Skład prawie już jest
2009-12-18
, aktualizacja: 18.12.2009 18:37
Włókniarz praktycznie skompletował już nowy skład. W piątek oficjalnie podpisał kontrakty z Rune Holtą i Krzysztofem Słaboniem. We wtorek w klubie ma się pojawić Peter Karlsson
Szwed miał świętować w Częstochowie swoje 40. urodziny, ale ze względu na spotkanie rodzinne odłożył przyjazd. To, że będzie w przyszłym sezonie startował dla Włókniarza, jest jednak przesądzone.
- Wszystko jest ustalone. Peter miał również propozycję z Marmy Rzeszów, ale wybrał naszą i starty w ekstralidze, co tym bardziej dobrze o nim świadczy - podkreślał na konferencji prasowej prezes Marian Maślanka.
Włókniarz kończył poprzedni sezon z zadłużeniem, a w 2010 roku może dysponować skromniejszym budżetem. Pożegnał się więc z Nickim Pedersenem i Tomaszem Gapińskim (obaj otrzymali oferty nie do odrzucenia ze Stali Gorzów), zamierzał zatrzymać Lee Richardsona, ale Anglik wybrał ostatecznie Marmę. Chcąc oszczędzić, a poniekąd zarobić, wypożyczył do Falubazu Zielona Góra Grega Hancocka, za co otrzyma 150 tysięcy złotych. Tracąc czwórkę podstawowych zawodników, częstochowianie mocno się osłabili i dziś jest oczywiste, że w przyszłym sezonie walczyć będą o utrzymanie. Na nowego lidera kreowany jest Rune Hola, który wraca do Częstochowy po czterech latach startów w Marmie Rzeszów, Unii Tarnów i Stali Gorzów. Klub mógł sobie pozwolić na transfer głównie dlatego, że lwią część kosztów związanych z jego startami pokryje sponsor - firma Dreier. - O szczegółach nie powiem, zdradzę tylko, że mocno odciążymy klub - mówi Wiesław Połacik. - Pokryjemy większą część kontraktu. Robimy to dla Holty, ale też dla klubu i jego kibiców. To waleczny zawodnik, lubiany w Częstochowie.
Holta odchodził z Włókniarza skłócony z jego działaczami, ale tamte wydarzenia wyraźnie odsunięto na bok.
- Cieszę, że firma Dreier i Marian Maślanka potrafili się sprzymierzyć, bo dzięki temu możliwy jest mój kontrakt w Częstochowie - podkreślał Holta. - Zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy zaliczani do faworytów ligi, bo byłaby to duża przesada. Ale ta drużyna będzie w stanie zaskoczyć niejednego rywala. Jeżeli wytworzymy w niej odpowiedni klimat, możemy osiągnąć wiele.
O ile Holtę określić można gwiazdą speedwaya, tak o drugim zawodniku, który wczoraj podpisał kontrakt, powiedzieć tego nie można. 28-letni, wywodzący się z żużlowej rodziny Krzysztof Słaboń to niespełniony talent, który na krótko zabłysnął pod okiem trenera Marka Cieślaka we Wrocławiu. Ostatni sezon spędził w I-ligowym Starcie Gniezno, ale jego sponsor - współpracująca z reprezentacją Polski firma Nice - dążył do tego, aby wrócił do ekstraligi. Wybór padł na Włókniarza.
- Ja już wcześniej chciałem spróbować sił we Włókniarzu. Wtedy się nie udało, ale jestem tutaj teraz, w dodatku z bagażem doświadczeń, które zebrałem w różnych klubach - mówił zawodnik. - Myślę, że stać mnie na dużo lepszy wynik, niż wielu osobom się wydaje. Ja czuję, że zrobię we Włókniarzu krok do przodu.
Słaboń, podobnie jak Holta, podpisał kontrakt na jeden sezon. Poza Karlssonem powinno do nich dołączyć jeszcze przynajmniej trzech zawodników. Prezes Maślanka nie ukrywał, że poza Sławomirem Drabikiem rozmawiał z dwójką Szwedów: Thomasem Jonassonem oraz Jonasem Davidssonem. Pierwszy z nich wybrał jednak Lotos Gdańsk, a Davidssona za bardzo nie chce oddać do Włókniarza Polonia. Bydgoszczanie postawili warunek: zgodzą się na transfer, jeżeli zawodnik nie wystartuje w meczach z Polonią. W innym przypadku Włókniarz zapłaci wysoką karę.
Jest jeszcze jeden żużlowiec, który dołączy do kadry Włókniarza. To rybniczanin Rafał Szombierski - drugi wicemistrz świata juniorów z 2003 roku, który jakiś czas temu postanowił zerwać z żużlem, a ostatnio pracował zarobkowo w Niemczech. - To wielki talent, a my chcemy mu dać szansę. Podpisaliśmy już kontrakt. Zobaczymy, co z tego wyjdzie - stwierdził prezes Maślanka.
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
