Na Starym Rynku pojawili się robotnicy i robią porządki
19.11.2011
, aktualizacja: 18.11.2011 21:21
Magistrat szykuje zimową atrakcję dla częstochowian. Pryzmę ziemi z wykopalisk, przez dwa lata królującą na Starym Rynku, promować będzie jako górkę do jazdy na sankach. Tak zaczynałby się nasz tekst, gdyby urzędnicy nie zrobili nam niespodzianki.
Jeszcze przed tygodniem pryzma piasku i gruzu straszyła u końca reprezentacyjnych Alej - jak przez ostatnie dwa lata. Władze miasta - tak poprzedniej, jak i obecnej ekipy - były odporne na krytykę ze strony mieszkańców i złośliwości mediów. Nic nie wskazywało, by ten stan miał się zmienić, więc szykowaliśmy nowe facecje. Aż tu kilka dni temu na Starym Rynku pojawili się robotnicy. Pryzma zaczęła znikać. Wczoraj była jej już ledwie piątą część, a na bruku rynku rozległy ślad po reszcie. Co więcej - na terenie odkryć z 2009 roku pracowali dwaj mężczyźni.
- Piachem wypełniliśmy pozostawione przez archeologów wykopy - mówi Krzysztof Pągowski z firmy Eko-Bruk, uzupełniający kostki na terenie dawnego stanowiska archeologicznego. - Wyznaczyliśmy miejsce, gdzie przed wiekami stała wieża, a kolega odtwarza dawną studnię. W przyszłym tygodniu powinniśmy skończyć pracę.
Bruku zdjętego przez archeologów przybywa pod rękami fachowca. W miejscach, które teraz wskazują żelazne pręty-szpilki zostanie zaznaczony wapiennym kamieniem obrys wieży czy raczej chłodni, jak określili budowlę archeolodzy. Jej kształt będzie jednak czytelny tylko na poziomie bruku. Wapienny mur zostanie wypełniony wewnątrz belkami smołowanego drewna. Natomiast rosnące obecnie ocembrowanie studni wyprowadzone będzie nad płaszczyznę rynku na 40 cm.
- Postępy prac widzimy z okna - mówi archeolog Jacek Koj z częstochowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Cieszymy się, że wreszcie udało się coś zrobić w tej sprawie. Przed zimą ma być jeszcze poprawione zadaszenie nad budynkiem miejskiej wagi, bo angażowanie się w jakieś większe inwestycje w tym miejscu nie ma sensu o tej porze roku.
Pozostała część ziemnej pryzmy - twierdzą pracujący robotnicy - powinna zostać jako wał zabezpieczający archeologiczne stanowisko przed zalaniem przez deszcz czy topniejący śnieg spływający pochylonym od strony Puchatka placem. Jeśli tak, wał powinien być uporządkowany.
- Rzeczywiście, z tą hałdą i rozkopanym całym rynkiem trzeba było coś zrobić, bo szpeciły plac niemal w centrum miasta - przyznaje Mariusz Sikora, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu, który zlecił prace. - Zrobimy wszystko, żeby zabezpieczyć pozostałą część przed zimą, a o dalszych planach będziemy rozmawiać na wiosnę.
Plany dotyczące odkrytego przez archeologów kompleksu zabudowań dawnej wagi miejskiej były snute na różnych poziomach. Prezydent Tadeusz Wrona mówił o częściowej rekonstrukcji i próbie turystycznego wykorzystania. Później była mowa o przekryciu wykopalisk szklaną taflą, by każdy mógł zobaczyć, jakie skarby kryje ziemia. Temat był odsuwany, bo ciągle zapowiadano kontynuowanie poszukiwań średniowiecznego ratusza Częstochowy. Teraz jednak miasto zdecydowało, że rezygnuje z dalszych wykopalisk, których teren przez dwa ostatnie lata był tylko zabezpieczony (lepiej lub gorzej) i straszył hałdą ziemi porastającej chwastami. Dziś pozostaje nadzieja, że właśnie obserwujemy pierwszą jaskółkę - choć przedzimową - troskliwego traktowania tak nielicznych przecież świeckich reliktów historii naszego miasta. Byle do wiosny, kiedy zlatują się jaskółki!
- Piachem wypełniliśmy pozostawione przez archeologów wykopy - mówi Krzysztof Pągowski z firmy Eko-Bruk, uzupełniający kostki na terenie dawnego stanowiska archeologicznego. - Wyznaczyliśmy miejsce, gdzie przed wiekami stała wieża, a kolega odtwarza dawną studnię. W przyszłym tygodniu powinniśmy skończyć pracę.
Bruku zdjętego przez archeologów przybywa pod rękami fachowca. W miejscach, które teraz wskazują żelazne pręty-szpilki zostanie zaznaczony wapiennym kamieniem obrys wieży czy raczej chłodni, jak określili budowlę archeolodzy. Jej kształt będzie jednak czytelny tylko na poziomie bruku. Wapienny mur zostanie wypełniony wewnątrz belkami smołowanego drewna. Natomiast rosnące obecnie ocembrowanie studni wyprowadzone będzie nad płaszczyznę rynku na 40 cm.
- Postępy prac widzimy z okna - mówi archeolog Jacek Koj z częstochowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Cieszymy się, że wreszcie udało się coś zrobić w tej sprawie. Przed zimą ma być jeszcze poprawione zadaszenie nad budynkiem miejskiej wagi, bo angażowanie się w jakieś większe inwestycje w tym miejscu nie ma sensu o tej porze roku.
Pozostała część ziemnej pryzmy - twierdzą pracujący robotnicy - powinna zostać jako wał zabezpieczający archeologiczne stanowisko przed zalaniem przez deszcz czy topniejący śnieg spływający pochylonym od strony Puchatka placem. Jeśli tak, wał powinien być uporządkowany.
- Rzeczywiście, z tą hałdą i rozkopanym całym rynkiem trzeba było coś zrobić, bo szpeciły plac niemal w centrum miasta - przyznaje Mariusz Sikora, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu, który zlecił prace. - Zrobimy wszystko, żeby zabezpieczyć pozostałą część przed zimą, a o dalszych planach będziemy rozmawiać na wiosnę.
Plany dotyczące odkrytego przez archeologów kompleksu zabudowań dawnej wagi miejskiej były snute na różnych poziomach. Prezydent Tadeusz Wrona mówił o częściowej rekonstrukcji i próbie turystycznego wykorzystania. Później była mowa o przekryciu wykopalisk szklaną taflą, by każdy mógł zobaczyć, jakie skarby kryje ziemia. Temat był odsuwany, bo ciągle zapowiadano kontynuowanie poszukiwań średniowiecznego ratusza Częstochowy. Teraz jednak miasto zdecydowało, że rezygnuje z dalszych wykopalisk, których teren przez dwa ostatnie lata był tylko zabezpieczony (lepiej lub gorzej) i straszył hałdą ziemi porastającej chwastami. Dziś pozostaje nadzieja, że właśnie obserwujemy pierwszą jaskółkę - choć przedzimową - troskliwego traktowania tak nielicznych przecież świeckich reliktów historii naszego miasta. Byle do wiosny, kiedy zlatują się jaskółki!
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Na Starym Rynku pojawili się robotnicy i robią ...
jezus_cytrus
19.11.11, 17:29
Pryzma - fajne słowo :)»




więcej zdjęć