Obowiązkową maturę z matematyki zdadzą jak z nut?
2009-11-01
, aktualizacja: 01.11.2009 21:51
- Wystarczyłoby mi, że potrafię policzyć metrum - żartuje uczeń szkoły muzycznej. Jego koledzy plastycy obowiązkową maturą z matematyki też nie są zachwyceni. - Niestety, nie ma już grup uczniów traktowanych w szczególny sposób - mówi szef Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.
Jutro w większości polskich szkół odbędzie się próbna matura z matematyki zorganizowana przez Centralną Komisję Egzaminacyjną. W naszym województwie do dobrowolnej próby zgłosili się niemal wszyscy. Obejmie ona 48 tys. (na 50 tys.) maturzystów. Będzie przebiegać w ten sam sposób jak prawdziwy egzamin w maju, więc prace sprawdzą specjalne zespoły egzaminatorów. Wyniki zostaną ogłoszone w połowie grudnia. Mają pokazać, jaki jest stan wiedzy młodzieży na kilka miesięcy przed obowiązkową maturą. Być może skorzystają z nich także ci, którzy wkrótce przygotują prawdziwe testy.
Dla wielu uczniów wprowadzona w tym roku szkolnym obowiązkowa matura z matematyki będzie nie lada wyzwaniem. A co mają powiedzieć młodzi plastycy i muzycy, skoncentrowani przede wszystkim na przedmiotach zawodowych? - Niestety, jeśli ktoś chce się legitymować świadectwem maturalnym, musi spełnić określone wymogi. Nie ma już grup uczniów traktowanych w szczególny sposób - mówi Roman Dziedzic, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie.
Dlatego taką samą maturę będą pisać nie tylko młodzi artyści, ale i uczniowie szkół wieczorowych czy liceów uzupełniających. - Kiedyś tak było, że im ktoś mniej się uczył, tym miał łatwiejszy egzamin - dodaje Dziedzic. - Teraz matura jest dla wszystkich taka sama.
W przypadku szkół artystycznych, podlegających Ministerstwu Kultury, a nie Edukacji, problem wydaje się jednak większy. Część z nich niemal do ostatniej chwili liczyła na zmianę decyzji w sprawie matury z matematyki. - Reklamowaliśmy ten pomysł u naszego ministra, ale bezskutecznie - mówi Anna Maciejowska, dyrektorka Zespołu Szkół Plastycznych w Częstochowie. - W tej sytuacji będziemy się musieli zmierzyć z egzaminem z matematyki. A plastyków się ona nie ima, bo już od czasów platońskich wiadomo, że za przedmioty ścisłe odpowiada inna półkula mózgowa niż za umiejętności manualne. Co innego z muzykami, im wręcz nauka gry pomaga w matematyce.
Tę tezę potwierdza Celina Giełżyn, wicedyrektorka Zespołu Szkół Muzycznych w Częstochowie. - W kwietniu odbył się próbny egzamin maturalny z matematyki dla wszystkich szkół artystycznych w naszym województwie - relacjonuje. - Zajęliśmy drugie miejsce!
Jednak nie wszyscy uczniowie szkoły muzycznej są przekonani o swoich matematycznych zdolnościach. - Wystarczyłoby mi, że potrafię policzyć metrum - żartuje Piotrek. - Do gry równania z dwoma niewiadomymi czy obliczanie tangensów nie będzie mi potrzebne.
W obu częstochowskich szkołach na razie nie zorganizowano dodatkowych lekcji matematyki. - Nasza matematyczka zapewnia, że do majowego egzaminu uczniowie będą dobrze przygotowani - podkreśla wicedyrektorka Giełżyn.
By zdać maturę z matematyki, wystarczy wykonać prawidłowo 30 proc. zadań w teście na poziomie podstawowym. - Nie sądzę, żeby to było niemożliwe - uważa Dziedzic. - W końcu tego przedmiotu uczyli się przez ładnych parę lat. Poza tym sądzę, że poziom trudności testów będzie dostosowany do możliwości większości zdających - pociesza.
Dla wielu uczniów wprowadzona w tym roku szkolnym obowiązkowa matura z matematyki będzie nie lada wyzwaniem. A co mają powiedzieć młodzi plastycy i muzycy, skoncentrowani przede wszystkim na przedmiotach zawodowych? - Niestety, jeśli ktoś chce się legitymować świadectwem maturalnym, musi spełnić określone wymogi. Nie ma już grup uczniów traktowanych w szczególny sposób - mówi Roman Dziedzic, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie.
Dlatego taką samą maturę będą pisać nie tylko młodzi artyści, ale i uczniowie szkół wieczorowych czy liceów uzupełniających. - Kiedyś tak było, że im ktoś mniej się uczył, tym miał łatwiejszy egzamin - dodaje Dziedzic. - Teraz matura jest dla wszystkich taka sama.
W przypadku szkół artystycznych, podlegających Ministerstwu Kultury, a nie Edukacji, problem wydaje się jednak większy. Część z nich niemal do ostatniej chwili liczyła na zmianę decyzji w sprawie matury z matematyki. - Reklamowaliśmy ten pomysł u naszego ministra, ale bezskutecznie - mówi Anna Maciejowska, dyrektorka Zespołu Szkół Plastycznych w Częstochowie. - W tej sytuacji będziemy się musieli zmierzyć z egzaminem z matematyki. A plastyków się ona nie ima, bo już od czasów platońskich wiadomo, że za przedmioty ścisłe odpowiada inna półkula mózgowa niż za umiejętności manualne. Co innego z muzykami, im wręcz nauka gry pomaga w matematyce.
Tę tezę potwierdza Celina Giełżyn, wicedyrektorka Zespołu Szkół Muzycznych w Częstochowie. - W kwietniu odbył się próbny egzamin maturalny z matematyki dla wszystkich szkół artystycznych w naszym województwie - relacjonuje. - Zajęliśmy drugie miejsce!
Jednak nie wszyscy uczniowie szkoły muzycznej są przekonani o swoich matematycznych zdolnościach. - Wystarczyłoby mi, że potrafię policzyć metrum - żartuje Piotrek. - Do gry równania z dwoma niewiadomymi czy obliczanie tangensów nie będzie mi potrzebne.
W obu częstochowskich szkołach na razie nie zorganizowano dodatkowych lekcji matematyki. - Nasza matematyczka zapewnia, że do majowego egzaminu uczniowie będą dobrze przygotowani - podkreśla wicedyrektorka Giełżyn.
By zdać maturę z matematyki, wystarczy wykonać prawidłowo 30 proc. zadań w teście na poziomie podstawowym. - Nie sądzę, żeby to było niemożliwe - uważa Dziedzic. - W końcu tego przedmiotu uczyli się przez ładnych parę lat. Poza tym sądzę, że poziom trudności testów będzie dostosowany do możliwości większości zdających - pociesza.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





