Tablica zawisła w 1919 r. Potem zniknęła. Gdzie jest?
10.11.2011
, aktualizacja: 09.11.2011 21:23
W pierwszą rocznicę odzyskania niepodległości na frontonie dworca odsłonięto tablicę pamiątkową. Co się z nią stało - nie wiadomo. Może podpowie któryś z Czytelników? Nieznane są też losy drugiej tablicy (o ile istniała) powieszonej na kolejowej wieży ciśnień, w której 30 lat wcześniej ukrywał się Józef Piłsudski.
Pierwsze Święto Wolności - jak je wówczas nazywano - obchodzono w Częstochowie przed terminem, a to dlatego, że 11 listopada wypadał w 1919 r. we wtorek i był zwykłym dniem roboczym (święto państwowe ustanowiono dopiero w 1937 r.). Nie oznacza to wcale, że przebieg uroczystości był banalny. Przeciwnie: kolejarze skonstruowali wielką makietę parowozu, którą w sobotę wieczorem przeciągnęli Alejami aż pod Jasną Górę i z powrotem. Paradzie towarzyszyły ognie bengalskie. Zapewne okazałość pochodu spowodowała, iż został zauważony także przez ogólnopolską prasę. M.in. wychodzące w Krakowie "Nowości Ilustrowane" zamieściło relację - reprodukujemy ją obok. Towarzyszyły jej dwie fotografie: z rzeczoną lokomotywą na tle pawilonu wystawowego w parku podjasnogórskim oraz z mszy świętej pod szczytem.
Nas jednak interesuje głównie tablica pamiątkowa wmurowana na zewnętrznej ścianie dworca kolejowego. Co się z nią stało? Zdjęto ją w czasie II wojny światowej, czy po niej? Jeśli to pierwsze - to przez okupanta, czy zapobiegliwych kolejarzy?
- Raczej podczas wojny - przypuszcza Juliusz Sętowski, szef Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy. Pewności niestety nie ma, ponieważ Ośrodek nie dysponuje żadnymi, nawet najdrobniejszymi informacjami o tej tablicy. Jedyna więc nadzieja na poszerzenie wiedzy o Częstochowie w Czytelnikach...
- Na dworcu była też prawdopodobnie druga pamiątkowa tablica związana z niesamowitą historią z 1905 r., gdy przebywającego w Częstochowie Józefa Piłsudskiego kolejarze ukryli w wieży ciśnień przed nadciągającym pościgiem żandarmów rosyjskich - dodaje Sętowski.
"Postawiono na nogi zgraję siepaczy moskiewskich - pisał w 1935 r. "Goniec Częstochowski", gdy zawiązywał się komitet upamiętnienia wydarzenia - i rozpoczęły się przetrząsania wszystkich niemal domów w pogoni za niebezpiecznym Polakiem. Zaledwie kilku kolejarzy wiedziało, że ten jakiś chłop w długich butach leżący pod zbiornikiem wodnym, jest Piłsudskim".
Wieża ciśnień stała po zachodniej stronie torów kolejowych, w pobliżu depo - tak wówczas z rosyjska nazywano parowozownię, która zachowała się do dziś (choć swojej roli nie pełni) na tyłach al. Wolności. Natomiast wieża, jak i stary dworzec, nie istnieją.
W jaki sposób i czy tablicą upamiętniono skuteczne ukrycie późniejszego marszałka Polski - też nie wiemy. Może któraś z rodzin kolejowych pomoże w rozwiązaniu i tej zagadki?
Przed wojną zmieniali nazwy i budowali pomniki
Prócz tablicy (tablic?) na dworcu, odzyskanie niepodległości upamiętniono w międzywojennej Częstochowie na kilka sposobów:
* zmieniono nazwę ul. Teatralnej na al. Wolności
* prowadzącą do dworca ul. Dojazd przemianowano na Józefa Piłsudskiego - stało się to jeszcze za życia marszałka. Z kolei Nowy Rynek stał się placem Daszyńskiego na cześć premiera rządu lubelskiego w 1918 r. - pierwszego ośrodka polskiej władzy na terenie Kongresówki
* w 1925 r. w al. Sienkiewicza ktoś ustawił pod osłoną nocy Grób Nieznanego Żołnierza. Ten sposób upamiętnienia czynu niepodległościowego z czasem usankcjonowano
* w 1936 r. na dziedzińcu gimnazjum męskiego, tzw. związkówki - dziś jest tu Bank Ochrony Środowiska przy al. Jana Pawła II - odsłonięto pomnik Piłsudskiego. Potem przeniesiono go w bardziej eksponowane miejsce: pod nowy, okazały budynek szkolny przy Krakowskiej.
Nas jednak interesuje głównie tablica pamiątkowa wmurowana na zewnętrznej ścianie dworca kolejowego. Co się z nią stało? Zdjęto ją w czasie II wojny światowej, czy po niej? Jeśli to pierwsze - to przez okupanta, czy zapobiegliwych kolejarzy?
- Raczej podczas wojny - przypuszcza Juliusz Sętowski, szef Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy. Pewności niestety nie ma, ponieważ Ośrodek nie dysponuje żadnymi, nawet najdrobniejszymi informacjami o tej tablicy. Jedyna więc nadzieja na poszerzenie wiedzy o Częstochowie w Czytelnikach...
- Na dworcu była też prawdopodobnie druga pamiątkowa tablica związana z niesamowitą historią z 1905 r., gdy przebywającego w Częstochowie Józefa Piłsudskiego kolejarze ukryli w wieży ciśnień przed nadciągającym pościgiem żandarmów rosyjskich - dodaje Sętowski.
"Postawiono na nogi zgraję siepaczy moskiewskich - pisał w 1935 r. "Goniec Częstochowski", gdy zawiązywał się komitet upamiętnienia wydarzenia - i rozpoczęły się przetrząsania wszystkich niemal domów w pogoni za niebezpiecznym Polakiem. Zaledwie kilku kolejarzy wiedziało, że ten jakiś chłop w długich butach leżący pod zbiornikiem wodnym, jest Piłsudskim".
Wieża ciśnień stała po zachodniej stronie torów kolejowych, w pobliżu depo - tak wówczas z rosyjska nazywano parowozownię, która zachowała się do dziś (choć swojej roli nie pełni) na tyłach al. Wolności. Natomiast wieża, jak i stary dworzec, nie istnieją.
W jaki sposób i czy tablicą upamiętniono skuteczne ukrycie późniejszego marszałka Polski - też nie wiemy. Może któraś z rodzin kolejowych pomoże w rozwiązaniu i tej zagadki?
Przed wojną zmieniali nazwy i budowali pomniki
Prócz tablicy (tablic?) na dworcu, odzyskanie niepodległości upamiętniono w międzywojennej Częstochowie na kilka sposobów:
* zmieniono nazwę ul. Teatralnej na al. Wolności
* prowadzącą do dworca ul. Dojazd przemianowano na Józefa Piłsudskiego - stało się to jeszcze za życia marszałka. Z kolei Nowy Rynek stał się placem Daszyńskiego na cześć premiera rządu lubelskiego w 1918 r. - pierwszego ośrodka polskiej władzy na terenie Kongresówki
* w 1925 r. w al. Sienkiewicza ktoś ustawił pod osłoną nocy Grób Nieznanego Żołnierza. Ten sposób upamiętnienia czynu niepodległościowego z czasem usankcjonowano
* w 1936 r. na dziedzińcu gimnazjum męskiego, tzw. związkówki - dziś jest tu Bank Ochrony Środowiska przy al. Jana Pawła II - odsłonięto pomnik Piłsudskiego. Potem przeniesiono go w bardziej eksponowane miejsce: pod nowy, okazały budynek szkolny przy Krakowskiej.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Tablica zawisła w 1919 r. Potem zniknęła. Gdzie...
prawdziwykicha.1
11.11.11, 17:39
Tą tablice to pewnie zwineli patrioci w moherowych beretach.Piłsudski nie wierzył w brednie głoszone przez szamanów. Wypowiadał się o nich krrytycznie.Nie lubili go ani czarni ,ani czerwoni.»






