Na puchar nie pojadą, bo ich nie stać

Tadeusz Piersiak
2010-03-08 , aktualizacja: 08.03.2010 18:02
A A A Drukuj
Orkiestra z Wręczycy Wielkiej prawdopodobnie nie pojedzie na Puchar Świata w Poczdamie, bo nie ma pieniędzy. Na najważniejszą orkiestrową imprezę na świecie dotacji nie dostanie ani od ministra, ani od marszałka.
Członkowie orkiestr wciąż wierzą w cud: że znajdzie się jakaś potężna firma gotowa ich sponsorować
Członkowie orkiestr wciąż wierzą w cud: że znajdzie się jakaś potężna firma gotowa ich sponsorować
- Co by było, gdyby reprezentant Polski w jakiejś dyscyplinie sportowej nie mógł wyjechać na mistrzostwa świata, w których ma szanse na medal, bo go nie stać? - pyta Andrzej Kała dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury we Wręczycy Wielkiej. Tamtejsza Dziecięco-Młodzieżowa Orkiestra Dęta kilka dnie temu dostała zaproszenie do udziału w Pucharze Świata. GOK jeszcze waha się z odpowiedzią.

Orkiestrę w 1998 roku stworzyli Andrzej Kała i znany w regionie kapelmistrz Bartłomiej Pięta. Muzyk zaczynał od podstaw, od uczenia gry na instrumentach 44 uczniów gminnych szkół, wybranych po przesłuchaniach. W 2005 zdobyli I miejsce w XI Międzynarodowym Konkursie Młodzieżowych Orkiestr Dętych w Jastrzębiu Zdroju, dwa lata później wystąpili na Międzynarodowej Paradzie Orkiestr Dętych w Bayereuth w Niemczech. Wreszcie w zeszłym roku "wykosili" konkurencję na Mistrzostwach Europy w Rastede. "Młodzież z "Wręczycy" z miejscowości Wielka" - jak pisała niemiecka prasa o kompletnie nieznanym zespole - zdobyła złoty medal w kategorii muzyki konkursowej prezentowanej na scenie (medalu srebrnego ani brązowego jury nie przyznało). Medal srebrny zdobyli w paradzie marszowej oraz za przemarsz z zatrzymaniem i grą w miejscu. Do tego za musztrę paradną (show) doszedł puchar. Z tym wynikiem zespół z Wręczycy zakwalifikował się do Pucharu Świata w Poczdamie.

Kała: - Z tego co wiem, prócz Wręczycy do Pucharu zakwalifikował się jeszcze tylko jeden polski zespół.

Ale orkiestra na prestiżową imprezę nie pojedzie. Nie ma pieniędzy! Sama akredytacja to ponad 10 tys. euro. Pobyt jednego członka Orkiestry w Poczdamie (25 lipca - 1 sierpnia) kosztuje 30 euro. - GOK ani gmina nawet nie mogły się przymierzyć do tych kwot - mówi z żalem Kała. - Złożyliśmy wnioski o dofinansowanie udziału w Pucharze do marszałka województwa i ministra kultury. Wnioski zostały przyjęte jako poprawnie sporządzone, ocenione merytorycznie pozytywnie i - odrzucone.

Tymczasem Orkiestra z Wręczycy dostała zaproszenie na kolejną prestiżową imprezę - Mistrzostwa Europy w Luksemburgu (7 - 10 lipca). Koszt udziału: 10 euro od osoby. GOK i gmina złożyły się na wyjazd swojego reprezentacyjnego zespołu.

- Oczywiście to impreza niższej rangi - europejskiej, kiedy Puchar w Poczdamie ma zasięg światowy - komentuje Kała. - W obydwóch mamy szansę na odniesienie sukcesów, które promować będą nie tylko Wręczycę, ale i region częstochowski, województwo śląskie czy (przepraszam, jeśli jestem nie dość skromny) Polskę wreszcie. Dlatego wciąż wierzymy w cud: oto znajduje się jakaś potężna firma gotowa nas sponsorować. Zapewniam, że potrafimy się odwzajemnić.

komentarz

Co by było, gdyby reprezentant Polski nie mógł wyjechać na sportowe mistrzostwa świata, w których ma szanse na medal, bo go nie stać? Byłby wielki skandal - odpowiadamy dyrektorowi GOK-u. Pozostawiając już na boku sprawę kosztów codziennego utrzymania takiego zespołu sportowego. A tu mamy przecież do czynienia tylko z jakąś tam amatorską i to jeszcze dziecięco-młodzieżową orkiestrą. Na dokładkę...dętą!

W takich sytuacjach wychodzi na jaw obłuda naszego oficjalnego życia. Oto w Roku Chopinowski minister roztkliwia się nad internetowym portalem dla dzieci popularyzującym wiedzę o wirtuozie. Wciąż słyszymy i czytamy, że edukacja muzyczna Polaków leży. Czy jest lepsza metoda zdobywania wiedzy niż praktyka? Do tego uprawiana z zapałem właściwym właśnie amatorom. Bo czy jest coś bardziej szczerego i bezinteresownego niż uprawianie sztuki z wewnętrznej potrzeby? W przypadku młodzieży z Wręczycy mamy do czynienia z pasją tworzenia amatorów i mistrzostwem zarazem - i to udokumentowanym europejskimi sukcesami. Ale cóż - za zaangażowanie dziękujemy, pieniędzy dla was nie mamy!

Pozostaje wiara w cud! Bo takie na szczęście się zdarzają. Okazuje się, że poważny dziś prezes jako chłopiec grał na bębnie w orkiestrze dętej i w pełni rozumie problem. Może pani dyrektor generalny uczyła się w domu rodzinnym muzyki i podziela zaangażowanie innych. Chcą pomóc. Może i po to, żeby zawstydzić oficjalne czynniki. Pani dyrektor, Panie prezesie, młodzi z Wręczycy chcą przysporzyć Polsce splendorów...

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów