Prokuraturo, czy w szpitalu śmierdzi?
2010-05-07
, aktualizacja: 07.05.2010 22:14
Doniesienie przeciwko dyrektorowi Parkitki złożyli do prokuratury pracownicy zakładu diagnostyki obrazowej i wszystkie związki zawodowe działające w szpitalu przy ul. Bialskiej.
ZOBACZ TAKŻE
- Felieton: Co ma kampania wyborcza do szpitala (06-07-10, 22:07)
Przyczyną są komplikacje po połączeniu Parkitki i Tysiąclecia w jeden Wojewódzki Szpital Specjalistyczny. Parkitka ma nowe tomografy, rezonans magnetyczny, angiograf... Dostała je na własność od zarządu województwa. Tysiąclecie - póki było osobnym szpitalem - nie dysponowało takim sprzętem, dlatego zawarło umowę z prywatną firmą Med-Sport. To ona na własnych tomografach i rezonansach robiła mu badania. Po połączeniu jednak Tysiąclecie może korzystać z urządzeń Parkitki.
A umowa z Med-Sportem? Ustawa zabrania szpitalom jednoczesnego korzystania ze sprzętu własnego i prywatnej firmy. By uniknąć złamania ustawy, dyrektor połączonego szpitala Kazimierz Pankiewicz rozważał m.in. wydzierżawienie szpitalnego tomografu i rezonansu Med-Sportowi oraz podpisanie z firmą umowy na świadczenie usług szpitalowi. Tłumaczył, że przy okazji szpital zyska pieniądze z dzierżawy.
Związki wietrzą coś niedobrego
Na to wzburzyły się związki zawodowe. Przypominają, że nowe, kosztowne urządzenia zarząd województwa kupił z publicznych pieniędzy: - Mamy przehandlować publiczną własność? Poza tym, za pieniędzmi z dzierżawy przyjdą rachunki za wykonane przez Med-Sport badania. Co będzie wyższe? Tego nie możemy się dowiedzieć od dyrekcji.
Zakład diagnostyki obrazowej na Parkitce robi przede wszystkim tomografie i rezonansy pacjentom z oddziałów. W ubiegłym roku takich badań było aż 8 tys. Przedstawiciele związków podkreślają: - Kiedy te usługi przejmie Med-Sport, trzeba mu będzie zapłacić. Już mu płacimy - za pacjentów z Tysiąclecia, choć nie musimy, mamy przecież własny tomograf i rezonans. A badań jest mnóstwo. W przedostatni weekend kwietnia zakład diagnostyki obrazowej na Parkitce od godz. 13 w piątek do poniedziałku samych tomografii wykonał 189.
Księgowość poinformowała związki, jak Med-Sport wycenia badania dla szpitala: tomografia - 220 zł, rezonans - 530 zł. - Ale niektórych badań nie robi - opowiada jeden z lekarzy. - Nam np. odsyła pacjenta wymagającego np. tomografii, przy której musi być lekarz. Co ważne, utrzymywanie personelu do tego typu badań znacznie podnosi ich koszt. Jeżeli wydzierżawimy prywatnej firmie nasz sprzęt, czy utrzyma kwoty 220 i 530 zł? Wątpię.
Awantura o umowę
Na spotkaniu z dyr. Pankiewiczem związkowcy usłyszeli, że to, czy w szpitalu doszło do złamania ustawy, oceni Ministerstwo Zdrowia. I że dopiero wtedy się postanowi: utrzymać status quo czy wydzierżawić tomografy i rezonans Med-Sportowi. Dyrektor uprzedził przy tym, że zerwanie umowy z Med-Sportem oznacza konsekwencje finansowe - wypłatę ok. 1 mln zł odszkodowania. Taką kwotę wyznacza bowiem podpisany aneks do tejże umowy.
- Kto w imieniu szpitala podpisał ten aneks? Kiedy i na jakich warunkach? - pytają oburzone związki. - Znaków zapytania w tej sprawie jest dużo, a odpowiedzi nie możemy się doprosić. Dlaczego szpital nie zwracał się o opinię Ministerstwa Zdrowia, zanim podpisał aneks do umowy z Med-Sportem? Postanowiliśmy więc zadać dyrekcji wszystkie nasze pytania przez prokuraturę. W naszej ocenie ta sprawa śmierdzi.
Doniesienie złożył cały personel zakładu diagnostyki obrazowej. Podpisało się pod dokumentem także siedem związków zawodowych - wszystkie działające w szpitalu przy ul. Bialskiej. I to one zawiadomiły o swoich wątpliwościach wojewodę, marszałka oraz NIK.
Dyrektor: na razie czekam
Bez komentarza pozostawia dyrektor krok związków. - Na razie przecież nie zrobił nic, co by dawało powód do składania doniesienia. Nie podjął żadnej decyzji w sprawie sprzętu, jest dopiero na etapie zbierania opinii - podkreśla rzeczniczka szpitala Magdalena Sikora.
Opinia Ministerstwa Zdrowia właśnie nadeszła. Brzmi następująco: można tu mówić o konkurencji sprzętu szpitalnego i prywatnego, ostateczną decyzję, co robić, niech podejmie marszałek - organ założycielski szpitala. Szpital czeka jeszcze na opinie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także zespołu radców prawnych Urzędu Marszałkowskiego.
A umowa z Med-Sportem? Ustawa zabrania szpitalom jednoczesnego korzystania ze sprzętu własnego i prywatnej firmy. By uniknąć złamania ustawy, dyrektor połączonego szpitala Kazimierz Pankiewicz rozważał m.in. wydzierżawienie szpitalnego tomografu i rezonansu Med-Sportowi oraz podpisanie z firmą umowy na świadczenie usług szpitalowi. Tłumaczył, że przy okazji szpital zyska pieniądze z dzierżawy.
Związki wietrzą coś niedobrego
Na to wzburzyły się związki zawodowe. Przypominają, że nowe, kosztowne urządzenia zarząd województwa kupił z publicznych pieniędzy: - Mamy przehandlować publiczną własność? Poza tym, za pieniędzmi z dzierżawy przyjdą rachunki za wykonane przez Med-Sport badania. Co będzie wyższe? Tego nie możemy się dowiedzieć od dyrekcji.
Zakład diagnostyki obrazowej na Parkitce robi przede wszystkim tomografie i rezonansy pacjentom z oddziałów. W ubiegłym roku takich badań było aż 8 tys. Przedstawiciele związków podkreślają: - Kiedy te usługi przejmie Med-Sport, trzeba mu będzie zapłacić. Już mu płacimy - za pacjentów z Tysiąclecia, choć nie musimy, mamy przecież własny tomograf i rezonans. A badań jest mnóstwo. W przedostatni weekend kwietnia zakład diagnostyki obrazowej na Parkitce od godz. 13 w piątek do poniedziałku samych tomografii wykonał 189.
Księgowość poinformowała związki, jak Med-Sport wycenia badania dla szpitala: tomografia - 220 zł, rezonans - 530 zł. - Ale niektórych badań nie robi - opowiada jeden z lekarzy. - Nam np. odsyła pacjenta wymagającego np. tomografii, przy której musi być lekarz. Co ważne, utrzymywanie personelu do tego typu badań znacznie podnosi ich koszt. Jeżeli wydzierżawimy prywatnej firmie nasz sprzęt, czy utrzyma kwoty 220 i 530 zł? Wątpię.
Awantura o umowę
Na spotkaniu z dyr. Pankiewiczem związkowcy usłyszeli, że to, czy w szpitalu doszło do złamania ustawy, oceni Ministerstwo Zdrowia. I że dopiero wtedy się postanowi: utrzymać status quo czy wydzierżawić tomografy i rezonans Med-Sportowi. Dyrektor uprzedził przy tym, że zerwanie umowy z Med-Sportem oznacza konsekwencje finansowe - wypłatę ok. 1 mln zł odszkodowania. Taką kwotę wyznacza bowiem podpisany aneks do tejże umowy.
- Kto w imieniu szpitala podpisał ten aneks? Kiedy i na jakich warunkach? - pytają oburzone związki. - Znaków zapytania w tej sprawie jest dużo, a odpowiedzi nie możemy się doprosić. Dlaczego szpital nie zwracał się o opinię Ministerstwa Zdrowia, zanim podpisał aneks do umowy z Med-Sportem? Postanowiliśmy więc zadać dyrekcji wszystkie nasze pytania przez prokuraturę. W naszej ocenie ta sprawa śmierdzi.
Doniesienie złożył cały personel zakładu diagnostyki obrazowej. Podpisało się pod dokumentem także siedem związków zawodowych - wszystkie działające w szpitalu przy ul. Bialskiej. I to one zawiadomiły o swoich wątpliwościach wojewodę, marszałka oraz NIK.
Dyrektor: na razie czekam
Bez komentarza pozostawia dyrektor krok związków. - Na razie przecież nie zrobił nic, co by dawało powód do składania doniesienia. Nie podjął żadnej decyzji w sprawie sprzętu, jest dopiero na etapie zbierania opinii - podkreśla rzeczniczka szpitala Magdalena Sikora.
Opinia Ministerstwa Zdrowia właśnie nadeszła. Brzmi następująco: można tu mówić o konkurencji sprzętu szpitalnego i prywatnego, ostateczną decyzję, co robić, niech podejmie marszałek - organ założycielski szpitala. Szpital czeka jeszcze na opinie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także zespołu radców prawnych Urzędu Marszałkowskiego.
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Prokuraturo, czy w szpitalu śmierdzi?
lan-cet
08.05.10, 11:30
Proszę o zwrócenie uwagi na jeden drobny fakt: po przejęciu sprzętu z Parkitki Med-Sport stanie się monopolistą w dziedzinie diagnostyki TK i MRI w promieniu 50 km.... a ceny za te usługi »
-
Prokuraturo, czy w szpitalu śmierdzi?
wytlumaczee
14.07.10, 20:03
Może ja delikatnie wytłumaczę kilka rzeczy :) 1 kolejki na badania - jak możeich nie byc skoro tak duzo ludzi chce sie zbadac? Przewaznie uwierzcie mi sato badania na zasadzie babci ktora ma»




