Częstochowa ma ponad miliard do wydania w przyszłym roku

Tomasz Haładyj, Dorota Steinhagen
17.11.2011 , aktualizacja: 17.11.2011 10:36
A A A Drukuj
Place rekreacji ruchowej dla seniorów, e-booki dla uczniów, defibrylatory na ratunek chorym - to najciekawsze nowinki budżetu Częstochowy na 2012 rok. Na inwestycje miasto chce przeznaczyć w sumie 254 mln zł, czyli prawie jedną czwartą wszystkich wydatków.
Place rekreacji ruchowej dla dorosłych istnieją w wielu polskich miastach. Często są w sąsiedztwie placów zabaw dla dzieci. - Idzie babcia z wnukiem do parku, wnuk bawi się w piaskownicy, a babcia trenuje sobie - opowiada Paweł Klimek, dyrektor generalny częstochowskiego urzędu miasta. Na zdjęciu: plac rekreacji w Jaworznie
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Place rekreacji ruchowej dla dorosłych istnieją w wielu polskich miastach. Często są w sąsiedztwie placów zabaw dla dzieci. - Idzie babcia z wnukiem do parku, wnuk bawi się w piaskownicy, a babcia trenuje sobie - opowiada Paweł Klimek, dyrektor generalny częstochowskiego urzędu miasta. Na zdjęciu: plac rekreacji w Jaworznie
Po raz drugi z rzędu wydatki Częstochowy przekroczą miliard złotych. Przyszły rok to bowiem, obok mijającego, czas kumulacji inwestycji unijnych.

W 2012 roku do użytku zostaną oddane wyremontowana i rozbudowana filharmonia, nowa hala widowiskowo-sportowa na Zawodziu, linia tramwajowa na Wrzosowiak (jeszcze przed jej otwarciem zaczną się dostawy siedmiu nowych składów tramwajowych, kupowanych przez MPK też z pomocą funduszy unijnych). Trwać będzie "Projekt Aleje": roboty obejmą II Aleję wraz ze strategicznym odcinkiem z wiaduktem nad torami kolejowymi. Finał rewitalizacji zaplanowano na kolejny rok - 2013.

Jako inwestycje towarzyszące "Projektowi Aleje" wpisano do przyszłorocznego budżetu remont - za tym razem wyłącznie miejskie pieniądze - ulic Garibaldiego i Katedralnej. W przypadku pierwszej chodzi o przebudowę skrzyżowań z ulicami Wilsona i Warszawską, by wyrobiły się na nich autobusy, zaś w drugiej - o wzmocnienie podbudowy, a co za tym idzie: powtórne ułożenie nawierzchni. Oba zadania są konsekwencją nieprzyjemnej niespodzianki pozostawionej przez prezydenta Tadeusza Wronę: wniosek o unijną dotację nie uwzględniał autobusów w I Alei (wbrew temu Wrona zapewniał, że tam pozostaną) i trzeba dla nich znaleźć trasy objazdowe.

Miasto wciąż jednak zabiega o zgodę na autobusy w I Alei. Dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu Mariusz Sikora mówi, że nawet gdyby ją uzyskano, to ul. Garibaldiego będzie chciał i tak wyremontować z uwagi na jej kiepski stan oraz ciasne łuki u zbiegu z Warszawską. Natomiast Katedralnej można by nie robić.

W 2012 roku rozpocznie się kolejne unijne przedsięwzięcie: budowa dwupoziomowego węzła DK1 z al. Jana Pawła II wraz z mostem przez Wartę pomiędzy ul. Drogowców a Srebrną. Na zakończenie robót przyjdzie czekać do 2013 roku. Z eurofunduszy przewidziano też termomodernizację Zespołu Szkół im. Kochanowskiego.

W przyszłorocznych planach są dwie unijne nowinki: przebudowa ul. Warszawskiej od pl. Trzech Krzyży aż do rozwidlenia na Włoszczowę i Radomsko, oraz remont ul. Rejtana i al. Pokoju od Rejtana do al. Wojska Polskiego. Te inwestycje nie są jeszcze pewne: na razie miasto otrzymało sygnał, że ma szanse na dofinansowanie (oszczędności w innych przetargach w kraju), a decyzja zapadnie zapewne wiosną. Częstochowa musi być przygotowana na pomyślne wieści, stąd "zaklepanie" w budżecie tzw. wkładu własnego.

Inwestycje unijne angażują gros miejskiego budżetu inwestycyjnego, stąd na zadania finansowane tylko z własnej kasy nie pozostało zbyt wiele. Kończona będzie kładka nad al. Jana Pawła II, bloki komunalne przy ul. Bardowskiego, kanalizacja na ulicach Przyjemnej i Lotosu oraz w Kiedrzynie.

Z kolei 18,5 mln zł od Ikei, która planuje centrum handlowe na Rząsawach (nie wiadomo, kiedy rozpocznie inwestycję), pozwolą na połączenie węzła na DK1 - lada dzień zostanie otwarty - z dzielnicą Północ. Jest szansa, by nową ulicą pojechać już za rok.

Nie tylko drogami miasto żyje. Postanowiło więc kupić za 150 tys. zł e-booki i tablety dla częstochowskich uczniów. - To w ramach akcji odchudzania tornistrów - tłumaczy Paweł Klimek, dyrektor generalny urzędu miasta. - Na razie to tylko pilotaż. E-booki i tablety dostaną na początek najprawdopodobniej uczniowie jednego z gimnazjów. Wybrana zostanie szkoła, w której uczniowie najbardziej są obeznani z takimi nowinkami.

Za 200 tys. zł planuje się zbudować "place rekreacji ruchowej dla seniorów". - Mogłyby powstać w sąsiedztwie placów zabaw dla dzieci. Byłyby wyposażone w sprzęt do ćwiczeń dla osób starszych - opisuje Klimek. - Idzie babcia z wnukiem do parku, wnuk bawi się w piaskownicy, a babcia, nie tracąc go z oka, trenuje sobie.

Podobne place istnieją już w innych miastach. I ponoć cieszą się sporym zainteresowaniem. - Mamy takie trzy - wylicza Anna Ciulęba, rzeczniczka prezydenta Kielc. - Wszystkie są oczywiście ogólnodostępne, ustawione w okolicach tradycyjnie służących rekreacji. To coś jakby siłownie na powietrzu.

Najbardziej zaskakujący wydatek to defibrylatory, czyli urządzenia do przywracania akcji serca. Miasto chce kupić dwa, do obu magistrackich budynków: przy ul. Śląskiej i w dawnym BGŻ. W pakiecie z urządzeniami ma być szkolenie dla pracowników, którzy w razie konieczności defibrylatory mieliby obsługiwać. - Bo statystycznie biorąc, jak najbardziej mogą być potrzebne - podkreśla Klimek i tłumaczy, jak to obliczono: rocznie do urzędu miasta wpływa 300 tys. pism w formie papierowej, więc niech tylko jedna trzecia nadawców choć raz zjawi się w związku ze swoją sprawą, to znaczy, że przychodzi do magistratu pół miasta. W różnej kondycji zdrowotnej.

Pieniędzy w budżecie na 2012 rok nie starczyło jednak na inne, od lat zapowiadane przedsięwzięcia: np. na światła na skrzyżowaniu Pułaskiego i Kopernika (z ronda zrezygnowano), przebicie Śląskiej do al. Bohaterów Monte Cassino, rond na ul. św. Rocha u zbiegu z Radomską i Ikara oraz sygnalizacji przy Odrodzenia.

- To będzie trudny budżet - mówi skarbnik Ewa Wójcik. - Ale nie trudniejszy od tegorocznego - uspokaja. W tym roku prezydent kazał wszystkim swoim naczelnikom obciąć wydatki o 12 proc. Zaoszczędzone pieniądze poszły na łatanie dziury w finansach oświaty.

W 2012 roku miastu nie wystarczy własnych dochodów by sfinansować wszystkie wydatki. Nie będzie jednak brać nowego kredytu, lecz kolejną transzę pożyczki, na którą umowę podpisaliśmy już w 2009 roku z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. Spłaty już zaciągniętych kredytów wraz z odsetkami wyniosą w przyszłym roku 50 mln zł. To spore obciążenie dla miasta, ale i tak o ponad 10 mln zł mniejsze niż w tym roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów