Tadeusz Wrona chce znów zostać prezydentem Częstochowy
2010-07-23
, aktualizacja: 23.07.2010 21:51
Już pięciu kandydatów szykuje się do startu w jesiennych wyborach na prezydenta Częstochowy. Oficjalnie do stawki właśnie dołączył odwołany w referendum Tadeusz Wrona.
ZOBACZ TAKŻE
- Częstochowskim partiom brak liderów (27-09-10, 13:00)
- Ryszard Majer: Zerwę z modelem Wrony (15-09-10, 12:00)
- Nie dajmy się złapać na przedwyborczy lep (01-10-10, 08:00)
- Przedwyborcze dylematy (19-08-10, 21:53)
- Miejscy urzędnicy dostali podwyżki (19-08-10, 08:00)
- Komisarz od pracy u podstaw nie dba o swój wizerunek (13-07-10, 21:43)
- Władza to ciężar odpowiedzialności - napisał na swojej stronie internetowej były prezydent Częstochowy. - W imię dobra mojej małej Ojczyzny nie wolno się od tej odpowiedzialności uchylić.
W rozmowie z "Gazetą" nie zdobył się wprawdzie na jasną deklarację: "Tak, będę kandydował", ale potwierdził, że od wspomnianej odpowiedzialności się nie uchyli. Częstochowianie go bowiem, nawet na ulicy i w tramwaju, zaczepiają i namawiają, by kandydował. Bo - jak twierdzą zaczepiający i sam Wrona - w Częstochowie źle się dzieje. Ludziom po referendum miało się lepiej żyć, miasto miało być sprawniej zarządzane, ale nic takiego się nie dzieje. Więc Wrona uznał, że jego "kompetencje i doświadczenie, potwierdzone realnymi osiągnięciami, są jeszcze Częstochowie potrzebne".
Na razie jest kandydatem swojego ugrupowania, czyli Wspólnoty Samorządowej. - Wybory zostaną formalnie rozpisane we wrześniu i wtedy będzie czas na ubieganie się o poparcie - twierdzi były prezydent. - Przede wszystkim częstochowian, a także różnych partii, ugrupowań, stowarzyszeń - wylicza.
Nie wyklucza starania się o poparcie Prawa i Sprawiedliwości, o które zabiegał także w 2006 roku. Wtedy przeszkodził mu konflikt z Szymonem Giżyńskim, lokalnym liderem tej partii. Teraz jednak Giżyński zdaje się tracić znaczenie w PiS, zaś Wrona - zyskiwać je: był doradcą zmarłego tragicznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i tworzył jeden ze społecznych komitetów poparcia Jarosława Kaczyńskiego w niedawnych wyborach prezydenckich. Pytany jednak, czy ma szansę na poparcie Kaczyńskiego i jego partii - Wrona milczy. Zapewnia za to, że listopadowe referendum było dla niego "mocnym doświadczeniem" i wyciągnął z niego wnioski. Dlatego ma zamiar sporo w swoim postępowaniu zmienić i poprawić. Jego priorytetami będą więc nowe miejsca pracy dla częstochowian, drogi, zwłaszcza lokalne, i zdrowie. Chce także mieć lepszy kontakt z mieszkańcami, również młodymi.
Praca, drogi i zdrowie pojawiają się także w filmiku, który na swojej stronie internetowej zamieścił Krzysztof Matyjaszczyk, poseł Lewicy. - Coraz więcej osób namawia mnie, żebym walczył o taką Częstochowę, o której wspólnie marzymy - opowiada w nim. - Jeśli uda mi się zgromadzić wokół siebie grupę osób, specjalistów z różnych dziedzin, gotowych pracować dla miasta, wezmę udział w wyborach na prezydenta Częstochowy - deklaruje.
Matyjaszczyk zastrzega jednak, że nie jest to jeszcze oficjalne zgłoszenie do prezydenckiego wyścigu. - To niespotykana dotąd forma konsultacji takiej decyzji - tłumaczy. Filmikiem konsultuje także priorytety przyszłej kampanii i jej hasło "Obudźmy energię Częstochowy". Twierdzi, że już zaczęli się do niego zgłaszać mądrzy ludzie, którzy w przyszłości mogliby służyć za ekspertów. Ale decyzji formalnie nie podjął. - Gdy to zrobię, na pewno poinformuję o tym wyborców - mówi.
Pewnym kandydatem do fotela prezydenta jest za to Jacek Kasprzyk, obecnie lewicowy radny, kiedyś lewicowy poseł, działacz Socjaldemokracji Polskiej. Ogłosił to już w maju. Natomiast w przyszłym tygodniu należy się spodziewać oficjalnej decyzji w sprawie kandydata PO. Najprawdopodobniej będzie nim obecny komisarz Częstochowy Piotr Kurpios. A część ubiegłorocznych organizatorów antyprezydenckiego referendum - bo od listopada zdążyli się podzielić - ma zgłosić na prezydenta Jerzego Kocygę, byłego lewicowego wiceprezydenta Częstochowy.
Na razie jest zatem piątka chętnych do zajęcia najważniejszego fotela w budynku przy ul. Śląskiej. Kandydatów może być jednak więcej. Ciągle nie wiadomo, co zrobi PiS, a raczej - co postanowi Jarosław Kaczyński. Pojawiła się także pogłoska, że z poparciem Unii Laikatu Katolickiego miałby kandydować Konrad Głębocki, obecny szef klubu radnych Wspólnoty. - Kandydatem Wspólnoty jest Tadeusz Wrona - ucina te plotki Głębocki.
W rozmowie z "Gazetą" nie zdobył się wprawdzie na jasną deklarację: "Tak, będę kandydował", ale potwierdził, że od wspomnianej odpowiedzialności się nie uchyli. Częstochowianie go bowiem, nawet na ulicy i w tramwaju, zaczepiają i namawiają, by kandydował. Bo - jak twierdzą zaczepiający i sam Wrona - w Częstochowie źle się dzieje. Ludziom po referendum miało się lepiej żyć, miasto miało być sprawniej zarządzane, ale nic takiego się nie dzieje. Więc Wrona uznał, że jego "kompetencje i doświadczenie, potwierdzone realnymi osiągnięciami, są jeszcze Częstochowie potrzebne".
Na razie jest kandydatem swojego ugrupowania, czyli Wspólnoty Samorządowej. - Wybory zostaną formalnie rozpisane we wrześniu i wtedy będzie czas na ubieganie się o poparcie - twierdzi były prezydent. - Przede wszystkim częstochowian, a także różnych partii, ugrupowań, stowarzyszeń - wylicza.
Nie wyklucza starania się o poparcie Prawa i Sprawiedliwości, o które zabiegał także w 2006 roku. Wtedy przeszkodził mu konflikt z Szymonem Giżyńskim, lokalnym liderem tej partii. Teraz jednak Giżyński zdaje się tracić znaczenie w PiS, zaś Wrona - zyskiwać je: był doradcą zmarłego tragicznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i tworzył jeden ze społecznych komitetów poparcia Jarosława Kaczyńskiego w niedawnych wyborach prezydenckich. Pytany jednak, czy ma szansę na poparcie Kaczyńskiego i jego partii - Wrona milczy. Zapewnia za to, że listopadowe referendum było dla niego "mocnym doświadczeniem" i wyciągnął z niego wnioski. Dlatego ma zamiar sporo w swoim postępowaniu zmienić i poprawić. Jego priorytetami będą więc nowe miejsca pracy dla częstochowian, drogi, zwłaszcza lokalne, i zdrowie. Chce także mieć lepszy kontakt z mieszkańcami, również młodymi.
Praca, drogi i zdrowie pojawiają się także w filmiku, który na swojej stronie internetowej zamieścił Krzysztof Matyjaszczyk, poseł Lewicy. - Coraz więcej osób namawia mnie, żebym walczył o taką Częstochowę, o której wspólnie marzymy - opowiada w nim. - Jeśli uda mi się zgromadzić wokół siebie grupę osób, specjalistów z różnych dziedzin, gotowych pracować dla miasta, wezmę udział w wyborach na prezydenta Częstochowy - deklaruje.
Matyjaszczyk zastrzega jednak, że nie jest to jeszcze oficjalne zgłoszenie do prezydenckiego wyścigu. - To niespotykana dotąd forma konsultacji takiej decyzji - tłumaczy. Filmikiem konsultuje także priorytety przyszłej kampanii i jej hasło "Obudźmy energię Częstochowy". Twierdzi, że już zaczęli się do niego zgłaszać mądrzy ludzie, którzy w przyszłości mogliby służyć za ekspertów. Ale decyzji formalnie nie podjął. - Gdy to zrobię, na pewno poinformuję o tym wyborców - mówi.
Pewnym kandydatem do fotela prezydenta jest za to Jacek Kasprzyk, obecnie lewicowy radny, kiedyś lewicowy poseł, działacz Socjaldemokracji Polskiej. Ogłosił to już w maju. Natomiast w przyszłym tygodniu należy się spodziewać oficjalnej decyzji w sprawie kandydata PO. Najprawdopodobniej będzie nim obecny komisarz Częstochowy Piotr Kurpios. A część ubiegłorocznych organizatorów antyprezydenckiego referendum - bo od listopada zdążyli się podzielić - ma zgłosić na prezydenta Jerzego Kocygę, byłego lewicowego wiceprezydenta Częstochowy.
Na razie jest zatem piątka chętnych do zajęcia najważniejszego fotela w budynku przy ul. Śląskiej. Kandydatów może być jednak więcej. Ciągle nie wiadomo, co zrobi PiS, a raczej - co postanowi Jarosław Kaczyński. Pojawiła się także pogłoska, że z poparciem Unii Laikatu Katolickiego miałby kandydować Konrad Głębocki, obecny szef klubu radnych Wspólnoty. - Kandydatem Wspólnoty jest Tadeusz Wrona - ucina te plotki Głębocki.
- 215 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
27 głosów
-
Tadeusz Wrona chce znów zostać prezydentem Częs...
zbyszeklysin
24.07.10, 13:07
Pani Redaktor gratuluje obiektywnego artykułu. Na tym etapie my, mieszkańcyCzęstochowy potrzebujemy informacji, bo wybory niedługo i odpowiedzialnyCzęstochowianin tym się interesuje. Dalej »
-
Tadeusz Wrona chce znów zostać prezydentem Częs...
4444sc
24.07.10, 23:03
vw czarny czeka»
-
Tadeusz Wrona chce znów zostać prezydentem Częs...
asmaxxx
25.07.10, 23:09
Panu Wronie już raz podziękowaliśmy za jego nieudolne "rządy", a pan Kurpiostakże bardzo zawodzi, Częstochowie jest potrzebna nowa osoba na prezydenta,nowa i młoda "krew".»




więcej zdjęć