Żegnaj Zero. Witaj Zero
2010-06-18
, aktualizacja: 18.06.2010 18:08
To miał być tekst na pożegnanie Klubu "Zero". Tymczasem będziemy witać kolejny klub w pawilonie na rogu al. Niepodległości i ul. Bór. Będzie nazywał się ... "Zero".
ZOBACZ TAKŻE
- Klub Zero ma imponujące plany (02-10-09, 18:36)
Przed niespełna rokiem napisaliśmy o tym, że swoją wieloletnią działalność zakończył w tym pawilonie "Tramwaj". Jeden z internautów skwitował tę informację wpisem na forum "Gazety": "Klubu szkoda, ale z obserwacji widzę, że nikt tam długo miejsca nie zagrzewa. Były już puby, sklep meblowy, wesela itd.".
Niemal natychmiast po wyjściu jednych użytkowników w pawilonie zaczął się instalować kolejny - "Zero". Jego działalność wyznaczały nazwiska związanych z nim osób: Mariusz Borowik - kiedyś klub "Utopia", Mateusz Szkop związany z młodą literaturą i dziennikarstwem. Lokal miał służyć m.in. jako redakcja pisma społeczno-kulturalnego. Planów było zresztą mnóstwo - przede wszystkim koncertowych, oczywiście. Z początkiem października działalność zainaugurował swoją muzyką zasłużony Daab. Dobrych zespołów przewinęło się przez tę salę wiele w ciągu tych ośmiu miesięcy. W listopadzie muzyk Krzysztof Niedźwiecki zrobił tam pierwszy festiwal "Brzmienie Świętej Wieży". Muniek Staszczyk obchodził wtedy swoje 46. urodziny, a "Gazeta" podsumowywała pierwszą edycję swojej Listy Przebojów.
Klub otwierano tylko w związku z imprezami, w tygodniu nie był czynny. Przed trzema tygodniami szefowie "Zera" ogłosili, że lokal już czynny nie będzie, bo się zwija. 29 maja zaprosili na koncertową stypę do białego rana.
- Chcę, żeby po tym etapie działalności pozostały u częstochowian jak najlepsze wspomnienia - mówi Niedźwiecki. - Dlatego powiem tylko, że w pracę klubu zaczął wkradać się bałagan i pewien niedostatek informacyjny. Na usprawiedliwienie powiem, że osoba odpowiedzialna za stronę programową pracy klubu jeszcze studiuje.
Wczoraj firma Niedźwieckiego AFE Production (czyli on sam) podpisała nową umowę na dzierżawę lokalu. Będzie on nosić nazwę "Zero" i podejmie dobre tradycje poprzednika.
Niedźwiecki: - Przede wszystkim trzeba zrobić w lokalu wielkie porządki. Zamierzam otworzyć "Zero" dla gości w lipcu, ale do pełnej sprawności programowej dojdziemy we wrześniu.
Nowy szef klubu zapewnia, że oferta muzyczna będzie utrzymana na dotychczasowym poziomie. Będą spotkania poświęcone filmowi, być może organizowane nadal z udziałem Mateusza Szkopa. Klub będzie otwarty codziennie i zawsze po południu będzie w nim muzyka - albo zespołów Niedźwieckiego (jest cenionym gitarzystą) albo młodych kapel koncertujących za możliwość odbywania prób w klubie. W październiku w "Zerze" nagrywane będzie DVD zespołu T. Love Alternative w starym składzie.
Niemal natychmiast po wyjściu jednych użytkowników w pawilonie zaczął się instalować kolejny - "Zero". Jego działalność wyznaczały nazwiska związanych z nim osób: Mariusz Borowik - kiedyś klub "Utopia", Mateusz Szkop związany z młodą literaturą i dziennikarstwem. Lokal miał służyć m.in. jako redakcja pisma społeczno-kulturalnego. Planów było zresztą mnóstwo - przede wszystkim koncertowych, oczywiście. Z początkiem października działalność zainaugurował swoją muzyką zasłużony Daab. Dobrych zespołów przewinęło się przez tę salę wiele w ciągu tych ośmiu miesięcy. W listopadzie muzyk Krzysztof Niedźwiecki zrobił tam pierwszy festiwal "Brzmienie Świętej Wieży". Muniek Staszczyk obchodził wtedy swoje 46. urodziny, a "Gazeta" podsumowywała pierwszą edycję swojej Listy Przebojów.
Klub otwierano tylko w związku z imprezami, w tygodniu nie był czynny. Przed trzema tygodniami szefowie "Zera" ogłosili, że lokal już czynny nie będzie, bo się zwija. 29 maja zaprosili na koncertową stypę do białego rana.
- Chcę, żeby po tym etapie działalności pozostały u częstochowian jak najlepsze wspomnienia - mówi Niedźwiecki. - Dlatego powiem tylko, że w pracę klubu zaczął wkradać się bałagan i pewien niedostatek informacyjny. Na usprawiedliwienie powiem, że osoba odpowiedzialna za stronę programową pracy klubu jeszcze studiuje.
Wczoraj firma Niedźwieckiego AFE Production (czyli on sam) podpisała nową umowę na dzierżawę lokalu. Będzie on nosić nazwę "Zero" i podejmie dobre tradycje poprzednika.
Niedźwiecki: - Przede wszystkim trzeba zrobić w lokalu wielkie porządki. Zamierzam otworzyć "Zero" dla gości w lipcu, ale do pełnej sprawności programowej dojdziemy we wrześniu.
Nowy szef klubu zapewnia, że oferta muzyczna będzie utrzymana na dotychczasowym poziomie. Będą spotkania poświęcone filmowi, być może organizowane nadal z udziałem Mateusza Szkopa. Klub będzie otwarty codziennie i zawsze po południu będzie w nim muzyka - albo zespołów Niedźwieckiego (jest cenionym gitarzystą) albo młodych kapel koncertujących za możliwość odbywania prób w klubie. W październiku w "Zerze" nagrywane będzie DVD zespołu T. Love Alternative w starym składzie.
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Żegnaj Zero. Witaj Zero
marlin1410
19.06.10, 06:17
Byłem tam niedawno na TSA. Koncert był wybitny ale od strony organizacyjnejZERO & DNO - w zasadzie bilet był zbędny bo nikt ich nie sprawdzał.Większośćludzi przyszła po koncercie bo miał być»
-
podziwiam i żeby nie trzeba wbyło współczuć
powerreajd
19.06.10, 11:46
tyle tyrki dla innych w Utopii, pierwszej Konduktorowni, Zerze a tu tylko kasa dla Sacrum - ile milionów i dla pustych sal -organizowanego przez komunistyczną bandę tłuściochów urzędasów a »
-
Żegnaj Zero. Witaj Zero
gambler.net
21.06.10, 09:23
Koncerty które odbyły się w ZERO to mega muza. Od Muńmka przez Izrael, Daab, TSA. Ci zo zawsze narzekają na Cz-we powinni zacząć uczestniczyć w imprezach a potem dopiero krytykować. »




więcej zdjęć