Jak Częstochowę widzą pielgrzymi?

Zebrała Eliza Kwiatkowska
15.08.2008 , aktualizacja: 15.08.2008 23:00
A A A Drukuj
- Częstochowa się zmienia - mówią pielgrzymi, choć nie wszyscy mają czas albo ochotę, by dokładniej ją zwiedzić. Uczestnicy tegorocznych uroczystości na Jasnej Górze podzielili się swoimi wrażeniami o mieście.
Jasnogórskie błonia. Katarzyna i Mateusz Iwaniccy z Lublina pobrali się podczas pielgrzymki
Fot. Sebastian Adamus / AG
Jasnogórskie błonia. Katarzyna i Mateusz Iwaniccy z Lublina pobrali się podczas pielgrzymki
Krzysztof Sikorski z Warszawy:

- To już moja czwarta pielgrzymka na Jasną Górę. Za każdym razem wyjeżdżam z Częstochowy tego samego dnia, co do niej wszedłem. I za każdym razem obiecuję sobie, że zostanę dłużej, by zwiedzić miasto. Niestety, obowiązki wzywają. Mam nadzieję, że wreszcie się uda w przyszłym roku. Mogę jednak powiedzieć, że Częstochowa bardzo się zmieniła od mojego pierwszego pobytu. W tym roku np. zauważyłem, że brzydki asfalt w III Alei zastąpiła ładna kostka. Teraz to deptak na miarę europejskiego miasta - ulica dla ludzi, nie samochodów. Władze powinny jednak pomyśleć o lepszym oznakowaniu dla pielgrzymów. I to nie tych zmierzających na Jasną Górę, ale tych, którzy z niej wracają. Za pierwszym razem musiałem się nieźle natrudzić, by trafić do dworca kolejowego.

Wojciech Chodkowski z Wyszkowa:

- Pielgrzymuję do jasnogórskiego sanktuarium regularnie od 20 lat. W tym duchu wychowałem swoje dzieci. Częstochowę zwiedziłem dawno temu. Staram się oddzielać cele turystyczne od religijnych. Pielgrzymka to nie czas na zwiedzanie, nie można się rozpraszać. Z perspektywy pielgrzyma mogę jednak z czystym sumieniem powiedzieć, że dzisiejsza Częstochowa diametralnie się różni od tej sprzed kilku, czy kilkunastu lat. Cieszy mnie, że mogę za 5 złotych wziąć prysznic w toalecie w parku. Jestem zadowolony z tego, że późnym wieczorem mogę się napić herbaty, czy coś zjeść, bo wszystko w pobliżu klasztoru jest otwarte. Czuję się bezpieczniej, bo ulice są oświetlone, a straż miejską widać na każdym kroku. Mnie, pielgrzymowi, podobają się takie zmiany.

Kasia i Mateusz Iwaniccy z Lublina:

- Ta pielgrzymka na Jasną Górę to nasza podróż poślubna, stąd odświętne stroje. Jesteśmy w Częstochowie po raz pierwszy. Nie zdążyliśmy się jeszcze rozejrzeć, bo przyszliśmy przede wszystkim się pomodlić. Na pewno jednak później obejrzymy sobie dokładnie Częstochowę. Niestety, to, co nas na wstępie uderzyło, to brak miejsc noclegowych. Takich odpowiednich na kieszeń pielgrzyma. Nie mogliśmy niczego znaleźć. Całe szczęście, że przenocowali nas znajomi z Częstochowy.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów