25 milionów przejdzie Rudnikom koło nosa?

Marek Mamoń
2010-07-13 , aktualizacja: 13.07.2010 21:44
A A A Drukuj
Są duże pieniądze na rozwój lokalnych lotnisk w województwie śląskim. Mogłyby po nie sięgnąć podczęstochowskie Rudniki. Wiele jednak zależy od krakowskiej prokuratury, która bada, w jaki sposób sprzedawano nasze lotnisko.
Lotnisko w Rudnikach zbudowali podczas wojny Niemcy. Od lat 50. korzystało z niego wojsko. Gdy wyprowadziło się w 2001 roku, teren objęła Agencja Mienia Wojskowego. Aeroklub Częstochowski ma prawo tylko do wybudowanego przez siebie hangaru, budynku klubowego i 38 ha gruntu. Na zdjęciu: tegoroczne Mistrzostwa Polski Makiet Samolotów
Fot. Sebastian Adamus / AG
Lotnisko w Rudnikach zbudowali podczas wojny Niemcy. Od lat 50. korzystało z niego wojsko. Gdy wyprowadziło się w 2001 roku, teren objęła Agencja Mienia Wojskowego. Aeroklub Częstochowski ma prawo tylko do wybudowanego przez siebie hangaru, budynku klubowego i 38 ha gruntu. Na zdjęciu: tegoroczne Mistrzostwa Polski Makiet Samolotów
Decyzję o inwestowaniu podjął sejmik wojewódzki. W całym regionie ma powstać sieć konkurencyjnych lotnisk, uzupełniających ofertę międzynarodowego portu w Pyrzowicach. Chodzi głównie o ruch biznesowy, sportowy, rekreacyjny, sanitarny. Na ten cel w ciągu pięciu lat urząd marszałkowski ma przeznaczyć 25 mln zł.

Inwestowanie w małe lotniska zarządzane głównie przez aerokluby to od lat idea częstochowianina Włodzimierza Skalika, znakomitego pilota, kiedyś szefa Areoklubu Częstochowskiego, a teraz Polskiego, biznesmena, radnego wojewódzkiego. - To mój autorski projekt. Przygotowania zajęły trzy lata. Rok 2010 jest pierwszym, w którym w budżecie województwa znalazły się pieniądze na ten cel. Będą ogłaszane konkursy na finansowanie projektów - zapowiada.

W województwie wszystkie lokalne lotniska wymagają modernizacji. Ponieważ jednak urząd marszałkowski według prawa nie może wspomagać obiektów zarządzanych przez aerokluby czy firmy, na razie zamierza organizować konkursy dla samorządów na dofinansowanie inwestycji okołolotniskowych: budowę parkingów, dróg dojazdowych, postojów taksówek, ścieżek rowerowych, centrów logistycznych. Władze Bielska-Białej już kombinują, jak za te pieniądze zbudować betonowy pas startowy, którego na tamtejszym lotnisku nie ma.

Co na to podczęstochowskie Rudniki? Skalik już dawno przekonywał samorządowców, że byłe lotnisko wojskowe to ogromna szansa dla północnej części województwa. Zresztą przez wiele lat towarowo-osobowy transport z wykorzystaniem lotniska był wpisany w plany rozwoju subregionu. Skalik widział Rudniki, jako m.in. miejsce pasażerskich lotów czarterowych.

Niestety, z realizacją tych planów będzie problem. Aeroklub zajmuje tylko niewielką część lotniska (formalnie nie jest to nawet lotnisko, a lądowisko). Prawie 300 ha jest w rękach prywatnych. W 2004 roku wbrew protestom samorządowców i ustawie o zamówieniach publicznych Agencja Mienia Wojskowego utworzyła z zakopiańskim biznesmenem Andrzejem Stochem spółkę Bosacka Development Partners. Stoch wniósł do niej 50 tys. zł, natomiast AMW - 272 ha lotniska. Wyceniono je wówczas na 3,8 mln zł. Jeszcze tego samego roku Stoch odkupił od AMW część udziałów, przejmując tym samym kontrolę nad spółką i jej majątkiem. Chociaż Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że odbyło się to z naruszeniem prawa oraz interesów Skarbu Państwa, nikt z ministerstw obrony i skarbu nawet nie kiwnął palcem. Nie pomogły zabiegi samorządowców, gotowych przejąć lub kupić lotnisko i liczne interpelacje częstochowskich posłów.

W kolejnych latach sytuacja własnościowa lotniska komplikowała się jeszcze bardziej. W 2007 roku Stoch, jako osoba prywatna, przejął udziały od spółki Bosacka Development Partners. A w styczniu 2009 roku podarował je córce, zostawiając sobie symbolicznie jeden udział i fotel prezesa firmy.

Czy te ostatnie zmiany odbyły się zgodnie z prawem, od ubiegłego roku bada krakowska prokuratura. Niestety, śledztwo utknęło w miejscu. - 31 marca 2010 roku zawieszoo śledztwo do czasu uzyskania opinii biegłego z zakresu rachunkowości i finansów - informuje Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Andrzej Stoch już kilka razy próbował sprzedać lotnisko. W tej sytuacji nie dziwi kolejna interpelacja, tym razem posła Krzysztofa Matyjaszczyka. W maju tego roku zapytał, m.in. czy obecny właściciel wobec toczących się postępowań prokuratorskich może w nieograniczony sposób dysponować swoją własnością. Odpowiedź Ministerstwa Obrony Narodowej nie napawa optymizmem: "Resort nie posiada informacji w sprawie ewentualnych ograniczeń nałożonych na właściciela" - brzmi jej fragment.

Oblegane Rudniki

Według rejestru Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Polsce jest obecnie 12 portów lotniczych (warszawskie Okęcie i 11 regionalnych) oraz 42 lotniska lokalne (w tym 36 aeroklubowe). W województwie śląskim, poza portem w Pyrzowicach, lotniska znajdują się w Bielsku-Białej Aleksandrowicach, Gliwicach Trynku, Rybniku Gotartowicach, Katowicach Muchowcu oraz Międzybrodziu Żywieckim (Żar), a lądowiska w Rudnikach i Kaniowie k. Czechowic-Dziedzic. Według danych sejmiku w Bielsku-Białej wykonywanych jest ok. 12 tys. startów i lądowań rocznie, w Gliwicach 7 tys., w Katowicach 10,7 tys. Lądowisko w Rudnikach jest jednym z najbardziej obleganych w województwie: rocznie odbywa się tu 11,5 tys. startów i lądowań.

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów