http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Częstochowa >  Sport

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Częstochowa - Gazeta.pl

Siatkówka. Wygrała tylko Częstochowianka

cw,ak
2009-11-15, ostatnia aktualizacja 2009-11-15 18:49

Spośród trzech naszych II-ligowców zwycięstwo odniosły jedynie panie z AJD Częstochowianki. Pokonały rezerwy Aluprofu Bielsko-Biała 3:1


Fot. Piotr Deska / AG
- Trzy punkty były nam bardzo potrzebne i cieszę się, że je wywalczyliśmy - mówi trener AJD Paweł Kapica. - Z tym, że to, jak graliśmy w tym meczu, pozostawia sporo do życzenia.

W pierwszym secie studentki AJD wysoko prowadziły, ale chwila dekoncentracji sprawiła, że doszło do nerwowej końcówki. Gospodynie zmobilizowały się jednak na ostatnie piłki i nie pozwoliły wydrzeć zwycięstwa. W drugiej partii role się odwróciły. Więcej do powiedzenia miały zawodniczki z Bielska. Kolejne odsłony przyniosły sporo emocji. - Znów były nerwy, znów gra nie układała się tak, jak to powinno być, jednak postawiliśmy na swoim - dodaje trener Kapica. - W spotkaniach z nieco słabszymi zespołami nie potrafimy od początku do końca narzucić własnego stylu gry i konsekwentnie zdobywać punkt za punktem.

Domex AJD Częstochowianka 3 (25, 22, 25, 25)

Aluprof II Bielsko-Biała 1 (21, 25, 23, 22)

AJD: Radoń, Pietroczuk, Krzyżanowska, Migoń, Piątek, Mroczek, Kurek (l) - Feć, Kmiecik, Kutak, Chyra



Bez punktów wróciły z Sosnowca zawodniczki SPS-u. - Pierwszy set, tak mniej więcej do połowy, był wyrównany - mówi trener studentek Politechniki Jakub Kuziorowicz. - Prowadziliśmy nawet, jednak chwila słabości sprawiła, że straciliśmy kilka punktów w jednym ustawieniu i przegraliśmy go do 21.

W dwóch kolejnych sosnowiczanki poszły za ciosem. Szybko zdobywały kilkupunktowe prowadzenie, które utrzymywały do końca. - Nie szło nam - dodaje Kuziorowicz. - Jak udało się nam zdobyć dwa punkty z rzędu, to za chwile traciliśmy trzy lub więcej.

Płomień Sosnowiec 3 (25, 25, 25)

SPS Częstochowa 0 (21, 15, 19)

SPS: Stachowicz, Nieczyporowska, Woźnica, Tysarczyk, Kudzia, Kowalska, Kędzia (l) - Korecka, Dzwonnik



Zawodnicy Delic-Polu Norwida jako druga drużyna w lidze odebrała punkty liderowi z Kamiennej Góry. I za to młodych częstochowian trzeba pochwalić.

Dotychczas lider rozgrywek w II grupie II ligi stracił punkty tylko w Bełchatowie. Pozostałe pojedynki wygrywał wyraźnie. W spotkaniu z Delic-Polem już w pierwszym secie było wiadomo, że goście nie będą mieć łatwego życia. Trener gospodarzy Piotr Stachura nastawił swoich zawodników na zaciętą walkę i rywale przegrali 26:24. Dwie kolejne partie padły jednak łatwym łupem lidera z Kamiennej Góry. Gospodarze w czwartym secie postawili wszystko na jedną kartę i doprowadzili do tie-breaka. Pewne już było, że zdobędą co najmniej jeden meczowy punkt. W decydującym secie górę wzięło jednak doświadczenie gości, którzy niesieni dopingiem grupy swoich kibiców spokojnie wygrali 15:10.

Gospodarze mimo porażki zebrali brawa od licznie zgromadzonej publiczności. Nadal jednak nie mogą wygrać w Częstochowie. Sobotnie spotkanie było piątym w obecnym sezonie meczem rozegranym w hali Norwida i zakończyło się piątą porażką. W dziesięciu spotkaniach częstochowianie wywalczyli 12 punktów.

Delic-Pol Norwid 2 (26, 17, 16, 25, 10)

Sudety Kamienna Góra 3 (24, 25, 25, 22, 15)

Delic-Pol Norwid: Taterka, Kupisz, Adamski, Ciupa, Orzechowski, Miarka, Dobrakowski (libero) - Szadkowski, Parkitny, Popik, Kobiołka

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

Brak komentarzy