Bubel za ciężkie pieniądze

Jarosław Sobkowski
2010-07-20 , aktualizacja: 20.07.2010 22:03
A A A Drukuj
Droga rowerowa przy świeżo wyremontowanej ul. Dekabrystów w Częstochowie to najdoskonalszy przykład, jak takich tras nie należy robić - twierdzą rowerzyści.
Ścieżkę przetestował Arek Cierpiał, propagator komunikacji rowerowej w mieście
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Ścieżkę przetestował Arek Cierpiał, propagator komunikacji rowerowej w mieście
Przez kilka miesięcy modernizowano odcinek ul. Dekabrystów. Dostał nową nawierzchnię asfaltową, pas rozdzielający jezdnie i chodnik wyłożony kostką. A także drogę rowerową, która do tej pory kończyła się ni stąd ni zowąd na wysokości szczytowej ściany Zespołu Szkół im. Biegańskiego. Zresztą ślad po "łączeniu" jest doskonale widoczny.

- To po prostu kuriozum - kręci głową Arek Cierpiał, rowerzysta, współorganizator częstochowskiej Masy Krytycznej i zapalony działacz na rzecz jednośladów w mieście. Razem z "Gazetą" testował ścieżkę. - Najpierw kostka położona jest wzdłuż, ale po kilkunastu metrach z niewiadomych przyczyn obrócono ją i leży w poprzek...

Jazda na tym odcinku to nieustanne podskoki. - Mam grube opony górala i to wyraźnie czuję - narzeka Cierpiał pedałując. Za nim jedzie mężczyzna z małym dzieckiem w siodełku roweru. Maluchowi głowa kiwa się jak u piesków, popularnej w latach 70. ozdóbce tylnych półek aut.

Nie taka kostka

Z jakiegoś powodu nowa ścieżka rowerowa zrobiona jest z tzw. kostki fazowanej, czyli mającej ścięte krawędzie. Przez to na łączeniach kostek powstają rowki. - Zrobiono badania (nie pamiętam tylko, kto), że jazda po takiej nawierzchni jest wyjątkowo szkodliwa dla zdrowia - zauważa nasz kontroler jakości. - Drgania i naciski na kręgosłup mogą spowodować jego trwałe uszkodzenia.

Gdy pochylamy się nad kostkami, dołącza do nas kolejny rowerzysta. I dowodzi, że kostkę bez fazowania uzyskuje się w sposób bardzo prosty: wystarczy odwrócić tę fazowaną dołem do góry. - Tego tutaj po prostu nie zrobili - wyjaśnia.

Brak przejazdu

Jedziemy dalej. - Brak śluzy łączącej ścieżkę po prawej i lewej stronie ul. Dekabrystów - zauważa Cierpiał. - Wszyscy, którzy chcą się przedostać z rowerem przez jezdnię, muszą korzystać z przejścia dla pieszych. A rowerzysta jadący przez zebrę łamie przepisy drogowe. Podobnie ma się rzecz z wjazdami na posesje. Kiedy nie ma śluz, każdy człowiek na jednośladzie powinien dojeżdżając do zebry lub wjazdu na posesję zsiąść z roweru i pokonać ten odcinek pieszo, prowadząc rower. I tak za każdym razem. Na to jednak nie zwracamy uwagi, po prostu łamiemy prawo...

Dziwaczne wysepki

Po ujechaniu kilkudziesięciu metrów Cierpiał wskazuje kolejny - jego zdaniem - absurd. - Rzecz niespotykana na świecie. Może się stać naszą atrakcją turystyczną - żartuje.

Chodzi o wysepki na skrzyżowaniu ulic Sowińskiego i Wodzickiego. Część wysepek pokryto zieloną kostką drogi rowerowej, choć nie wiadomo, po co kolarze mieliby na nią wjeżdżać.

Pod koniec przejażdżki kontrolnej Cierpiał ma kolejne obserwacje: zjazdy ze ścieżki na jezdnię są krzywe i trochę za wysokie, a sama kostka położona w taki sposób, że po dwóch tygodniach od oddania robót już się chwieje. Za rok pewnie powypada.

- Wkurza mnie to wszystko - podsumowuje Arek Cierpiał. - Mam wakacje, więc jeżdżę i filmuję te wszystkie dziwy częstochowskie. - Zastanawiam się w gronie przyjaciół dlaczego mimo spotkań z Miejskim Zarządem Dróg nikt nie uwzględnia naszych spostrzeżeń. Ciągle tylko słyszymy, że coś tam dla nas zrobiono, za co powinniśmy być wdzięczni. Ciekawe, ile kosztował ten bubel?

Ścieżka prawie za milion

Sprawdziliśmy w Miejskim Zarządzie Dróg. 460 m kw kostki wzdłuż ul. Dekabrystów warte było niemal 900 tys. zł.

Jednak zdaniem MZD ścieżka została wykonana zgodnie z projektem. Zarząd odpowiada też na zarzuty rowerzystów co do jakości ścieżki. Po pierwsze, nie ma obowiązującej normy, która by nakazywała kładzenie kostki równolegle do kierunku jazdy. Po drugie, kładzenie jej "do góry nogami", by uniknąć fazowania, w ogóle jest niezgodne z technologią budowlaną, droga zrobiona w ten sposób nie byłaby ona odporna np. na wilgoć; to, co widzimy na innych ścieżkach, jest materiałem brukarskim zwanym kostką bez fazy. Fakt, szczeliny między kostkami powinny być wypełnione i zostanie to zrobione w niedługim czasie. Podobnie jak przejazd rowerowy łączący ścieżki po obu stronach jezdni. Co innego z oznaczeniem ścieżki na indywidualnych wjazdach na posesje; tego norma nie przewiduje. Co zaś do wysepek, to znalazły się one na obszarze ścieżek, dlatego ich fragmenty zostały wykonane zieloną kostką brukową - jak droga dla rowerów. Z tego też powodu obniżono krawężniki na "rowerowych" odcinkach wysepek.

Komentarz

Mam niemieckie plany drogowe z lat 30. ubiegłego wieku, czyli bez mała 80-letnie. Na każdym droga składa się z trzech integralnych części: pasów ruchu dla aut, drogi rowerowej, chodnika. Po przejażdżce nową ścieżką rowerową na Dekabrystów mam wrażenie, że nasi drogowcy raczej nie znają takich planów. I że nie korzystają z norm od dawna obowiązujących w niemal wszystkich krajach Unii. I jak zawsze w takich wypadkach najbardziej denerwuje, że za ciężkie pieniądze, nasze w dodatku, dostajemy bubel. W jego cenie powinno się jeszcze wykonać dwa medale z buraka. Pierwszy dla wykonawcy, drugi dla tego, kto ten bubel odbierał.

Podziel się

  • 79 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

  • Bubel za ciężkie pieniądze slawekckm 20.07.10, 22:54

    Za połowę tej ceny chcę układać kostkę w mieście!! W tym mieście ułożeniejednego metra kostki na wolnym rynku kosztuje średnio 100zł brutto. Opisanacena to jakaś abstrakcja i »

  • Re: Bubel za ciężkie pieniądze nowi-jka 21.07.10, 13:54

    njafajniejsze sa sciezki przy chodnikach oddzielone jedynie kolorem kostki. Dla pieszych to po prostu w całości chodnik.Ostatnio mijajac dosc blisko Pania i Pana spacerujacego pod reke taka »

  • Bubel za ciężkie pieniądze 4444sc 23.07.10, 17:52

    Wracajac do chodnikow i sciezek rowerowych to w Kleszczowie dokonuje sie opryskow zeby chodniki nie zarastaly zileskiem polecam to zobaczyc»