Pasjonaci dziejów kolei dopięli swego i otworzyli drzwi

Tomasz Haładyj
10.12.2011 , aktualizacja: 12.12.2011 14:56
A A A Drukuj
Drzwi Muzeum Historii Kolei na Stradomiu nie są już zabite deskami! Po półtorarocznej przerwie spowodowanej "wewnątrzkolejowymi problemami", placówka znów zaprasza zwiedzających.
- Jak firma kolejowa mogła chcieć wyrzucić coś, co reklamuje i promuje kolej - dziwili się uczestnicy powtórnego otwarcia muzeum
Fot. Sebastian Adamus / AG
- Jak firma kolejowa mogła chcieć wyrzucić coś, co reklamuje i promuje kolej - dziwili się uczestnicy powtórnego otwarcia muzeum
Muzeum obchodzi w tym roku jubileusz 10-lecia - tyle, że od 11 marca 2010 r. było zamknięte. Zażądał tego Oddział Nieruchomości PKP w Katowicach, administrujący częściowo opustoszałym dworcem na Stradomiu. Był to skutek kontroli nadzoru budowlanego, która ujawniła, że pomieszczenia nie zostały przekwalifikowane z funkcji gastronomicznej (kiedyś działał tu dworcowy bufet) na wystawienniczą. Smaczku sprawie dodawał fakt, że Nieruchomości PKP obwiniały społeczników z Towarzystwa Przyjaciół Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej - w większości pracowników lub emerytów różnych spółek PKP - o bezumowne korzystanie z pomieszczeń, choć przecież nie włamali się do nich, a placówkę urządzili za wiedzą i zgodą administratora budynku. O mało nie doszło do eksmisji. Zdjęto jednak szyld, a drzwi zabito deskami doskonale widocznymi z ruchliwej ulicy. Bogate zbiory, często unikatowe, stały się niedostępne, mimo że muzeum znajduje się na popularnym Szlaku Zabytków Techniki utworzonym przez Urząd Marszałkowski. Oznakowano nawet dojazd do stradomskiej placówki!

- Jak firma kolejowa mogła chcieć wyrzucić coś, co reklamuje i promuje kolej - pytał w piątek, podczas powtórnego otwarcia muzeum Janusz Pluta, członek TPKWW, a zarazem szef kontraktu modernizacji linii kolejowej Kraków - Katowice w Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK.

Andrzej Gołaszewski, były minister transportu, a obecnie prezes honorowy senior Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP podkreślał, że determinację częstochowskich pasjonatów stawia zaraz po inicjatywie budowy w Peru pomnika Ernesta Malinowskiego, polskiego budowniczego słynnej kolei transandyjskiej.

TPKWW dopięło bowiem swego i reaktywowało muzeum. - Po artykułach w "Gazecie" o zamknięciu muzeum zgłosił się do nas Krystian Kaizerbrecht, którego firma za darmo wykonała projekt i dokumentację przeróbek w naszych pomieszczeniach. Sprawy formalne związane ze zmianą przeznaczenia lokalu mamy już za sobą - mówił Fryderyk Kątny, prezes TPKWW, z zawodu maszynista.

Przy okazji uroczystości otwarcia muzeum wzbogaciło się o nowe eksponaty, m.in. instrukcje kolejowe z lat międzywojennych oraz model wagonu w skali 1:20.

Muzeum czynne jest jak dawniej: we wtorki, czwartki i soboty w godz. 10-13 lub po wcześniejszym uzgodnieniu. Prawdopodobnie otwierane będzie też w piątkowe popołudnia. Zwiedzanie było i jest bezpłatne, gdyż muzeum prowadzone jest społecznie.

Co jest w muzeum?

Głównym inicjatorem utworzenia muzeum był nie żyjący już Zdzisław Urbański, który zaczął gromadzić eksponaty. Po raz pierwszy publicznie pokazano je w 1996 r. na otwieranym wówczas dworcu głównym - ekspozycję obejrzał wówczas prezydent Aleksander Kwaśniewski. Muzeum na Stradomiu otwarto w 2001 r., a w 2006 r. znalazło się na Szlaku Zabytków Techniki.

Wśród zbiorów są stare zegary stacyjne - jeden z nich, z lat międzywojennych, ma trzy tarcze: jedną w pomieszczeniu dyżurnego, a dwie po drugiej stronie ściany (w naturze były na peronie). Można też zobaczyć bilety tekturowe, szafy biletowe, kasowniki, elementy infrastruktury, modele wagonów i lokomotyw, lampy kolejowe, tabliczki pochodzące z pojazdów, mundury, zdjęcia, dokumenty. Większość eksponatów można dotknąć, sprawdzić ich działanie oraz sfotografować. Niemal wszystkie urządzenia techniczne są w pełni sprawne.

TPKWW opiekuje się również parowozami: Tkt-48 przy dworcu głównym oraz Ol-49 ustawionym koło lokomotywowni nieopodal ronda Mickiewicza. Oba pojazdy w ostatnich latach odrestaurowano z pomocą Alberta Kazena, właściciela fabryki lakierów RanAl.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy