Zgrzyt na pl. Biegańskiego. Zapomnieli o jednym chodniku
26.05.2011
, aktualizacja: 26.05.2011 21:37
Urzędnicy zapomnieli o kawałku pl. Biegańskiego i na jego fragmencie pozostaną lastrykowe płyty chodnikowe. Okazuje się, że "projekt Aleje" nie objął trotuaru na ul. Szymanowskiego za ratuszem. Nie zniknie też stojący tam szpetny murek.
ZOBACZ TAKŻE
- Pl. Biegańskiego: Kładą kamień na płycie (05-06-11, 16:48)
"Biegan" ma być elegancki. Wszystkie jezdnie będą zbudowane z granitowego bruku - czego próbki można już zobaczyć na ul. Racławickiej za kościołem oraz przed ratuszem. Z kolei z dużych kamiennych płyt otoczonych drobniejszą kostką ułożona zostanie środkowa płyta placu oraz zewnętrzne chodniki między jezdniami a budynkami. Czyli m.in. wzdłuż ulic Śląskiej i Kilińskiego.
Jest jednak jeden wyjątek: ul. Szymanowskiego za ratuszem. Brukowanie ulicy już tam zakończono. Po czym 30-50-centymetrowy odstęp między jezdnią masywnym murem (dopiero za nim jest chodnik) wybrukowano drobną kostką. - Czyżby ów szpetny mur miał pozostać? - pytają przechodnie. - I co z trotuarem z lastrykowych płyt, w dużej części popękanych oraz powykrzywianych?
Zostają! "Gazecie" udało się potwierdzić, że chodnik wzdłuż budynku na tyłach ratusza nie jest ujęty w "projekcie Aleje."
Wiemy też dlaczego. Gdy przygotowywano wniosek o unijne dofinansowanie okazało się, że właścicielem chodnika i murku nie jest miasto. Przynależą one do budynku, zwanego czasem przez częstochowian Galuksem, którego administratorem jest komunalna spółka ZGM-TBS. Na wyprostowanie spraw własnościowych nie było wówczas czasu. Sytuacja jest więc analogiczna, jak z wiaduktem w Alejach, który z powodu długotrwałych uzgodnień z PKP też wyłączono z "projektu Aleje" (unijna dotacja i tak wiaduktu by nie objęła).
Ale na tym podobieństwa się kończą. Miejski Zarząd Dróg i Transportu przygotowuje plany przebudowy wiaduktu, którą wykona na własną rękę, stosując nawierzchnię identyczną jak w Alejach. Partycypację w kosztach obiecał przy tym właściciel Merkurego, ale wobec zawieszenia planów przebudowy dawnego domu handlowego nie wiadomo, czy deklarację wypełni.
Natomiast o chodniku za ratuszem zapomniano.
Nowy dyrektor MZDiT Mariusz Sikora zgadza się, że lastrykowy trotuar będzie pasować do granitowej jezdni jak kwiatek do kożucha i powinno się go zrobić w standardzie alejowym. Ale zgłasza kilka wątpliwości.
Pierwsza to koszty: wprawdzie w skali całej alejowej inwestycji to mały wydatek, ale dodatkowych prac nie uwzględnionych w projekcie, jest wiele. - Tu 100 tysięcy, tam 50. W sumie uzbiera się milion, półtora - mówi dyr. Sikora. - Poza tym unijny projekt nie może być zmieniany przez pięć lat.
"Gazeta": - Murek i chodnik nie należą do projektu, wiec miasto może z nimi robić co chce, o ile są jego własnością.
Szef MZDiT, które pilotuje inwestycję, obiecał "temat rozeznać".
Komentarz "Gazety"
Decyzja o wyłączeniu z projektu skrawka pl. Biegańskiego za ratuszem była słuszna - gonił termin składania wniosku o eurofundusze. Ale o trotuarze wzdłuż ul. Szymanowskiego nie można było zapomnieć! I to nie tylko z powodów estetycznych. Problemem placu jest słabe powiązanie z pierzejami, w których mogłoby się coś dziać - funkcjonować kawiarnie, sklepy itd. Środkową płytę oddzielają bowiem od budynku ruchliwe jezdnie. Wyjątkiem jest ul. Szymanowskiego za ratuszem - tyle, że stoi tu mur stanowiący nie tyle fizyczną (ma kilka przerw), co psychologiczną barierę. Gdyby zastąpiono go dwoma-trzema schodkami (trotuar jest wyżej niż jezdnia), to przy okazji spełniłyby rolę krawężnika, którego tu - jak się wydaje - błędnie nie przewidziano.
Tomasz Haładyj
Co się dzieje na pl. Biegańskiego
Wybrukowano już ul. Racławicką za kościołem, łącznik przed ratuszem i ul. Szymanowskiego na jego tyłach - ale bez końcówki w pobliżu Śląskiej, gdzie trwają jeszcze prace przy ciepłociągu. Po zafugowaniu nawierzchnia nakrywana jest specjalną folią. Na ukończeniu jest też układanie granitowej kostki w zaułku między ratuszem a odwachem.
Teren między ratuszem a wciąż otwartymi jezdniami na osi Alej przygotowano do brukowania, ułożono krawężniki wokół drzew. Bliżej kościoła te roboty są nieco mniej zaawansowane. Wcześniej położono instalacje wodne i elektryczne. Rozpoczęto też szalowanie schodków, które będą otaczać pomnik Józefa Piłsudskiego.
W środę zamknięty zostanie ciąg ulic Dąbrowskiego - Nowowiejskiego. Kierowców i pasażerów MPK czekają jeszcze większe utrudnienia.
Jest jednak jeden wyjątek: ul. Szymanowskiego za ratuszem. Brukowanie ulicy już tam zakończono. Po czym 30-50-centymetrowy odstęp między jezdnią masywnym murem (dopiero za nim jest chodnik) wybrukowano drobną kostką. - Czyżby ów szpetny mur miał pozostać? - pytają przechodnie. - I co z trotuarem z lastrykowych płyt, w dużej części popękanych oraz powykrzywianych?
Zostają! "Gazecie" udało się potwierdzić, że chodnik wzdłuż budynku na tyłach ratusza nie jest ujęty w "projekcie Aleje."
Wiemy też dlaczego. Gdy przygotowywano wniosek o unijne dofinansowanie okazało się, że właścicielem chodnika i murku nie jest miasto. Przynależą one do budynku, zwanego czasem przez częstochowian Galuksem, którego administratorem jest komunalna spółka ZGM-TBS. Na wyprostowanie spraw własnościowych nie było wówczas czasu. Sytuacja jest więc analogiczna, jak z wiaduktem w Alejach, który z powodu długotrwałych uzgodnień z PKP też wyłączono z "projektu Aleje" (unijna dotacja i tak wiaduktu by nie objęła).
Ale na tym podobieństwa się kończą. Miejski Zarząd Dróg i Transportu przygotowuje plany przebudowy wiaduktu, którą wykona na własną rękę, stosując nawierzchnię identyczną jak w Alejach. Partycypację w kosztach obiecał przy tym właściciel Merkurego, ale wobec zawieszenia planów przebudowy dawnego domu handlowego nie wiadomo, czy deklarację wypełni.
Natomiast o chodniku za ratuszem zapomniano.
Nowy dyrektor MZDiT Mariusz Sikora zgadza się, że lastrykowy trotuar będzie pasować do granitowej jezdni jak kwiatek do kożucha i powinno się go zrobić w standardzie alejowym. Ale zgłasza kilka wątpliwości.
Pierwsza to koszty: wprawdzie w skali całej alejowej inwestycji to mały wydatek, ale dodatkowych prac nie uwzględnionych w projekcie, jest wiele. - Tu 100 tysięcy, tam 50. W sumie uzbiera się milion, półtora - mówi dyr. Sikora. - Poza tym unijny projekt nie może być zmieniany przez pięć lat.
"Gazeta": - Murek i chodnik nie należą do projektu, wiec miasto może z nimi robić co chce, o ile są jego własnością.
Szef MZDiT, które pilotuje inwestycję, obiecał "temat rozeznać".
Komentarz "Gazety"
Decyzja o wyłączeniu z projektu skrawka pl. Biegańskiego za ratuszem była słuszna - gonił termin składania wniosku o eurofundusze. Ale o trotuarze wzdłuż ul. Szymanowskiego nie można było zapomnieć! I to nie tylko z powodów estetycznych. Problemem placu jest słabe powiązanie z pierzejami, w których mogłoby się coś dziać - funkcjonować kawiarnie, sklepy itd. Środkową płytę oddzielają bowiem od budynku ruchliwe jezdnie. Wyjątkiem jest ul. Szymanowskiego za ratuszem - tyle, że stoi tu mur stanowiący nie tyle fizyczną (ma kilka przerw), co psychologiczną barierę. Gdyby zastąpiono go dwoma-trzema schodkami (trotuar jest wyżej niż jezdnia), to przy okazji spełniłyby rolę krawężnika, którego tu - jak się wydaje - błędnie nie przewidziano.
Tomasz Haładyj
Co się dzieje na pl. Biegańskiego
Wybrukowano już ul. Racławicką za kościołem, łącznik przed ratuszem i ul. Szymanowskiego na jego tyłach - ale bez końcówki w pobliżu Śląskiej, gdzie trwają jeszcze prace przy ciepłociągu. Po zafugowaniu nawierzchnia nakrywana jest specjalną folią. Na ukończeniu jest też układanie granitowej kostki w zaułku między ratuszem a odwachem.
Teren między ratuszem a wciąż otwartymi jezdniami na osi Alej przygotowano do brukowania, ułożono krawężniki wokół drzew. Bliżej kościoła te roboty są nieco mniej zaawansowane. Wcześniej położono instalacje wodne i elektryczne. Rozpoczęto też szalowanie schodków, które będą otaczać pomnik Józefa Piłsudskiego.
W środę zamknięty zostanie ciąg ulic Dąbrowskiego - Nowowiejskiego. Kierowców i pasażerów MPK czekają jeszcze większe utrudnienia.
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Zgrzyt na pl. Biegańskiego. Zapomnieli o jednym...
bjb48
26.05.11, 22:26
To w końcu zapomniano czy świadomie pominięto z wiadomych względów.»
-
Matyjaszczyk zrezygnuj!!!
wladimirdwa
27.05.11, 09:41
to partactwo!!!!»
-
Zgrzyt na pl. Biegańskiego. Zapomnieli o jednym...
erykartowski
30.05.11, 23:17
Warto dodać że kilkanaście lat temu murek zdobiły ciekawe latarnie - kandelabry - ozdobne wyposażone w ciekawe mleczne kule. W latach 90-tych je skasowano po czym pozostały ślady na murku w »




więcej zdjęć