PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę
2010-03-18
, aktualizacja: 18.03.2010 12:59
Na peronie gęsto od ludzi. Wjeżdża pociąg - raptem trzy wagony jednostki elektrycznej. Tak jest w każdą niedzielę wieczorem, gdy setki studentów i pracowników jadą z rodzinnej Częstochowy do Krakowa
ZOBACZ TAKŻE
- Kto chce remontu torów między Częstochową a Koniecpolem (02-04-10, 07:00)
- Do Warszawy pojedziemy pociągiem przez... Łowicz (17-03-10, 21:40)
- Dworce kolejowe bez kas biletowych (11-03-10, 14:00)
- Pociążek zamiast pociągu (04-03-10, 19:41)
- PKP: Mniej pociągów do Włoszczowy (23-02-10, 18:27)
SONDAŻ
Na peronie gęsto od ludzi. Wjeżdża pociąg - raptem trzy wagony jednostki elektrycznej. Tak jest w każdą niedzielę wieczorem, gdy setki studentów i pracowników jadą z rodzinnej Częstochowy do Krakowa
Korespondencja sms-owa między córką a odprowadzającym ją ojcem:
Córka, godz. 18.31 (2 min. po odjeździe pociągu): Fantastycznie, nawet nie ma gdzie siąść. Stoję w środku przedziału i zaraz umrę. MASAKRA!!!
Ojciec, godz. 18.32: Wytrzymaj!
C, godz. 18.34: Biorąc pod uwagę, że czeka mnie jeszcze 2,5 godziny stania to i tak mam dobry humor. To jest po prostu groteska!
Ojciec, godz. 18.45. Nie od dziś kolej prowadzi działalność nie przewozową lecz kabaretową.
Córka, godz. 18.51: To nie jest kabaret tylko dramat. Najgorzej jak [pociąg] hamuje. Swoją drogą to tym się powinien zająć jakiś inspektor bhp, bo taka podróż jest niebezpieczna dla zdrowia!
Ojciec, godz. 18.52: Albo odwrotnie: powoduje, że człowiek twardnieje.
Córka, godz. 18.57: Dzięki nawigacji [wbudowanej w komórkę] wiem, że jestem w Myszkowie. Siadłam sobie na walizce, ale nie wiem czy wytrzyma, bo raczej sztab Ikei (tam kupiono walizkę - przyp. red.) nie przewidywał ewentualności, że w pociągu między dwoma dużymi miastami można jechać w takich warunkach! Gorzej niż bydło.
Ojciec, godz. 19.00. Przydałaby ci się walizka z „40-latka” (przed wyjazdem ojciec i córka obejrzeli odcinek „Obcy w domu”, w którym teść - Władysław Hańcza i szwagier - Janusz Gajos przyjeżdżają do Warszawy ze starą - dla niepoznaki - walizką z pieniędzmi na zakup auta).
Córka, godz. 20.23. Krzeszowice. Jest strasznie gorąco, nie wytrzymam!
Ojciec, godz. 20.27: Jeszcze tylko pół godziny. Zdejmij płaszcz i zmień nogę!
Córka, godz. 20.31. No właśnie zdjęłam i zmieniłam - a mimo to umieram!
Ojciec, godz. 20.35: Nie warto!
Córka, godz. 21.02. Kraków (.
Dantejskie sceny rozgrywają się w każdą niedzielę wieczorem - nie tylko w opisanym pociągu Przewozów Regionalnych, ale i wcześniejszym, pod szyldem PKP Intercity. Natomiast w piątki trudno wepchać się do pociągu (pociążku?) z Krakowa do Częstochowy.
Ta linia nie jest zresztą wyjątkiem. Podobne przeżycia są udziałem podróżnych w całej Polsce. Przewoźnicy kolejowi mają za mało wagonów i składy coraz częściej przypominają "ogryzki". Opisany sms-ami pociąg tworzyła trzywagonowa jednostka Przewozów Regionalnych. Ale w piątek pociąg konkurencyjnej firmy PKP Intercity, którym z Krakowa do Czestochowy jechała nasza bohaterka - miał tylko dwa wagony klasy 2!
Z powodu braku wagonów Przewozy Regionalne odwołały niedawno siedem pociągów na trasie Katowice - Tychy i tyle samo w kierunku przeciwnym.
Korespondencja sms-owa między córką a odprowadzającym ją ojcem:
Córka, godz. 18.31 (2 min. po odjeździe pociągu): Fantastycznie, nawet nie ma gdzie siąść. Stoję w środku przedziału i zaraz umrę. MASAKRA!!!
Ojciec, godz. 18.32: Wytrzymaj!
C, godz. 18.34: Biorąc pod uwagę, że czeka mnie jeszcze 2,5 godziny stania to i tak mam dobry humor. To jest po prostu groteska!
Ojciec, godz. 18.45. Nie od dziś kolej prowadzi działalność nie przewozową lecz kabaretową.
Córka, godz. 18.51: To nie jest kabaret tylko dramat. Najgorzej jak [pociąg] hamuje. Swoją drogą to tym się powinien zająć jakiś inspektor bhp, bo taka podróż jest niebezpieczna dla zdrowia!
Ojciec, godz. 18.52: Albo odwrotnie: powoduje, że człowiek twardnieje.
Córka, godz. 18.57: Dzięki nawigacji [wbudowanej w komórkę] wiem, że jestem w Myszkowie. Siadłam sobie na walizce, ale nie wiem czy wytrzyma, bo raczej sztab Ikei (tam kupiono walizkę - przyp. red.) nie przewidywał ewentualności, że w pociągu między dwoma dużymi miastami można jechać w takich warunkach! Gorzej niż bydło.
Ojciec, godz. 19.00. Przydałaby ci się walizka z „40-latka” (przed wyjazdem ojciec i córka obejrzeli odcinek „Obcy w domu”, w którym teść - Władysław Hańcza i szwagier - Janusz Gajos przyjeżdżają do Warszawy ze starą - dla niepoznaki - walizką z pieniędzmi na zakup auta).
Córka, godz. 20.23. Krzeszowice. Jest strasznie gorąco, nie wytrzymam!
Ojciec, godz. 20.27: Jeszcze tylko pół godziny. Zdejmij płaszcz i zmień nogę!
Córka, godz. 20.31. No właśnie zdjęłam i zmieniłam - a mimo to umieram!
Ojciec, godz. 20.35: Nie warto!
Córka, godz. 21.02. Kraków (.
Dantejskie sceny rozgrywają się w każdą niedzielę wieczorem - nie tylko w opisanym pociągu Przewozów Regionalnych, ale i wcześniejszym, pod szyldem PKP Intercity. Natomiast w piątki trudno wepchać się do pociągu (pociążku?) z Krakowa do Częstochowy.
Ta linia nie jest zresztą wyjątkiem. Podobne przeżycia są udziałem podróżnych w całej Polsce. Przewoźnicy kolejowi mają za mało wagonów i składy coraz częściej przypominają "ogryzki". Opisany sms-ami pociąg tworzyła trzywagonowa jednostka Przewozów Regionalnych. Ale w piątek pociąg konkurencyjnej firmy PKP Intercity, którym z Krakowa do Czestochowy jechała nasza bohaterka - miał tylko dwa wagony klasy 2!
Z powodu braku wagonów Przewozy Regionalne odwołały niedawno siedem pociągów na trasie Katowice - Tychy i tyle samo w kierunku przeciwnym.
- 139 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
113 głosów
-
Wpuscic DB
mustangmac
19.03.10, 08:28
Niech w koncu DB zacznie u nas obslugiwac przewozy kolejowe. Beda dlugiepociagi, czysto, na czas i jeszcze na tym zarobia w przeciwienstwie do pkp.»
-
PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę
52.ewa
19.03.10, 10:40
Czytajac nie wieżyłam,pomyślałam, że opisana jest moja historia z roku 1976, jechałam tym samym pociągiem; Częstochowa-Kraków, byłam w zaawansowanej ciąży i myślałam, że urodzę. Pociąg był »
-
PKP: Stoję w środku przedziału i zaraz umrę
adam81w
21.03.10, 16:27
Jechałem z Katowic do Warszawy miesiąc temu. Wracałem po północy już, też wniedzielę (w zasadzie to był poniedziałek) i na stacji Częstochowa pociąg miałjeden z postojów (choć i tak lepiej »
Najczęściej czytane24 htydzień





