Są kolonie dla dzieci powodzian
2010-07-27
, aktualizacja: 27.07.2010 18:58
Dzieci częstochowskich powodzian, którym opieka społeczna odebrała możliwość darmowego wypoczynku, jednak pojadą na kolonie. Na tekst "Gazety" zareagowało katowickie kuratorium i burmistrz... Bemowa
ZOBACZ TAKŻE
- Częstochowski MOPS nie zdał egzaminu (24-09-10, 21:39)
- Ciągle sprawdzają, jak MOPS pomagał powodzianom (27-08-10, 21:42)
- Felieton: Duży (nie) może więcej? (30-07-10, 20:39)
- MOPS wybierał dzieci na kolonie po swojemu (26-07-10, 21:58)
Przypomnijmy: syn mieszkańców Zawodzia, którzy ucierpieli podczas majowej powodzi, miał wspólnie z kolegami z klasy jechać na kolonie dla powodzian organizowane przez marszałka województwa. Wnioski złożono do szkoły, ta przekazała listę katowickiemu kuratorium oświaty, które z kolei przesłało ją do częstochowskiego ośrodka pomocy społecznej. Ten miał jedynie wybrać dzieci zgodnie z kryteriami ustalonymi przez marszałka - wiek dziecka, liczba dzieci w rodzinie oraz stopień zniszczenia - i zgłosić je organizatorowi kolonii.
Częstochowscy urzędnicy zinterpretowali jednak wymagania po swojemu - uznali, że kolonie należą się tylko tym rodzinom, które dostały zasiłek dla powodzian. To wykluczyło z listy syna mieszkańców Zawodzia, którzy nie starali się o pomoc. - Uznaliśmy, że są bardziej potrzebujący - mówił "Gazecie" pan Rafał, ojciec chłopca. O wykreśleniu syna z listy dowiedział się tydzień przed rozpoczynającym się turnusem w Istebnej. Wcześniej zrezygnował z innych kolonii, bo pracownik socjalny zapewnił go, że dziecko pojedzie na wypoczynek dla powodzian. W rezultacie chłopiec został na lodzie, podobnie inni koledzy z jego klasy.
Urząd marszałkowski uznał sprawę za bulwersującą i wczoraj wydał specjalną informację o kryteriach i procedurze zgłaszania dzieci na kolonie dla powodzian.
- Po interwencji "Gazety" zadzwonił do mnie wicekurator oświaty i zaproponował wypoczynek dla syna nad morzem - opowiadał nam wczoraj pan Rafał. - Zapytałem też o inne odrzucone dzieciaki i okazało się, że one również pojadą.
Informacje potwierdziła rzecznik katowickiego kuratorium oświaty Anna Wietrzyk: - Faktycznie, rodzice chłopca dostali taką propozycję i mają zdecydować, czy dziecko pojedzie do Ustki, czy Sarbinowa. Pozostali rodzice też mogą do nas zgłaszać zapotrzebowanie.
Niezależnie od tego pomoc dzieciakom częstochowskich powodzian zaoferował Jarosław Dąbrowski, burmistrz warszawskiego Bemowa. - Postanowił pomóc dzieciom po przeczytaniu artykułu na portalu gazeta.pl - tłumaczyła wczoraj Urszula Białas z wydziału kultury Bemowa.
Bemowo zaprasza dziesięcioro dzieci częstochowskich powodzian w wieku 11-15 lat na dwutygodniowy obóz teatralny w Przemyślu i dodatkowy pobyt w Warszawie. Oferuje darmowe zakwaterowanie, wyżywienie, opiekę oraz transport.
Wyjazd w najbliższą sobotę.
Powodzianie, którzy chcieliby wysłać swoje dzieci do Przemyśla, proszeni są o jak najszybszy kontakt z redakcją tel. 34 367 22 58 lub e-mail eliza.kwiatkowska@czestochowa.agora.pl.
Częstochowscy urzędnicy zinterpretowali jednak wymagania po swojemu - uznali, że kolonie należą się tylko tym rodzinom, które dostały zasiłek dla powodzian. To wykluczyło z listy syna mieszkańców Zawodzia, którzy nie starali się o pomoc. - Uznaliśmy, że są bardziej potrzebujący - mówił "Gazecie" pan Rafał, ojciec chłopca. O wykreśleniu syna z listy dowiedział się tydzień przed rozpoczynającym się turnusem w Istebnej. Wcześniej zrezygnował z innych kolonii, bo pracownik socjalny zapewnił go, że dziecko pojedzie na wypoczynek dla powodzian. W rezultacie chłopiec został na lodzie, podobnie inni koledzy z jego klasy.
Urząd marszałkowski uznał sprawę za bulwersującą i wczoraj wydał specjalną informację o kryteriach i procedurze zgłaszania dzieci na kolonie dla powodzian.
- Po interwencji "Gazety" zadzwonił do mnie wicekurator oświaty i zaproponował wypoczynek dla syna nad morzem - opowiadał nam wczoraj pan Rafał. - Zapytałem też o inne odrzucone dzieciaki i okazało się, że one również pojadą.
Informacje potwierdziła rzecznik katowickiego kuratorium oświaty Anna Wietrzyk: - Faktycznie, rodzice chłopca dostali taką propozycję i mają zdecydować, czy dziecko pojedzie do Ustki, czy Sarbinowa. Pozostali rodzice też mogą do nas zgłaszać zapotrzebowanie.
Niezależnie od tego pomoc dzieciakom częstochowskich powodzian zaoferował Jarosław Dąbrowski, burmistrz warszawskiego Bemowa. - Postanowił pomóc dzieciom po przeczytaniu artykułu na portalu gazeta.pl - tłumaczyła wczoraj Urszula Białas z wydziału kultury Bemowa.
Bemowo zaprasza dziesięcioro dzieci częstochowskich powodzian w wieku 11-15 lat na dwutygodniowy obóz teatralny w Przemyślu i dodatkowy pobyt w Warszawie. Oferuje darmowe zakwaterowanie, wyżywienie, opiekę oraz transport.
Wyjazd w najbliższą sobotę.
Powodzianie, którzy chcieliby wysłać swoje dzieci do Przemyśla, proszeni są o jak najszybszy kontakt z redakcją tel. 34 367 22 58 lub e-mail eliza.kwiatkowska@czestochowa.agora.pl.
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Są kolonie dla dzieci powodzian
yamaneko
28.07.10, 09:12
a odpowiedzialność głupawych urzędniczyn jakowaś będzie ?!»
-
Są równi i równiejsi
kubububu
28.07.10, 10:35
Pewnie teraz możemy się spodziewać, że pan wicekurator i MOPS w ramach naprawiania błędów w przydziale kolonii, zadzwonią także do tych rodzin, których dzieci nigdy w życiu nie były na »




