To był mecz. Żużlowcy znokautowali bokserów[ZDJĘCIA]
12.02.2012
, aktualizacja: 12.02.2012 20:03
Piłkarski pojedynek między bokserami i żużlowcami był głównym akcentem charytatywnej imprezy, podczas której zbierano pieniądze na rehabilitację ikony polskiego boksu Jerzego Kuleja oraz żużlowca Włókniarza Kamila Cieślara.
ZOBACZ TAKŻE
- Łaguta, Nermark i inni. Godz. 19 prezentacja żużlowców (09-03-12, 13:42)
Jerzy Kulej miał ostatnio poważne problemy ze zdrowiem. - Stan zdrowia mojego ojca jest taki jak po udarze i zawale, ale systematycznie i planowo się poprawia - mówił Waldemar Kulej, który specjalnie przyjechał w rodzinne strony swojego ojca. - Dziękuję wszystkim, którzy przyszli na dzisiejszy mecz i w jakimś stopniu przyczynią się do powrotu do zdrowia mojego taty.
Główną atrakcją wieczoru był pojedynek między żużlowcami i bokserami, w którym filigranowi żużlowcy znokautowali potężnych bokserów. Wygrali 5:1. Pierwsze skrzypce w zespole żużlowców grali Sławomir Drabik, Adam Skórnicki i radny Lech Małagowski. Bokserzy zadali pierwszy cios i objęli prowadzenie po golu Rafała Jackiewicza. Na 1:1 wyrównał Lech Małagowski, a dwie kolejne bramki zdobył Drabik. "Sławek, Sławek D, Sławek Drabik, ole!" - można było usłyszeć na trybunach. Żużlowcy nie poprzestali na trzech bramkach. Zdobyli jeszcze dwie i posłali swoich rywali na deski. A bokserzy mieli mocny skład. Wśród nich zagrali m.in.: organizator meczu Marcin Najman i Mateusz Masternak.
Przed głównym spotkaniem na boisku zmierzyły się drużyny gwiazd i biznesmenów. W składzie tych pierwszych wystąpili m.in. raper Liroy, częstochowski artysta Tomasz Sętowski, czy wiceprezydent Częstochowy Jarosław Marszałek. Zwyciężyły gwiazdy 5:4.
W trakcie imprezy przeprowadzono też wiele licytacji. Rękawice Mateusza Masternaka z podpisami członków drużyny bokserów zostały zlicytowane za 1000 zł. Plastron Sławomira Drabika z niedawnej lodowej gali "poszedł" za 600 zł. Gdy nikt nie chciał dać więcej niż 200 zł za rękawice Grzegorza Proksy [sprzedane za 500 zł - red.] prowadzący licytację Marcin Najman krzyczał. - Kto da więcej, przecież te rękawice w sklepie są droższe!
Główną atrakcją wieczoru był pojedynek między żużlowcami i bokserami, w którym filigranowi żużlowcy znokautowali potężnych bokserów. Wygrali 5:1. Pierwsze skrzypce w zespole żużlowców grali Sławomir Drabik, Adam Skórnicki i radny Lech Małagowski. Bokserzy zadali pierwszy cios i objęli prowadzenie po golu Rafała Jackiewicza. Na 1:1 wyrównał Lech Małagowski, a dwie kolejne bramki zdobył Drabik. "Sławek, Sławek D, Sławek Drabik, ole!" - można było usłyszeć na trybunach. Żużlowcy nie poprzestali na trzech bramkach. Zdobyli jeszcze dwie i posłali swoich rywali na deski. A bokserzy mieli mocny skład. Wśród nich zagrali m.in.: organizator meczu Marcin Najman i Mateusz Masternak.
Przed głównym spotkaniem na boisku zmierzyły się drużyny gwiazd i biznesmenów. W składzie tych pierwszych wystąpili m.in. raper Liroy, częstochowski artysta Tomasz Sętowski, czy wiceprezydent Częstochowy Jarosław Marszałek. Zwyciężyły gwiazdy 5:4.
W trakcie imprezy przeprowadzono też wiele licytacji. Rękawice Mateusza Masternaka z podpisami członków drużyny bokserów zostały zlicytowane za 1000 zł. Plastron Sławomira Drabika z niedawnej lodowej gali "poszedł" za 600 zł. Gdy nikt nie chciał dać więcej niż 200 zł za rękawice Grzegorza Proksy [sprzedane za 500 zł - red.] prowadzący licytację Marcin Najman krzyczał. - Kto da więcej, przecież te rękawice w sklepie są droższe!
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
To był mecz. Żużlowcy znokautowali bokserów[ZDJ...
jajecznicazpomidorami
13.02.12, 15:51
Kto to jest ten łysy z bródką wsród pięściarzy .Gdzieś go widziałem ?»




więcej zdjęć