Ludzie wciąż nie mają prądu. Horror w regionie trwa

ds
2010-01-15 , aktualizacja: 15.01.2010 22:19
A A A Drukuj
W naszym regionie w piątek wieczorem bez prądu było około 20 tys. ludzi. Enion niezmiennie zapewnia, że w ciągu 48 godzin powinien uporać się z resztą awarii.
Według Jacka Piersiaka, rzecznika Enion Częstochowa, nad usuwaniem uszkodzeń pracuje 525 osób. Na co dzień, czyli gdy nie ma takiego kataklizmu, zajmuje się tym 40 pracowników. Teraz ściągnięto przedstawicieli firm energetycznych z całej Polski: z Nowego Sącza, Wrocławia, Krakowa...

Najgorzej jest w powiecie myszkowskim. Tam bez prądu wciąż jest 3 tys. odbiorców, czyli ponad 10 tys. ludzi. Dlatego od dziś wszyscy energetycy, którzy nie będą już potrzebni w okolicach Częstochowy, Lublińca i Kłobucka dołączą do pracujących w tamtym rejonie. Np. w Żarkach Letnisku, gdzie sytuacja jest wyjątkowo trudna. - Co z tego, że linie wysokiego i średniego napięcia są już czynne, skoro w lesistym terenie uszkodzone są też linie prowadzące bezpośrednio do domów oraz domowe przyłącza. Do każdego trzeba wysłać ekipę monterów - tłumaczy Piersiak. - Podobna sytuacja jest w gminie Niegowa - dodaje.

W pozostałych powiatach dziś bez prądu powinny zostać już raczej pojedyncze ulice i domy, a nie całe miejscowości. - O ile nie będzie tak jak poprzedniej nocy, gdy padły nam cztery kolejne linie - mówi rzecznik. - Jedna działała od początku bez awarii, trzy były już naprawiane.

W piątek w południe Piersiak mówił - po raz pierwszy od początku tego horroru - o możliwości zastosowania linii tymczasowych tam, gdzie naprawiać już nie ma co i linie trzeba budować od nowa. Montaż miał się zacząć w sobotę rano. Wieczorem rzecznik zaczął się z tego wycofywać. - Są informacje o kradzieżach przewodów - tłumaczył. - Do budowy takich tymczasowych linii używalibyśmy przewodów izolowanych, których można dotknąć nawet pod napięciem. Gdyby jednak ktoś usiłował ukraść takie na linii średniego napięcia, zginie złodziej i wszyscy w promieniu 10 metrów.

Dlatego Enion zastanawia się, czy nie zaopatrzyć odbiorców, do których prąd nie dotrze, w agregaty.

Enion, który tygodnia powtarza, że w ciągu 48 godzin wszystkie awarie powinny być usunięte teraz znowu zapewnia, że do końca weekendu sytuacja energetyczna w regionie powinna wrócić do normy.

Podziel się

  • 46 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Region nadal bez prądu. Horror trwa romanwat 15.01.10, 19:53

    >>Region nadal bez prądu. Horror trwa<<"Znaj proporcjum mocium Panie". Horror? To, jak się ma to co tu,do tego na Haiti?»

  • Liczą sie zyski. Dlatego awaria trwa. 0gosc 16.01.10, 09:46

    Dla Prezesa Enionu liczą się zyski. Dlatego nie inwestuje się w sprzęt , ludzii materiały. W Częstochowskim Enionie brak specjalistycznego sprzętu, brakelektromonterów , brak materiałów. »

  • Ludzie wciąż nie mają prądu. Horror w regionie ... tom.makwinski 16.01.10, 13:35

    Ktoś za ten burdel powinien dostać kopa w d..e tak w Enionie jak i w urzędzie.Ja wam zapłace rachunek jak też uznam że przyszła na to pora»