Tadeusz Wrona chce znów zostać prezydentem Częstochowy

Dorota Steinhagen
2010-07-23 , aktualizacja: 23.07.2010 21:51
A A A Drukuj
Już pięciu kandydatów szykuje się do startu w jesiennych wyborach na prezydenta Częstochowy. Oficjalnie do stawki właśnie dołączył odwołany w referendum Tadeusz Wrona.
Tadeusz Wrona przyznaje, że listopadowe referendum, w którym został odwołany ze stanowiska prezydenta Częstochowy było dla niego
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Tadeusz Wrona przyznaje, że listopadowe referendum, w którym został odwołany ze stanowiska prezydenta Częstochowy było dla niego "mocnym doświadczeniem" i wyciągnął z niego wnioski
- Władza to ciężar odpowiedzialności - napisał na swojej stronie internetowej były prezydent Częstochowy. - W imię dobra mojej małej Ojczyzny nie wolno się od tej odpowiedzialności uchylić.

W rozmowie z "Gazetą" nie zdobył się wprawdzie na jasną deklarację: "Tak, będę kandydował", ale potwierdził, że od wspomnianej odpowiedzialności się nie uchyli. Częstochowianie go bowiem, nawet na ulicy i w tramwaju, zaczepiają i namawiają, by kandydował. Bo - jak twierdzą zaczepiający i sam Wrona - w Częstochowie źle się dzieje. Ludziom po referendum miało się lepiej żyć, miasto miało być sprawniej zarządzane, ale nic takiego się nie dzieje. Więc Wrona uznał, że jego "kompetencje i doświadczenie, potwierdzone realnymi osiągnięciami, są jeszcze Częstochowie potrzebne".

Na razie jest kandydatem swojego ugrupowania, czyli Wspólnoty Samorządowej. - Wybory zostaną formalnie rozpisane we wrześniu i wtedy będzie czas na ubieganie się o poparcie - twierdzi były prezydent. - Przede wszystkim częstochowian, a także różnych partii, ugrupowań, stowarzyszeń - wylicza.

Nie wyklucza starania się o poparcie Prawa i Sprawiedliwości, o które zabiegał także w 2006 roku. Wtedy przeszkodził mu konflikt z Szymonem Giżyńskim, lokalnym liderem tej partii. Teraz jednak Giżyński zdaje się tracić znaczenie w PiS, zaś Wrona - zyskiwać je: był doradcą zmarłego tragicznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i tworzył jeden ze społecznych komitetów poparcia Jarosława Kaczyńskiego w niedawnych wyborach prezydenckich. Pytany jednak, czy ma szansę na poparcie Kaczyńskiego i jego partii - Wrona milczy. Zapewnia za to, że listopadowe referendum było dla niego "mocnym doświadczeniem" i wyciągnął z niego wnioski. Dlatego ma zamiar sporo w swoim postępowaniu zmienić i poprawić. Jego priorytetami będą więc nowe miejsca pracy dla częstochowian, drogi, zwłaszcza lokalne, i zdrowie. Chce także mieć lepszy kontakt z mieszkańcami, również młodymi.

Praca, drogi i zdrowie pojawiają się także w filmiku, który na swojej stronie internetowej zamieścił Krzysztof Matyjaszczyk, poseł Lewicy. - Coraz więcej osób namawia mnie, żebym walczył o taką Częstochowę, o której wspólnie marzymy - opowiada w nim. - Jeśli uda mi się zgromadzić wokół siebie grupę osób, specjalistów z różnych dziedzin, gotowych pracować dla miasta, wezmę udział w wyborach na prezydenta Częstochowy - deklaruje.

Matyjaszczyk zastrzega jednak, że nie jest to jeszcze oficjalne zgłoszenie do prezydenckiego wyścigu. - To niespotykana dotąd forma konsultacji takiej decyzji - tłumaczy. Filmikiem konsultuje także priorytety przyszłej kampanii i jej hasło "Obudźmy energię Częstochowy". Twierdzi, że już zaczęli się do niego zgłaszać mądrzy ludzie, którzy w przyszłości mogliby służyć za ekspertów. Ale decyzji formalnie nie podjął. - Gdy to zrobię, na pewno poinformuję o tym wyborców - mówi.

Pewnym kandydatem do fotela prezydenta jest za to Jacek Kasprzyk, obecnie lewicowy radny, kiedyś lewicowy poseł, działacz Socjaldemokracji Polskiej. Ogłosił to już w maju. Natomiast w przyszłym tygodniu należy się spodziewać oficjalnej decyzji w sprawie kandydata PO. Najprawdopodobniej będzie nim obecny komisarz Częstochowy Piotr Kurpios. A część ubiegłorocznych organizatorów antyprezydenckiego referendum - bo od listopada zdążyli się podzielić - ma zgłosić na prezydenta Jerzego Kocygę, byłego lewicowego wiceprezydenta Częstochowy.

Na razie jest zatem piątka chętnych do zajęcia najważniejszego fotela w budynku przy ul. Śląskiej. Kandydatów może być jednak więcej. Ciągle nie wiadomo, co zrobi PiS, a raczej - co postanowi Jarosław Kaczyński. Pojawiła się także pogłoska, że z poparciem Unii Laikatu Katolickiego miałby kandydować Konrad Głębocki, obecny szef klubu radnych Wspólnoty. - Kandydatem Wspólnoty jest Tadeusz Wrona - ucina te plotki Głębocki.

Podziel się

  • 215 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów