Skupiamy się na pięknie [WIDEO]
08.05.2011
, aktualizacja: 08.05.2011 18:00
Powraca nasza galeria "Wejściówka". Zainaugurowała ją na nowo po czteromiesięcznej przerwie prof. Magdalena Snarska
ZOBACZ TAKŻE
- Malarz wychodzi z cienia [ZDJĘCIA I WIDEO] (01-07-11, 15:21)
- Zwój egzotyczny i wiele mówiący (05-08-11, 13:46)
- Wejściówka znowu wiesza obrazy (05-05-11, 20:00)
- Ilustratorka poezji ks. Twardowskiego [WIDEO] (03-06-11, 12:34)
- Na początek prof. Magdalena Snarska [ZOBACZ OBRAZY] (08-05-11, 14:06)
- Wejściówka - jedyna taka galeria w mieście (09-12-10, 21:42)
RAPORTY
Nie było oficjalnego wernisażu - to jest tradycją naszej galerii - feta odbywa się w przestrzeni medialnej. Choć wernisaż nieformalny zrobił się sam z siebie. Nawet jeśli nie było wyskokowych napojów i tak odsłonięcie obrazu miało swój wernisażowy klimat. Ponieważ moment ten wypadł w czasie, kiedy biuro normalnie pracowało, wieszaniu (przez męża autorki oraz piszącego te słowa) i uroczystemu odsłanianiu obrazu przyglądała się grupa ogłoszeniodawców i nasze koleżanki tam pracujące. Mieli też okazję posłuchać opowieści Magdaleny Snarskiej o wyborze obrazu do ekspozycji. Bo to przecież trudne zadanie: wybrać z dorobku jedną pracę, która ma świadczyć za wszystkie.
- Ta przestrzeń koloru, otaczająca portret, ma swój głęboko przemyślany cel - objaśniała malarka. - Bo przecież maluję samodzielne portrety tak niewielkiego formatu. Tu jednak ta barwna przestrzeń ma skupić uwagę widza. Jak to jest w ludzkiej naturze: lubimy zaglądać przez dziurkę od klucza. Tą kompozycją tworzę taką dziurkę. Dodać mogę, że praca ma właśnie swój częstochowski debiut. Pokazałam ją uprzednio jedynie na dwóch wystawach poza miastem.
Sportretowana kobieta - jak zauważyliśmy - jest podobna do malarki. Okazuje się, że autorka sama bywa swoim modelem. Jednak ta twarz to również jej siostra i wszystkie kobiety mijane na ulicach. Wiele z nich emanuje to wewnętrzne światło - piękno odzwierciedlające wewnętrzną pogodę. Bo właśnie na człowieku skupiona je Magda Snarska w swojej twórczości. Na jego zewnętrzności i wewnętrznym ładzie. Dlatego - wbrew własnej kobiecej naturze, portretowane nie mają żadnych ozdób, biżuterii - nic tylko kolor i to subtelny, delikatny. Stąd ascetyzm przedstawień właściwy dziełom średniowiecza, mimo że ogólny klimat jej malarstwa ma swoje korzenie w kochającym człowieka Renesansie. Z jego tradycji, może szczególnie malarstwa weneckiego, wywodzi się ta szczególna czerwień, tak często znajdująca się w obrazach artystki.
- By utrzymać to skupienie - mówiła nam Magdalena Snarska - uciekam od zgiełkliwych mediów, szczególnie od telewizji, od bardzo dynamicznych filmów.
Od piątku tę jedną, starannie wybraną pracę malarki oglądać można w naszym biurze ogłoszeń - jak przyznają pracujące tam koleżanki niesie ona nastrój spokoju i pogody.
Pozostałe prezentujemy naszej stronie www.czestochowa.gazeta.pl. Inaczej niż w czasach siedziby "Gazety" przy ul. Piłsudskiego, gdzie przez ponad osiem lat wystawy miały w pełni wymiar fizyczny, a jedynie relacje o nich trafiały do papierowego i do internetowego wydania. Głosy goszczonych autorów uświadamiały nam, że internet to silne medium. Raz jeszcze przywołam opowieść Janusza Mielczarka, który jako jeden z pierwszych pokazywał w "Wejściówce" swoje fotografie. Później zrobił nam przyjemność, twierdząc, że przez internetową informację odnalazł go dawno nie widziany kolega z zagranicy.
Internet to potęga! Ja jednak wolałbym pokazywać "żywą" sztukę. Niestety, nasza nowa siedziba przy ul. Racławickiej 6a dysponuje tylko jedną ścianą w biurze ogłoszeń, którą można wykorzystać do eksponowania dzieł plastyki. Może to jednak dobrze? Eksponowanie jednej pracy zmusza jej autora od bardzo gruntownego przemyślenia wyboru - to wizytówka. Odbiorca mając wybór, a niewiele czasu, zestaw prac oglądał powierzchownie, każdej poświęcając tylko chwilę - mniejszą, czy większą. Teraz w jednym obrazie może zatopić się: chłonąc klimat, albo analizując szczegóły. Przede wszystkim - można zatrzymać się w biegu, kontemplując piękno. Do czego zachęcamy serdecznie wszystkich Czytelników.
Zwracamy się więc nie tylko do klientów biura ogłoszeń - zaglądajcie! A później wejdźcie na www.czestochowa.gazeta.pl, by szerzej zapoznać się z dorobkiem autora. Co miesiąc - w każdy pierwszy piątek, będziemy przyczyniać Wam po temu okazji. Co miesiąc nowy autor - jak w starej "Wejściówce": po profesorze ktoś mniej znany, po autorytecie debiutant, po malarzu, fotograf, grafik, może nawet rzeźbiarz z jakąś nową formą.
Czekamy w godzinach otwarcia biura ogłoszeń, a więc w każdy dzień roboczy od godz. 9 do 17.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Skupiamy się na pięknie [WIDEO]
jes-jes-jes
09.05.11, 09:05
Uroczyste odsłanianie obrazu - podobnie jak na JG, no i zasłanianie. Śliczne, jak prawdziwe, ahistoryczne.»






więcej zdjęć