Policja apeluje: ludzie, bądźcie nieufni

mam
2010-04-22 , aktualizacja: 22.04.2010 19:47
A A A Drukuj
Wszystkie oszczędności straciły dwie mieszkanki Blachowni, które po rozmowie telefonicznej ratowały z opresji rzekomych krewnych
W środę do 83-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna. Powiedział, że jest jej wnukiem, miał wypadek pod Kłobuckiem i poprosił o pomoc w sfinansowaniu strat. Starsza kobieta przygotowała mu wszystkie oszczędności - 9 tys. zł, złoty sygnet i pierścionek. Po pieniądze, zamiast wnuczka, przyszła "koleżanka wnuczka". Staruszka przekazała jej oszczędności życia.

Godzinę później również w Blachowni prawdopodobnie ten samo oszust podał się za siostrzeńca 80-letniej kobiety. Znów opowiedział o wypadku pod Kłobuckiem, a pieniędzy potrzebował na pokrycie szkody. Kiedy starsza kobieta wracał z banku, gdzie wypłaciła 24 tys. zł, zaczepiło ją dwóch mężczyzn. Oświadczyli, że przysyła ich siostrzeniec. Mieszkanka Blachowni bez wahania oddała im pieniądze.

Policja przestrzega: oszust wykorzysta każdą metodę, aby wzbudzić współczucie, troskę lub świadomość, że pilnie trzeba nieść pomoc. Gdy dzwoni do nas rzekomy członek rodziny - bądźmy nieufni, wypytujmy o jak najwięcej znanych nam szczegółów. Gdy sami pytamy: czy to ty, Maćku, pomagamy oszustom. Gdy nasze zaniepokojenie wzbudzi nieznajomy głos dzwoniącego, zawsze usłyszymy, iż rzekomy wnuczek, siostrzeniec jest właśnie przeziębiony, bierze leki itp. Warto pod takim telefonie zadzwonić na policję. Nigdy nie przekazuj pieniędzy obcym, rzekomym znajomym krewniaka.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów