Co dalej z tzw. Cepelią

Tomasz Haładyj
2010-09-01 , aktualizacja: 01.09.2010 18:18
A A A Drukuj
Na targach nieruchomości w Dubaju i Xian Men miasto zaoferuje teren tzw. Cepelii w III Alei. Bez wymogu, by inwestor obok części komercyjnej postawił centrum kongresowe i galerię sztuki. Kolekcję Beksińskiego, uważa magistrat, można przenieść do popówki, bo Muzeum Pielgrzymowania jest zbędne. A resztę galerii - na Katedralną

Fot. Piotr Deska / AG
To kolejna w ciągu dwóch ostatnich dekad próba zrobienia czegoś z terenem tzw. Cepelii, coraz bardziej odstającym od otoczenia - co widać zwłaszcza po wyremontowaniu III Alei. Jeszcze w latach 90., za prezydentury Wiesława Marasa, już niemal wyłoniono inwestora, który miał wznieść centrum handlowe, ale ostatecznie umowy nie podpisano. Z kolei prezydent Tadeusz Wrona chciał budować z pomocą funduszy unijnych centrum kongresowo-wystawiennicze. I nawet otrzymał na ten cel 10 mln euro, jednak przerzucił te pieniądze na halę sportowo-widowiskową na Zawodziu - niezbędną, jeśli Częstochowa chce myśleć o współorganizacji mistrzostw świata w siatkówce. - Centrum kongresowe zbudujemy w formule partnerstwa publiczno-prywatnego - zapowiedział wówczas Tadeusz Wrona.

Miasto chciało, by obok części np. handlowej inwestor zbudował także kongresowo-wystawienniczą o powierzchni minimum 6 tys. m kw. W kompleksie gwarantowano miejsce na Miejską Galerię Sztuki i kino studyjne. Rozpisano przetarg, a z siedmiu chętnych wskazano jednego z deweloperów do rozmów na wyłączność. Firma się jednak wycofała.

Magistrat, teraz pod nowym kierownictwem, próbuje dalej. Teren Cepelii wystawi jesienią na czterech imprezach targowych. - Uzyskaliśmy fundusze unijne na promocję - mówi wiceprezydent Marcin Biernat. - W Xian Men w Chinach będziemy jedynym obok Gdańska polskim miastem przedstawiającym odrębną ofertę. Z kolei w Monachium wystawiamy się w ramach województwa śląskiego.

Kolejne imprezy to Dubaj oraz Barcelona.

Zdaniem wiceprezydenta szanse na znalezienie inwestora są, i to z dwóch powodów. Po pierwsze, poprawia się koniunktura, czego sygnałem są rozpoczęte rozmowy z właścicielem łódzkiej Manufaktury, zainteresowanym właśnie działką w III Alei. - Ale trzeba szukać dalej, bo im więcej konkurentów, tym lepiej - mówi Biernat.

Powód drugi to zmniejszone wymagania dotyczące uwzględnienia tzw. części publicznej inwestycji, co dla tworzonych biznesplanów może mieć duże znaczenie.

- Po co sala kongresowa na tysiąc miejsc, skoro przebudowujemy i rozbudowujemy za fundusze unijne filharmonię, która pomieści nawet więcej osób - pyta wiceprezydent. - To tu można organizować np. zjazdy częstochowian. Poza tym, jeśli w kompleksie na terenie tzw. Cepelii powstanie hotel, to wiadomo, że takim obiektom towarzyszą mniejsze lub większe sale konferencyjne.

Bo na hotelu władzom miasta nadal zależy. I nawet widzą dla niego miejsce: w ceglanym budynku przy ul. Popiełuszki, który za czasów carskich mieścił służby celne [w pobliskich Herbach przebiegała granica między zaborami - przyp. red.], potem policję i milicję, a wreszcie mieszkania rotacyjne i Miejski Zarząd Dróg i Transportu.

- Budynek wpisał się w pejzaż ul. Popiełuszki i powinien być odnowiony. Choć pracy przy nim byłoby bardzo dużo: część stropów jest tam drewnianych - mówi Biernat.

A co z Miejską Galerią Sztuki, która obecnie działa w kompleksie Cepelii? - Kolekcja Zdzisława Beksińskiego mogłaby trafić do Muzeum Pielgrzymowania, a pozostała część galerii do niewykorzystanych pomieszczeń w odremontowanej kamienicy przy ul. Katedralnej 8 - usłyszeliśmy w magistracie.

Muzeum Pielgrzymowania na rogu III Alei i ul. Nowowiejskiego jest, przypomnijmy, najbardziej krytykowanym przedsięwzięciem ekipy prezydenta Wrony. Nawet osoby zgadzające się, iż Częstochowa jest oczywistym miejscem dla tego typu instytucji, przyznają, iż nie przyciąga ona przyjezdnych, a sposób prezentacji jest nieatrakcyjny: odbiega od współczesnych standardów znanych chociażby z Muzeum Powstania Warszawskiego czy otwartego ostatnio w stolicy Muzeum Chopina.

W "nowej Cepelii" miałoby natomiast pozostać kino: - Dochodowe nie jest, ale dzięki naszej Iluzji częstochowianie mają szansę obejrzeć filmy, które nie pojawiają się na ekranach kin komercyjnych w mieście - mówi Marcin Biernat.



tomasz.haladyj@czestochowa.agora.pl



RAMKA

Północna pierzeja

Teren oczekiwanej przez miasto inwestycji ciągnie się od III Alei po ul. Jasnogórską. Do miasta należy nie tylko ceglany gmach przy Popiełuszki i tzw. Cepelia, lecz także niezabudowany narożnik między pawilonami a hotelem Patria, który odkupiono w 2009 r. od Kościoła za 3,3 mln zł. Ułatwia to prowadzenie negocjacji z inwestorami oraz daje gwarancję, że w razie budowy galerii handlowej północna pierzeja III Alei zostanie zagospodarowana do końca.

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Co dalej z tzw. Cepelią gustaw.kramer 01.09.10, 23:52

    Usia, siusia, cepeliada W ogródeczku panna Mania Chmurka się przejęzyczyła Jaja nie do wytrzymania...»

  • Co dalej z tzw. Cepelią przem0_25 02.09.10, 09:33

    Oklaski , brawa , oklaski . Rośnie nam nowa galeria a jak się nazywa ? możepozostanie " Cepelia" Kino już ma , tak jak na krakowskiej ( CinemaCiti).Rozbuduje się , a żeby było ładnie to »

  • zburzyć jak najszybciej tą stodołę zwaną Cepelią danton2009 02.09.10, 11:47

    Tylko że Wrona i dyrektor MGS wydali 1 milion zł na muzeum nijakiego Beksińskiego [teraz do rozbiórki po 2 latach od remontu], a on może też być z Dudą na Katedralnej i spoko. Po co komu »