Sejmowe gadu-gadu, czyli nasi na Wiejskiej
2010-03-02
, aktualizacja: 02.03.2010 21:35
Co robią w Sejmie nas posłowie? Jedni z zapałem piszą interpelacje, inni - dramaty polityczno-eschatologiczne. Wszyscy zapewniają, że solidnie pracują dla dobra swoich wyborców.

Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Jadwiga Wiśniewska PiS.
Bez wątpienia autorka największego wizerunkowego sukcesu częstochowskiego parlamentarzysty w tej kadencji Sejmu. Największego być może nawet od 1989 roku, bo nigdy wcześniej nie mieliśmy swojego sejmowo-senackiego przedstawiciela, którego tyle byłoby w medialnych przekazach. W najróżniejszych telewizjach wypowiada się na wszelkie tematy, od szkolnictwa - jest nauczycielką z zawodu, po energię atomową - fizykiem jądrowym nie jest. Jej znacznie jako polityka PiS również wzrosło a jego miarą jest skracający się dystans między posłanką a szefem partii. Gdy w rocznicę katastrofy smoleńskiej prezes Jarosław Kaczyński składał kwiaty pod pałacem prezydenckim, Jadwiga Wiśniewska razem z nim niosła wieniec. Gdy prezes prezentował liderów lokalnych list, którzy zapewnia PiS wyborcze zwycięstwo - roześmiana stała tuż obok niego. Miała zresztą prawdziwy powód do radości, bo wyrugowała z ''jedynki'' dotychczas niekwestiowanego przywódcę lokalnego PiS Szymona Giżyńskiego. W Sejmie też ja widać, bo siedzi tuż obok prezesa i niejednokrotnie coś mu szepce do ucha. Gdyby natomiast miarą poselskiej aktywności była liczba złożonych interpelacji - to także najaktywniejsza z częstochowskich parlamentarzystów. Można odnieść wrażenie, że każdy, kto się do niej zgłosi ze swoim kłopotem, może liczyć na to, ze zostanie bohaterem sejmowego wystąpienia pani poseł.
Jak oceniasz posła? Głos na TAK - SMS POD NUMER 72466 O TREŚCI CZ.05.TAK; głos na NIE - SMS POD NUMER 72466 O TREŚCI CZ.05.NIE
Bez wątpienia autorka największego wizerunkowego sukcesu częstochowskiego parlamentarzysty w tej kadencji Sejmu. Największego być może nawet od 1989 roku, bo nigdy wcześniej nie mieliśmy swojego sejmowo-senackiego przedstawiciela, którego tyle byłoby w medialnych przekazach. W najróżniejszych telewizjach wypowiada się na wszelkie tematy, od szkolnictwa - jest nauczycielką z zawodu, po energię atomową - fizykiem jądrowym nie jest. Jej znacznie jako polityka PiS również wzrosło a jego miarą jest skracający się dystans między posłanką a szefem partii. Gdy w rocznicę katastrofy smoleńskiej prezes Jarosław Kaczyński składał kwiaty pod pałacem prezydenckim, Jadwiga Wiśniewska razem z nim niosła wieniec. Gdy prezes prezentował liderów lokalnych list, którzy zapewnia PiS wyborcze zwycięstwo - roześmiana stała tuż obok niego. Miała zresztą prawdziwy powód do radości, bo wyrugowała z ''jedynki'' dotychczas niekwestiowanego przywódcę lokalnego PiS Szymona Giżyńskiego. W Sejmie też ja widać, bo siedzi tuż obok prezesa i niejednokrotnie coś mu szepce do ucha. Gdyby natomiast miarą poselskiej aktywności była liczba złożonych interpelacji - to także najaktywniejsza z częstochowskich parlamentarzystów. Można odnieść wrażenie, że każdy, kto się do niej zgłosi ze swoim kłopotem, może liczyć na to, ze zostanie bohaterem sejmowego wystąpienia pani poseł.
Jak oceniasz posła? Głos na TAK - SMS POD NUMER 72466 O TREŚCI CZ.05.TAK; głos na NIE - SMS POD NUMER 72466 O TREŚCI CZ.05.NIE
Tylko dwójkę częstochowskich posłów można zobaczyć w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych. Jadwiga Wiśniewska z PiS-u coraz częściej komentuje bieżące wydarzenia w programach informacyjnych telewizji publicznej, a Krzysztof Matyjaszczyk z SLD przesłuchuje różnych ważnych świadków stających przed komisją naciskową. Niestety, reprezentant lewicy ma pecha: choć świadkowie są równie ważni, jak ci co zeznający w sprawie afery hazardowej, to Matyjaszczyk kariery jak poseł Bartosz Arłukowicz nie robi. Pewnie dlatego, że obrady komisji hazardowej są transmitowane zdecydowanie częściej niż naciskowej.
Jednak formalnie rzecz biorąc, nie telewizja a budynek przy ul. Wiejskiej w Warszawie powinien być podstawową areną poselskiej aktywności. Zgodnie z sejmową statystyką (www.sejm.gov.pl, dane na 1 marca 2010 r.), najaktywniejszą przedstawicielką ziemi częstochowskiej jest właśnie Jadwiga Wiśniewska - od początku kadencji wypowiadała się z mównicy 122 razy. Najmniej aktywny poseł to Grzegorz Sztolcman z PO: głos w sejmie zabrał 24 razy. - Tak się ułożyło - tłumaczy. - Nie uważam jednak, że wypowiedzi z mównicy są w działalności posła najważniejsze. Istotniejsze to np. interpelacje składane w konkretnych sprawach i uzyskane na nie odpowiedzi pisemne.
Ale w interpelacjach Sztolcman też nie jest liderem, bo ma ich na swoim koncie 34, a Wiśniewska blisko 120. - Swoje złożyłem we wszystkich sprawach, w których moim zdaniem były potrzebne - twierdzi jednak poseł. - Czasem i interpelacji nie było, choć rozwiązaniu problemu poświęciłem sporo czasu. Np. o pieniądzach na budowę komisariatu policji w Kłomnicach rozmawiałem z komendantem głównym i mam zapewnienie, że pieniądze będą za dwa lata.
Halina Rozpondek z PO też szczególnie często na sejmową mównicę nie wkracza. Na swoim koncie ma 39 wypowiedzi. - Zabieram głos w sprawach, na których się znam i mam coś istotnego do powiedzenia, często jako sprawozdawca komisji - zapewnia. - Sejmowe statystyki najłatwiej się zapełnia zapytaniami poselskimi, bo praktycznie o wszystko można któregoś z ministrów zapytać. [poseł Wiśniewska zapytań sformułowała 60 - przyp. red.]. To taka bardziej zaczepno-polityczna działalność niż rzeczywista poselska aktywność. Nawet gdy PO była w opozycji, nie stosowałam metody zapytań.
Drugi co do częstotliwości wystąpień z mównicy jest Szymon Giżyński, ostatnio zawieszony w prawach członka PiS. Ma ich na swoim koncie 89. Najwyraźniej specjalizuje się w poselskich oświadczeniach, bo przygotował ich najwięcej spośród naszych posłów - aż 31. Ostatnie miało formę teatralną, a przez autora nazwane zostało polskim dramatem polityczno-eschatologicznym pt. "Naród polski i premier Tusk (eschatologia traktuje o rzeczach ostatecznych, m.in. śmierci i życiu po niej, w tym karach i nagrodach dla dusz); akcja dramatu jest prosta: naród pyta, premier milczy. W innym swoim oświadczeniu Giżyński proponuje, by posłowie sami sprzątali budynek na Wiejskiej, jeździli tylko pociągami osobowymi, z przesiadkami najrzadziej co 100 km (tak poznają życie swych wyborców), a w sejmowym hotelu temperaturę mieli raczej w okolicach 4 niż 18 st. C. Jak tłumaczy, była to zbiorcza reakcja na powtarzające się publikacje w niektórych gazetach (w oświadczeniu poseł nazwał je niemieckimi gazetami wychodzącymi w Polsce) na temat ograniczenia poselskich uprawnień.
Pozostała trójka częstochowskich posłów w oświadczeniach już się nie specjalizuje. Izabela Leszczyna z PO zgłosiła ich trzy, tyle samo Krzysztof Matyjaszczyk, a Lucjan Karasiewicz (Polska Plus) tylko jedno. Karasiewicz ma na swoim koncie 81 sejmowych wypowiedzi i 89 zgłoszonych interpelacji, Leszczyna 72 wypowiedzi i 27 interpelacji, a Matyjaszczyk 65 wypowiedzi i 51 interpelacji.
Jednak formalnie rzecz biorąc, nie telewizja a budynek przy ul. Wiejskiej w Warszawie powinien być podstawową areną poselskiej aktywności. Zgodnie z sejmową statystyką (www.sejm.gov.pl, dane na 1 marca 2010 r.), najaktywniejszą przedstawicielką ziemi częstochowskiej jest właśnie Jadwiga Wiśniewska - od początku kadencji wypowiadała się z mównicy 122 razy. Najmniej aktywny poseł to Grzegorz Sztolcman z PO: głos w sejmie zabrał 24 razy. - Tak się ułożyło - tłumaczy. - Nie uważam jednak, że wypowiedzi z mównicy są w działalności posła najważniejsze. Istotniejsze to np. interpelacje składane w konkretnych sprawach i uzyskane na nie odpowiedzi pisemne.
Ale w interpelacjach Sztolcman też nie jest liderem, bo ma ich na swoim koncie 34, a Wiśniewska blisko 120. - Swoje złożyłem we wszystkich sprawach, w których moim zdaniem były potrzebne - twierdzi jednak poseł. - Czasem i interpelacji nie było, choć rozwiązaniu problemu poświęciłem sporo czasu. Np. o pieniądzach na budowę komisariatu policji w Kłomnicach rozmawiałem z komendantem głównym i mam zapewnienie, że pieniądze będą za dwa lata.
Halina Rozpondek z PO też szczególnie często na sejmową mównicę nie wkracza. Na swoim koncie ma 39 wypowiedzi. - Zabieram głos w sprawach, na których się znam i mam coś istotnego do powiedzenia, często jako sprawozdawca komisji - zapewnia. - Sejmowe statystyki najłatwiej się zapełnia zapytaniami poselskimi, bo praktycznie o wszystko można któregoś z ministrów zapytać. [poseł Wiśniewska zapytań sformułowała 60 - przyp. red.]. To taka bardziej zaczepno-polityczna działalność niż rzeczywista poselska aktywność. Nawet gdy PO była w opozycji, nie stosowałam metody zapytań.
Drugi co do częstotliwości wystąpień z mównicy jest Szymon Giżyński, ostatnio zawieszony w prawach członka PiS. Ma ich na swoim koncie 89. Najwyraźniej specjalizuje się w poselskich oświadczeniach, bo przygotował ich najwięcej spośród naszych posłów - aż 31. Ostatnie miało formę teatralną, a przez autora nazwane zostało polskim dramatem polityczno-eschatologicznym pt. "Naród polski i premier Tusk (eschatologia traktuje o rzeczach ostatecznych, m.in. śmierci i życiu po niej, w tym karach i nagrodach dla dusz); akcja dramatu jest prosta: naród pyta, premier milczy. W innym swoim oświadczeniu Giżyński proponuje, by posłowie sami sprzątali budynek na Wiejskiej, jeździli tylko pociągami osobowymi, z przesiadkami najrzadziej co 100 km (tak poznają życie swych wyborców), a w sejmowym hotelu temperaturę mieli raczej w okolicach 4 niż 18 st. C. Jak tłumaczy, była to zbiorcza reakcja na powtarzające się publikacje w niektórych gazetach (w oświadczeniu poseł nazwał je niemieckimi gazetami wychodzącymi w Polsce) na temat ograniczenia poselskich uprawnień.
Pozostała trójka częstochowskich posłów w oświadczeniach już się nie specjalizuje. Izabela Leszczyna z PO zgłosiła ich trzy, tyle samo Krzysztof Matyjaszczyk, a Lucjan Karasiewicz (Polska Plus) tylko jedno. Karasiewicz ma na swoim koncie 81 sejmowych wypowiedzi i 89 zgłoszonych interpelacji, Leszczyna 72 wypowiedzi i 27 interpelacji, a Matyjaszczyk 65 wypowiedzi i 51 interpelacji.
- 113 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Wrona swojej pupilce.
kingston34
03.03.10, 09:46
Co jeszcze załatwi wrona swojej pupilce?. Jest to jakby nie patrzeć jedyna szansa, żeby przejąć władzę w częstochowskim pisie i pozbyć się zawieszonego.. »
-
Poseł Wiśniewska
begonia1234
04.03.10, 12:20
Dzisiaj pani poseł Wiśniewska wystąpiła rano w radio.Całkowita kompromitacja.Jeżeli PiS stawia teraz na takie osoby to koniec tej partii jest bliski. DNO.»
-
Sejmowe gadu-gadu, czyli nasi na Wiejskiej
leo-24
20.03.10, 00:03
Przestańcie karmić trolla. Wyjątkowego frustata i niespełnionegoprowincjonalnego redaktorzynę. On nic nie zdziałał( i i nie zdziała) w swoimżyciu oprócz opluwania innych_. Taka jego »
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć
