Klęska w lasach największa od 1992 r.

ek, pap
2010-03-16 , aktualizacja: 15.03.2010 20:13
A A A Drukuj
Kilka leśnictw zostało praktycznie zmiecionych z ziemi, a straty wstępnie oceniono na 150 mln zł. Styczniowy atak zimy katowicka dyrekcja Lasów Państwowych uznała za największą klęskę ostatnich lat.
Czatachowa
Fot. Piotr Deska / AG
Czatachowa


Dotknęła ona niemal całą Jurę Krakowsko-Częstochowską, a najbardziej nadleśnictwa, Kłobuck, Gidle, Złoty Potok a także Herby i Olesno.

- Kilka leśnictw zostało praktycznie zmiecionych - ocenił wczoraj Kazimierz Szabla, szef katowickiej dyrekcji Lasów Państwowych. - Szkody wystąpiły na blisko 200 tys. hektarów, z czego kilka tysięcy to obszary całkowicie zniszczone. Szadź i oblodzenie nie są w lasach niczym niezwykłym, ale występowania tych zjawisk tak intensywnie, na tak dużym obszarze, nie odnotowano jeszcze w historii leśnictwa.

Młodniki i uprawy trzeba będzie odtworzyć, bo nie były się w stanie podnieść. Ilość drzewa wyłamanego z powodu szadzi i lodu szacuje się na ponad milion metrów sześciennych. Leśnicy oceniają, że odtworzenie drzewostanu będzie kosztować 20-30 mln zł. Straty spowodowane utratą hodowanego od wielu lat lasu są wielokrotnie większe. Ostateczny rachunek będzie znany wiosną, kiedy leśnicy będą w stanie precyzyjnie zinwentaryzować szkody - ale wstępnie straty szacowane są na 150 mln zł. Zdaniem leśników, to największa klęska od czasu wielkiego pożaru lasu w Kuźni Raciborskiej w 1992 r.

Olbrzymie straty ponieśli również właściciele prywatnych lasów. Dyr. Szabla zapowiedział, że leśnicy - za pośrednictwem starostw - będą pomagać im w przygotowaniu wniosków o fundusze z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Dzięki tym pieniądzom prywatni właściciele będą mogli powtórnie zalesić zniszczone tereny.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów