekazał związkom zawodowym zarząd ISD Polska. Pracownicy dostaną tylko po 1500 zł. Reszta wynagrodzenia ma być wypłacona do końca stycznia. Tylko ci, których pensje są niższe niż 1500 zł, dostaną je teraz w całości.
- Zarząd zdecydował się na taki krok z pełną świadomością, że jest to złamanie pakietu socjalnego [gwarantuje on zatrudnienie i stałe wynagrodzenie do 2015 roku - przyp. red.]. To bardzo niepokojące - komentuje związkowiec Włodzimierz Seifryd.
Marek Lisowski próbuje zrozumieć zakład: - Styczeń zawsze był trudny - mówi związkowiec. - Jak to ujął prezes ISD Polska: "Zachód jeszcze śpi, a Wschód świętuje". W tym roku dodatkowo nałożył się na ten okres kryzys u naszych kontrahentów.
Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska, tłumaczy podobnie: - Zatrzymanie wypłat spowodowały zatory płatnicze w okresie świątecznym. Niektórzy kontrahenci nie wypłacili ISD Hucie Częstochowa pieniędzy w terminie.
- Rozumiemy to i spokojnie czekamy - mówi Lisowski - Zależy nam na zakładzie. Dotychczas robiliśmy wszystko, by wspólnie znaleźć receptę na kryzys.
Pod koniec czerwca ubiegłego roku związkowcy i pracodawca wspólnie wypracowali pakiet antykryzysowy. Jesienią, szukając kolejnych oszczędności, udało się podpisać aneks do pakietu socjalnego. Dotyczył odchodzenia z zakładu pracowników, którzy nabyli już prawa do emerytury. Kompromisy okazały się jednak niewystarczające.
Lisowski ma nadzieję, że zarząd ISD Polska dotrzyma zobowiązań i wypłaci hutnikom zaległe wynagrodzenia do końca miesiąca, a nawet wcześniej: - W walcowni leży przecież kilkaset ton zamówionej rury wiertniczej i kilka tysięcy ton rur innego gatunku. Pieniądze ze sprzedaży wystarczą na pokrycie zobowiązań wobec pracowników.
Przyznaje jednak, że nie ma pewności, że ta sytuacja się nie powtórzy: - Na to już nie będziemy mogli pozwolić - zapewnia związkowiec.
Czy spłata zaległości będzie jednak realna, skoro ukraiński inwestor zakończył rok ze stratą około 200 mln zł? To skutek nie tylko dramatycznego spadku zamówień na blachy od stoczni i przemysłu maszynowego, ale spadających cen na rynku stali.
Tymczasem jest duże prawdopodobieństwo, że ISD Huta Częstochowa jeszcze w tym miesiącu zmieni właściciela. Brytyjski dziennik "Financial Times" poinformował przedwczoraj, że ukraiński koncern ISD (Industrialnyj Sojuz Donbasa), który jest właścicielem nie tylko Huty Częstochowa, ale m.in. również węgierskiej huty Dunaferr, prowadzi rozmowy o sprzedaży większościowego pakietu swoich akcji z Rosjanami. Do transakcji może dojść jeszcze w styczniu.
ISD Polska w wydanym komunikacie potwierdziło tylko, że negocjacje z grupą inwestorów faktycznie trwają. Zaznaczyło jednak, że ewentualna transakcja nie dotyczy Stoczni Gdańskiej. Ma nadal należeć do ukraińskich właścicieli ISD - Siergieja Taruty, Witalija Hajduka i Oleksandra Mkrcztana. Szczegóły ewentualnej transakcji ma przekazać w najbliższym czasie biuro prasowe ISD w Kijowie.
"Financial Times" przypuszcza, że kupcami mogą być rosyjski magnat górniczy Aliszer Usmanow oraz grupa metalowa Jewraz, w której udziały ma miliarder Roman Abramowicz.
Związkowcy z ISD Huty Częstochowa ewentualną sprzedaż przyjmują spokojnie. - Nie mamy na to żadnego wpływu - mówi Lisowski. - Dla nas jest najważniejsze, jak będzie się układała współpraca z nowym inwestorem. Musimy stać na straży praw załogi.
- Na szczęście mamy pakiet socjalny - pociesza Seifryd.
Obecnie ISD Huta Częstochowa zatrudnia około 4500 osób.
O tym już się mówiło
Informacje o sprzedaży akcji przez ISD pojawiały się w ostatnim czasie kilka razy. Rok temu donosiła o tym "Rzeczpospolita", powołując się m.in. na ekspertów Fitch Rating. To znana agencja ratingowa, która oceniła zadłużenie ISD na ponad 3 mld dol. Analitycy twierdzili, że koniunktura na rynku stali zmusi ukraiński koncern do sprzedaży jednego ze swoich zakładów, jeśli ISD chce spłacić zobowiązania kredytowe. Specjaliści wskazywali hutę w Polsce albo na Węgrzech.
Półtora roku temu dziennik "Kommiersant" informował, że rozmowy z Donbasem prowadzi rosyjski koncern stalowy Jewraz, w którym większość udziałów ma miliarder Roman Abramowicz. Jeszcze wcześniej Ukraińcy negocjowali z rosyjskim Gazmetalem i nawet podpisali list intencyjny.
- Zarząd zdecydował się na taki krok z pełną świadomością, że jest to złamanie pakietu socjalnego [gwarantuje on zatrudnienie i stałe wynagrodzenie do 2015 roku - przyp. red.]. To bardzo niepokojące - komentuje związkowiec Włodzimierz Seifryd.
Marek Lisowski próbuje zrozumieć zakład: - Styczeń zawsze był trudny - mówi związkowiec. - Jak to ujął prezes ISD Polska: "Zachód jeszcze śpi, a Wschód świętuje". W tym roku dodatkowo nałożył się na ten okres kryzys u naszych kontrahentów.
Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska, tłumaczy podobnie: - Zatrzymanie wypłat spowodowały zatory płatnicze w okresie świątecznym. Niektórzy kontrahenci nie wypłacili ISD Hucie Częstochowa pieniędzy w terminie.
- Rozumiemy to i spokojnie czekamy - mówi Lisowski - Zależy nam na zakładzie. Dotychczas robiliśmy wszystko, by wspólnie znaleźć receptę na kryzys.
Pod koniec czerwca ubiegłego roku związkowcy i pracodawca wspólnie wypracowali pakiet antykryzysowy. Jesienią, szukając kolejnych oszczędności, udało się podpisać aneks do pakietu socjalnego. Dotyczył odchodzenia z zakładu pracowników, którzy nabyli już prawa do emerytury. Kompromisy okazały się jednak niewystarczające.
Lisowski ma nadzieję, że zarząd ISD Polska dotrzyma zobowiązań i wypłaci hutnikom zaległe wynagrodzenia do końca miesiąca, a nawet wcześniej: - W walcowni leży przecież kilkaset ton zamówionej rury wiertniczej i kilka tysięcy ton rur innego gatunku. Pieniądze ze sprzedaży wystarczą na pokrycie zobowiązań wobec pracowników.
Przyznaje jednak, że nie ma pewności, że ta sytuacja się nie powtórzy: - Na to już nie będziemy mogli pozwolić - zapewnia związkowiec.
Czy spłata zaległości będzie jednak realna, skoro ukraiński inwestor zakończył rok ze stratą około 200 mln zł? To skutek nie tylko dramatycznego spadku zamówień na blachy od stoczni i przemysłu maszynowego, ale spadających cen na rynku stali.
Tymczasem jest duże prawdopodobieństwo, że ISD Huta Częstochowa jeszcze w tym miesiącu zmieni właściciela. Brytyjski dziennik "Financial Times" poinformował przedwczoraj, że ukraiński koncern ISD (Industrialnyj Sojuz Donbasa), który jest właścicielem nie tylko Huty Częstochowa, ale m.in. również węgierskiej huty Dunaferr, prowadzi rozmowy o sprzedaży większościowego pakietu swoich akcji z Rosjanami. Do transakcji może dojść jeszcze w styczniu.
ISD Polska w wydanym komunikacie potwierdziło tylko, że negocjacje z grupą inwestorów faktycznie trwają. Zaznaczyło jednak, że ewentualna transakcja nie dotyczy Stoczni Gdańskiej. Ma nadal należeć do ukraińskich właścicieli ISD - Siergieja Taruty, Witalija Hajduka i Oleksandra Mkrcztana. Szczegóły ewentualnej transakcji ma przekazać w najbliższym czasie biuro prasowe ISD w Kijowie.
"Financial Times" przypuszcza, że kupcami mogą być rosyjski magnat górniczy Aliszer Usmanow oraz grupa metalowa Jewraz, w której udziały ma miliarder Roman Abramowicz.
Związkowcy z ISD Huty Częstochowa ewentualną sprzedaż przyjmują spokojnie. - Nie mamy na to żadnego wpływu - mówi Lisowski. - Dla nas jest najważniejsze, jak będzie się układała współpraca z nowym inwestorem. Musimy stać na straży praw załogi.
- Na szczęście mamy pakiet socjalny - pociesza Seifryd.
Obecnie ISD Huta Częstochowa zatrudnia około 4500 osób.
O tym już się mówiło
Informacje o sprzedaży akcji przez ISD pojawiały się w ostatnim czasie kilka razy. Rok temu donosiła o tym "Rzeczpospolita", powołując się m.in. na ekspertów Fitch Rating. To znana agencja ratingowa, która oceniła zadłużenie ISD na ponad 3 mld dol. Analitycy twierdzili, że koniunktura na rynku stali zmusi ukraiński koncern do sprzedaży jednego ze swoich zakładów, jeśli ISD chce spłacić zobowiązania kredytowe. Specjaliści wskazywali hutę w Polsce albo na Węgrzech.
Półtora roku temu dziennik "Kommiersant" informował, że rozmowy z Donbasem prowadzi rosyjski koncern stalowy Jewraz, w którym większość udziałów ma miliarder Roman Abramowicz. Jeszcze wcześniej Ukraińcy negocjowali z rosyjskim Gazmetalem i nawet podpisali list intencyjny.
- 90 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Huta wstrzymuje pensje. Zapłaci ludziom tylko t...
harry_man
07.01.10, 15:44
Na takich warunkach na jakich donbas musi funkcjonować ja też pozbyłbym siętej huty i to jak najszybciej.Jak można utrzymać firmę przy życiu, kiedy nie można zwolnić »
-
Huta Częstochowa wstrzymuje wypłatę pensji prac...
free_tomi
09.01.10, 13:20
Witam wszystkich wypowiadających sie na forum.Jestem tak zwanym Polwirowcem i myśle ,że teraz jak sytuacja wygląda tak a nie inaczej powinnismy sie trzymac razem (hutnicy i polwirowcy)a nie »
-
Szanowni czytelnicy forum
angrusz1
09.01.10, 14:24
Ale nie " byznesmeni " ale zwykli pracownicy - w szarej , czarnej czy może legalnej strefie .Czy nie mieliście takiej rozmowy ze swoim pracodawcą , a jakże " byznesmenem " , kiedy onże »




