Siatkówka. Czy Tytan znajdzie sposób na mistrza z Bełchatowa?

ak
04.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 19:36
A A A Drukuj
Tytan AZS ma w tym tygodniu dobrą serię. W poniedziałek wygrał w Kielcach w PlusLidze z Fartem, w środę w pucharze Challenge pokonał hiszpańską Unicaję Almeria. Pytanie czy w niedzielę podtrzyma dobrą passę i pokusi się o jakąś zdobycz w pojedynku z mistrzem Polski PGE Skrą Bełchatów?
Tytan AZS w niedzielę będzie musiał stawić czoła Skrze Bełchatów
Fot. Michał Niedbał / AG
Tytan AZS w niedzielę będzie musiał stawić czoła Skrze Bełchatów
Dłuższa przerwa (akademicy nie grali w finałowym turnieju PP i mieli blisko dwa tygodnie wolnego) najwidoczniej wyszła siatkarzom Tytana na dobre. Przedłużyć zwycięską passę (w sumie Tytan wygrywał już pięć razy z rzędu) będzie jednak bardzo trudno. Skra rozpoczęła sezon nie najlepiej, ale ostatnio znajduje się w wybornej formie. Awansowała na pierwsze miejsce w PlusLidze, zdobyła Puchar Polskim, rozbijając przy okazji w puch najgroźniejszych rywali Resovię i Jastrzębski Węgiel. To oraz fakt, że niedzielne spotkanie będzie można zobaczyć wyłącznie na żywo powinno sprawić, że hala Polonia po raz pierwszy w tym sezonie zapełni się w całości.

- Wiemy, z kim przyjdzie nam się mierzyć - mówi przyjmujący Tytana AZS Krzysztof Gierczyński. - Skra to najlepszy polski zespół ostatnich lat. Na każdej pozycji ma bardzo dobrego zawodnika i będzie faworytem tego meczu. Ale my broni nie składamy. Jak zwykle będziemy walczyć. Jeśli będziemy mieć swój dzień, to postaramy się urwać Skrze jakiś punkcik. Jeśli tak się faktycznie stanie, to będzie super. Walczymy o jak najwyższe miejsce w tabeli i szanujemy każdy punkt, a te zdobyte w meczach z drużynami z czołówki są bardzo cenne.

W meczu Tytana ze Skrą bardzo dużo będzie zależało od tego, jak częstochowianie będą przyjmować serwisy rywali. Jeśli oprą się natarciu rywala, to kibice mogą obejrzeć ciekawy pojedynek. Sporo zależało będzie również od tego, czy zagra Fabian Drzyzga. Rozgrywający Tytana narzeka na uraz kolana i jego występ jest niepewny. W czwartek przeciwko Hiszpanom w pierwszym składzie wyszedł jego zmiennik Jakub Oczko. - Być może w niedzielę też zaczniemy z Kubą - mówi trener Marek Kardos. - Ja wolę mieć w pełni sprawnego zawodnika później, niż teraz ryzykować.

Niedzielne spotkanie Tytana z PGE Skrą zaplanowano na godz. 18.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy