Powstała najładniejsza galeria w mieście
14.12.2011
, aktualizacja: 14.12.2011 22:15
Gmach o ścianach obłożonych kamieniem stoi od dawna. Ale dopiero prace przy rabatkach stały się znakiem, że koniec inwestycji już blisko. "Gazeta" jako pierwsza zobaczyła jak wygląda w środku nowe skrzydło Zespołu Szkół Plastycznych.
Na tę inwestycję częstochowski "plastyk" czekał od lat. Wreszcie udało się: z funduszów unijnych dostał na rozbudowę ponad 17 mln zł. Resztę dołożył minister kultury. W sumie cały projekt rozbudowy obecnego budynku przy ul. Pułaskiego i postawienia nowego skrzydła od ul. Dąbkowskiego jest warty prawie 21 mln zł.
Przetarg na inwestycję wygrała częstochowska Przemysłówka. Weszła na plac budowy na początku 2010 roku. Od tego momentu postępy prac chwaliła dyrektorka "plastyka" Anna Maciejowska i inżynier kontraktu Marek Łyszczarz. Dość, że wykonawcy udało się wyprzedzić plan robót i we wrześniu tego roku rozbudowa była właściwie skończona. Niestety, przepisy unijne i harmonogram inwestycji to rzecz święta, a ten przewidywał oddanie nowego skrzydła z końcem roku 2011. O przyspieszeniu terminów nie mogło być mowy. Dlatego dopiero teraz rozpoczyna się procedura finalizowania projektu.
- Właśnie zbiera się komisja techniczna. Takie gremium złożone z wykonawców, podwykonawców, inżyniera kontraktu i przyszłego użytkownika - informuje kierownik budowy Stanisław Nowak. - Będzie wtykać nos we wszystkie dziury, bo to ostatni przegląd obiektu przed przekazaniem go Zespołowi Szkół Plastycznych.
Jeśli werdykt komisji będzie pozytywny, lada dzień zostaną podpisane dokumenty przekazania obiektu przez Przemysłówkę. Wtedy zaczną się wszystkie odbiory techniczne. Może przed Bożym Narodzeniem uda się zrobić uroczyste otwarcie. Z kolei do 28 stycznia jest czas na zebranie dla ministerstwa dokumentacji podsumowującej inwestycję.
Dyrektorka szkoły Anna Maciejowska jest przekonana, że wszystkie formalności pójdą jak z płatka. I z dumą oprowadziła nas po nowej części "plastyka".
Do budynku weszliśmy bocznym wejściem od ul. Dąbkowskiego. - To ważne - podkreśla dyrektorka - ponieważ to osobne wejście prowadzi wprost do szkolnej galerii sztuki. Będzie mogła służyć miastu, bo można ją odwiedzać niezależnie od pracy szkoły.
To wyraźnie miejsce, z którego dyrektorka jest dumna. Pokazuje, jak za pomocą przesuwanych ścian można połączyć galerię z sąsiadującą stołówką. Powierzchnia wystawiennicza w ten sposób powiększa się. Z drugiej strony galerii - przy głównym wejściu - jest foyer. Dobre miejsce np. na wernisaże. Jest też małe patio, w którym można organizować plenerowe pokazy. To wszystko jednak mało. Idziemy na piętro, a tam drugi poziom galerii. W ścianach gabloty do ekspozycji wyrobów jubilerskich, zamknięte pancernym szkłem. Kolejna ruchoma ściana pozwala zasłonić gabloty i stworzyć płaszczyznę do wieszania malarstwa. To bez wątpienia najładniejsza galeria w mieście.
Pomieszczenia galerii sąsiadują z pracowniami. Gdy wchodzimy do pierwszej, stajemy jak zamurowani. Cała tonie w świetle, bo w ścianach i suficie są przeszklenia. Pomieszczenie jest bardzo wysokie i przecięte galerią antresoli. Ma ona służyć do łapania perspektywy z góry przy nauce rysunku, choć oczywiście można stamtąd po prostu obserwować zajęcia. Druga pracownia ma ogromny świetlik. Obie wyposażone są już w sztalugi i stoliki, nawet podest dla modela.
- To nasze szczęście, że w projekcie rozbudowy przewidziany był również zakup wyposażenia - mówi dyrektorka Maciejowska. - Pracownie są w takim stanie, że jutro można tam prowadzić zajęcia. Nawet w kuchni są wszystkie sprzęty. Jak sobie żartuję: jakości high-tech.
Kiedy w nowych wnętrzach pojawią się uczniowie?
- W marcu mamy doroczne dyplomy, które zawsze dezorganizowały pracę reszty szkoły - snuje plany dyrektorka. - Zrobimy je już w nowym skrzydle. A w pełni będziemy z niego korzystali w nowym roku szkolnym. Oczywiście galeria może zacząć działać wcześniej, mam nadzieję, że przy współpracy z miastem. Z kolei może od września zaczniemy przygotowywać się do modernizacji starego budynku.
Przetarg na inwestycję wygrała częstochowska Przemysłówka. Weszła na plac budowy na początku 2010 roku. Od tego momentu postępy prac chwaliła dyrektorka "plastyka" Anna Maciejowska i inżynier kontraktu Marek Łyszczarz. Dość, że wykonawcy udało się wyprzedzić plan robót i we wrześniu tego roku rozbudowa była właściwie skończona. Niestety, przepisy unijne i harmonogram inwestycji to rzecz święta, a ten przewidywał oddanie nowego skrzydła z końcem roku 2011. O przyspieszeniu terminów nie mogło być mowy. Dlatego dopiero teraz rozpoczyna się procedura finalizowania projektu.
- Właśnie zbiera się komisja techniczna. Takie gremium złożone z wykonawców, podwykonawców, inżyniera kontraktu i przyszłego użytkownika - informuje kierownik budowy Stanisław Nowak. - Będzie wtykać nos we wszystkie dziury, bo to ostatni przegląd obiektu przed przekazaniem go Zespołowi Szkół Plastycznych.
Jeśli werdykt komisji będzie pozytywny, lada dzień zostaną podpisane dokumenty przekazania obiektu przez Przemysłówkę. Wtedy zaczną się wszystkie odbiory techniczne. Może przed Bożym Narodzeniem uda się zrobić uroczyste otwarcie. Z kolei do 28 stycznia jest czas na zebranie dla ministerstwa dokumentacji podsumowującej inwestycję.
Dyrektorka szkoły Anna Maciejowska jest przekonana, że wszystkie formalności pójdą jak z płatka. I z dumą oprowadziła nas po nowej części "plastyka".
Do budynku weszliśmy bocznym wejściem od ul. Dąbkowskiego. - To ważne - podkreśla dyrektorka - ponieważ to osobne wejście prowadzi wprost do szkolnej galerii sztuki. Będzie mogła służyć miastu, bo można ją odwiedzać niezależnie od pracy szkoły.
To wyraźnie miejsce, z którego dyrektorka jest dumna. Pokazuje, jak za pomocą przesuwanych ścian można połączyć galerię z sąsiadującą stołówką. Powierzchnia wystawiennicza w ten sposób powiększa się. Z drugiej strony galerii - przy głównym wejściu - jest foyer. Dobre miejsce np. na wernisaże. Jest też małe patio, w którym można organizować plenerowe pokazy. To wszystko jednak mało. Idziemy na piętro, a tam drugi poziom galerii. W ścianach gabloty do ekspozycji wyrobów jubilerskich, zamknięte pancernym szkłem. Kolejna ruchoma ściana pozwala zasłonić gabloty i stworzyć płaszczyznę do wieszania malarstwa. To bez wątpienia najładniejsza galeria w mieście.
Pomieszczenia galerii sąsiadują z pracowniami. Gdy wchodzimy do pierwszej, stajemy jak zamurowani. Cała tonie w świetle, bo w ścianach i suficie są przeszklenia. Pomieszczenie jest bardzo wysokie i przecięte galerią antresoli. Ma ona służyć do łapania perspektywy z góry przy nauce rysunku, choć oczywiście można stamtąd po prostu obserwować zajęcia. Druga pracownia ma ogromny świetlik. Obie wyposażone są już w sztalugi i stoliki, nawet podest dla modela.
- To nasze szczęście, że w projekcie rozbudowy przewidziany był również zakup wyposażenia - mówi dyrektorka Maciejowska. - Pracownie są w takim stanie, że jutro można tam prowadzić zajęcia. Nawet w kuchni są wszystkie sprzęty. Jak sobie żartuję: jakości high-tech.
Kiedy w nowych wnętrzach pojawią się uczniowie?
- W marcu mamy doroczne dyplomy, które zawsze dezorganizowały pracę reszty szkoły - snuje plany dyrektorka. - Zrobimy je już w nowym skrzydle. A w pełni będziemy z niego korzystali w nowym roku szkolnym. Oczywiście galeria może zacząć działać wcześniej, mam nadzieję, że przy współpracy z miastem. Z kolei może od września zaczniemy przygotowywać się do modernizacji starego budynku.
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Powstała najładniejsza galeria w mieście
zaspokojny
14.12.11, 23:09
... i tak powstają, bez wielkiego rozgłosu, rzeczy potrzebne, pożyteczne i służące przez lata całe młodym mieszkańcom naszego miasta - tylko przyklasnąć...Tylko edukacja, kultura... sztuka »
-
na razie na tych zdjęciach to widać, że ładnie
jdm2010
15.12.11, 10:25
i czysto, ale galerię trudno rozróżnić, budynek w duchu Panopticon; gr. pan = wszystko; optikos = widzieć»
-
Powstała najładniejsza galeria w mieście
nomanswoman
27.01.12, 20:07
szkoda, że niektórzy mają ograniczone spectrum skojarzeń, jesli chodzi o słowo "plastyk". Ta rozbudowa to jedynie dowód na to, że dzięki mozolnym staraniom można się rozwijać, a formą »




więcej zdjęć