Komisarz od pracy u podstaw nie dba o swój wizerunek

Dorota Steinhagen
2010-07-13 , aktualizacja: 13.07.2010 21:43
A A A Drukuj
Platforma szuka sposobu na wygraną w wyborach samorządowych w województwie śląskim. Częstochową nie jest zainteresowana?
 - Jeśli nie Piotr Kurpios, to może Andrzej Szewiński będzie kandydatem PO na prezydenta Częstochowy - podpowiadają partii jej zwolennicy. Na zdjęciu spotkanie w Domu Rzemiosła przed wyborami parlamentarnymi w 2007 roku. To wtedy były siatkarz (siedzi w pierwszym rzędzie pierwszy z lewej) został senatorem PO
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
- Jeśli nie Piotr Kurpios, to może Andrzej Szewiński będzie kandydatem PO na prezydenta Częstochowy - podpowiadają partii jej zwolennicy. Na zdjęciu spotkanie w Domu Rzemiosła przed wyborami parlamentarnymi w 2007 roku. To wtedy były siatkarz (siedzi w pierwszym rzędzie pierwszy z lewej) został senatorem PO
Specjalnie dla regionalnych struktur Platformy Obywatelskiej Pentor zbadał, jakie poparcie mają aktualni prezydenci. - Na tej podstawie można się zastanowić, gdzie należy wystawić naszego kandydata, a gdzie może będzie lepiej poprzeć innego - tłumaczy Halina Rozpondek, częstochowska posłanka Platformy.

Wyniki badań niekoniecznie są dla PO pozytywne. Na cztery miesiące przed wyborami samorządowymi prezydenci w Katowicach, Gliwicach, Bielsku Białej i Zabrzu - wszyscy nie związani z Platformą - mogą liczyć najwyżej na co czwarty głos, ale mają dużą grupę wyborców zakładających, że raczej ich poprą. Spory jest jednak również elektorat negatywny obecnych prezydentów, a to - według PO - szansa dla jej kandydatów.

A jak w tych badaniach wygląda Częstochowa? W ogóle nie wygląda, bo w Częstochowie ich nie przeprowadzono. - Przecież w Częstochowie nie rządzi prezydent, tylko komisarz - tłumaczy Rozpondek. - Gdyby dalej rządził Tadeusz Wrona, badania byłyby potrzebne, a tak nie są.

Czy aby na pewno? W Częstochowie aż huczy od plotek, jak daleko z przygotowaniami do jesiennych wyborów jest odwołany w referendum Wrona. Poza tym Piotr Kurpios rządzi jako komisarz już od ośmiu miesięcy, więc dobrze byłoby sprawdzić, jak jest oceniany przez mieszkańców. Bardzo możliwe, że w ogóle oceniany nie jest, bo ludzie nie mają najmniejszego pojęcia, co robi jako komisarz. Lub inaczej: robi wszystko, żeby nikt się nie dowiedział, że w ogóle coś robi. Jego poprzednik - fakt - był mistrzem propagandy. Dziennikarze byli bombardowani informacjami o każdym kroku prezydenta Wrony. Kurpios jest mistrzem antypropagandy. Jego sukcesów - nie wykluczone, że jakieś ma - nikt nie reklamuje. Bo wpadki - a tych trochę było, jak ostatnio z naborem do szkół ponadgimnazjalnych - zainteresowani na pewno zauważyli.

- On taki jest - broni partyjnego kolegę poseł Rozpondek. - Bohater pozytywistyczny, taki od pracy u podstaw.

Praca u podstaw - rodem z Prusa i Orzeszkowej - w zaciszu magistrackich gabinetów mogłaby zdać egzamin, gdyby Kurpios miał w planie czasowo zarządzać Częstochową, a potem przekazać ją nowo wybranemu prezydentowi. Ale to Kurpios ma być kandydatem PO na prezydenta Częstochowy i nikt - zdaje się - nie bierze pod uwagę szukania nowego kandydata. W lipcu partia ma to oficjalnie ogłosić.

Jednak poza Platformą, i to niekoniecznie we wrogich jej obozach, trudno ludziom uwierzyć, że komisarz z planami na pełnoprawnego prezydenta może tak nie dbać o wizerunek. Więc sugerują, że to może jednak nie Kurpios będzie kandydował na prezydenta Częstochowy, a raczej Andrzej Szewiński, kiedyś radny wojewódzki, teraz senator.

Do wyborów zostały cztery miesiące. Na kampanię - aby mogła być skuteczna - to niedużo. Zdaje się o tym wiedzieć SLD, które promowanie posła Krzysztofa Matyjaszczyka zaczęło zaraz po listopadowym referendum. Za głównego przeciwnika obrała właśnie PO: że rządziła razem ze Wspólnotą, że Kurpios to praktycznie Wrona Bis. Tę samą strategię stosował Grzegorz Napieralski podczas kampanii prezydenckiej i - jak zauważyliśmy wszyscy - z doskonałym skutkiem.

Także z Kurpiosem będzie walczył kandydat PiS, niezależnie czy będzie nim Tadeusz Wrona, czy ktoś inny (mówi się o obecnym wicekomisarzu Ryszardzie Majerze). Ale jeśli Kurpios swoją kampanię będzie prowadził tak jak rządy - czyli: niech nikt się nie dowie, że kandyduję - raczej nie wygra...

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Komisarz od pracy u podstaw nie dba o swój wize... erykartowski 14.07.10, 10:57

    Kurpios mógłby otrzymać mój głos gdyby zrobił czystki w magistracie izależnych instytucjach. Jak do tej pory dalej rządzą tam (a raczej biorą kasęza nic, bo o swoich obowiązkach mają mgliste»