Filharmonicy na wygnaniu w Politechniku i Galerii Jurajskiej

tp
2010-09-15 , aktualizacja: 15.09.2010 20:09
A A A Drukuj
Świetny wiolonczelista Tomasz Stahl zagra w piątek na inauguracji sezonu. - Sezonu nadzwyczajnego bo bez siedziby, która jest w remoncie - mówiła na konferencji prasowej dyr. Beata Młynarczyk.
Koncert w Galerii Jurajskiej
Fot. Piotr Deska / AG
Koncert w Galerii Jurajskiej
ZOBACZ TAKŻE


- Dlatego występów w pełnym orkiestrowym składzie będzie znacznie mniej - nie ukrywał szef artystyczny Jerzy Salwarowski. - Za to więcej popracujemy nad repertuarem i poziomem, by pierwszy koncert za rok w zmodernizowanej siedzibie wypadł imponująco.

Filharmonia zadomowi się w tym sezonie w "Politechniku", jednak już w niedzielę muzyka przenosi się wzorem ub. roku do Galerii Jurajskiej. Tamtejszą "rotundę", jako miejsce grania poranków, chwali Beata Młynarczyk: - Jest tam balkon, z którego swobodnie można słuchać i oglądać.

W tym sezonie filharmonicy grać będą również w kościele seminaryjnym czy w Sali Rycerskiej na Jasnej Górze. Planowane są tam dwa koncerty przy świecach, co dodatkowo podkreśli klimat muzyki. Jednym z solistów będzie tam Tytus Wojnowicz, znakomity oboista. W koncercie noworocznym wystąpią Iwona Hossa i Adam Zdunikowski. Zaplanowaliśmy też obiecany koncert z udziałem laureata XVI Konkursu Chopinowskiego, choć jeszcze nie wiadomo, kto nim będzie. Poza tym na pewno przyjedzie amerykański pianista Kevin Kenner, którego koncert nie mógł odbyć się w maju, kiedy rozpoczęto już demontaż wnętrz filharmonii. Na zakończenie karnawału orkiestra od kierownictwem Tadeusza Wicherka znów zagra sławne przedwojenne i powojenne szlagiery. Nie będzie za to koncertu sylwestrowego - bo nie gdzie go zrobić.

Muzycy mają też podróżować - do Buska i Dusznik, do Radomska i Jaworzna. Zacieśnia się też współpraca z częstochowskim środowiskiem muzycznym. To już nie tylko Święto Muzyki odbywane po raz 12. czy kontakty z Instytutem Muzyki AJD. To współorganizacja Częstochowskich Dni Muzyki Organowej, wspólny koncert z chórem Collegium Cantorum Czenstochoviensis.

Znów konflikt

Związkowcy z filharmonii odwiedzili we wtorek prezydenta miasta i do znanych z ubiegłych lat zarzutów, jak niskie płace, czy zła struktura wydatków, dołożyli kolejny: mobingowanie jednego z muzyków. Dyr. Salwarowski odpiera: - Czy mobbingiem jest wymaganie - nawet uporczywe - od muzyka, aby grał równo i czysto?

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów