Zwierzak przyszedł do miasta nie wiadomo po co
2010-03-11
, aktualizacja: 11.03.2010 21:56
Ulicami Częstochowy wędrował w czwartek... jenot.
Zwierzę jest nieco mniejsze od lisa, ma czarny pysk i szare puszyste futro. Choć pochodzi z Dalekiego Wschodu, w polskich lasach nie jest wyjątkiem. Ale pojawienie się na ul. Filomatów, czyli na terenie dawnego Wełnopolu, nie było normalne, dlatego tropem jenota ruszyli miejscy strażnicy, specjaliści od ochrony środowiska i lasów, a przede wszystkim lekarz weterynarii. Chcieli zwierzaka schwytać i wywieźć. Niestety, okazało się, że jenot jest chory, więc lekarz zdecydował, by go uśpić.
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Zwierzak przyszedł do miasta nie wiadomo po co
seymour1601
12.03.10, 09:07
Jenoty, podobnie jak tchórzofretki czy szopy pracze, są obecnie, choć jeszczerzadko, trzymane w domach jako zwierzęta towarzyszące. W Japonii były hodowanejako zwierze domowe i "przynoszące »
-
Zwierzak przyszedł do miasta nie wiadomo po co
komandor-tarkin
12.03.10, 20:03
Świetny tytuł artykułu. Skoro nie wiadomo po co przyszedł do miasta, to możetrzeba było się go zapytać jak jeszcze żył.»
Najczęściej czytane24 htydzień



