W sprawie węzła drogowego urzędnicy idą w zaparte

Tomasz Haładyj
15.12.2011 , aktualizacja: 15.12.2011 14:10
A A A Drukuj
Kto opóźnił otwarcie dwupoziomowego skrzyżowania przy ul. Makuszyńskiego? - Nadzór budowlany - twierdzi Miejski Zarząd Dróg i Transportu. - Odebraliśmy inwestycję dokładnie w dniu, w którym Częstochowa nas poprosiła - odpowiada nadzór.
Węzeł ułatwił wjazd na trasę szybkiego ruchu mieszkańcom Wyczerp i Północy
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Węzeł ułatwił wjazd na trasę szybkiego ruchu mieszkańcom Wyczerp i Północy
W myśl kontraktu z Mostostalem Warszawa węzeł na DK1 miał być gotowy 15 listopada. Wczesną jesienią Miejski Zarząd Dróg i Transportu chwaląc postępy prac nie wykluczał nawet, że pierwsze auta przejadą wiaduktem i ślimakami jeszcze przed Wszystkimi Świętymi. Tymczasem minęły Zaduszki, potem wskazana w umowie data, a szlabany wciąż zastawiały drogę. Przy tym na zakończonej już budowie - warszawska firma uwinęła się w terminie - nic się nie działo, a tylko incydentalnie podjeżdżała jakaś ekipa coś poprawiać. Zirytowani kierowcy coraz powszechniej zaczęli omijać bariery (czasem ktoś je nawet odstawiał na bok) i jechali, ryzykując spotkanie z policją. Funkcjonariusze widząc co się święci, wystawiali od czasu do czasu patrole.

MZDiT obarczał winą biurokrację: - Brakuje nam pozwolenia na użytkowanie - mówił jeszcze w listopadzie szef tej instytucji Mariusz Sikora, zaznaczając, że do wykonanych prac nie ma zastrzeżeń, a jedynie wydłuża się procedura odbioru inwestycji. Węzeł znajduje się na drodze krajowej, dlatego pozwolenie wydaje nadzór budowlany podporządkowany urzędowi wojewódzkiemu w Katowicach.

Również podczas otwarcia węzła informowano, że kierowcy musieli tak długo czekać na decyzję nadzoru budowlanego.

- Ależ to MZDiT w Częstochowie prosił o dokonanie odbioru w takim, a nie innym terminie. 23 listopada został złożony wniosek z prośbą, by stało się to po 6 grudnia. 7 grudnia wydaliśmy pozwolenie na użytkowanie - mówi Jan Spychała, Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach. Podkreśla, że odbiory dokonywane są w ciągu siedmiu dni, czyli dużo szybciej niż dopuszczają przepisy. - A w przypadku inwestycji kluczowych ustalamy datę z zainteresowanym - dodaje.

Co na to dyrektor Sikora? Twierdzi, że dzwonił do Katowic w sprawie przyspieszenia terminu odbioru. Ale... zarazem nie wyklucza, by któryś z pracowników faktycznie wnioskował o terminy podawane przez nadzór. Zaznacza też, że wcale nie mówił, że nadzór nie zmieścił się opisanych przez przepisy terminach.

Faktem jest, że między 15 listopada a 6 grudnia na węźle wykonywano drobne poprawki wyłapanych usterek.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów