Radni dzielą miejską kasę. Oświata pochłonie najwięcej
30.12.2011
, aktualizacja: 30.12.2011 20:34
110 tys. zł na in vitro to najgoręcej dyskutowany wydatek z przyszłorocznego budżetu Częstochowy. Miasto ma jednak do wydania zdecydowanie więcej: ponad miliard złotych. Radni już zdecydowali, na co je przeznaczyć.
ZOBACZ TAKŻE
- Częstochowa dofinansuje in vitro jako pierwsze miasto w Polsce (29-12-11, 17:31)
W całej Polsce usłyszeli, że Częstochowa jako pierwsze miasto postanowiła z samorządowej kasy dofinansować zabiegi in vitro dla niepłodnych częstochowskich małżeństw. Pójdzie na to 110 tys. zł mimo protestów środowisk katolickich i sprzeciwu prawicowych radnych. Nowinek - już mniej kontrowersyjnych - w częstochowskim budżecie jest jednak więcej.
Do obu magistrackich budynków kupione zostaną defibrylatory, bo urząd wyliczył, że rocznie odwiedza je co najmniej sto tysięcy mieszkańców. I w każdej chwili któryś z nich może zasłabnąć. Miasto chce także zafundować przedszkolakom szczepienia przeciw grypie, a nastoletnim dziewczynkom - przeciw wirusowi HPV, który w przyszłości może u nich wywołać raka szyjki macicy. Z 620 tys. zł mają być zorganizowane badania przesiewowe, choć jeszcze nie wiadomo, jakiego schorzenia miałyby dotyczyć. Dla gimnazjalistów będą kupione - za 150 tys. zł - tablety i e-booki. Pilotażowo, bo na wiele takich urządzeń pieniędzy nie wystarczy.
Ponieważ starszym też się coś należy (ponad 50 tys. częstochowian ma ponad 60 lat) za 200 tys. zł powstaną dla nich place aktywności ruchowej, czyli coś w rodzaju mini siłowni pod gołym niebem. Podobne place istnieją już w innych miastach i cieszą się dużą popularnością.
W całości przyszłorocznych wydatków najpoważniejsza pozycja to oświata. Trzeba na nią przeznaczyć jedną trzecią wszystkich miejskich pieniędzy. Na szczęście także na inwestycje pójdzie sporo, bo 25,5 proc. częstochowskich finansów. Prawie całość na projekty współfinansowane przez Unię. Ma być gotowa filharmonia po rozbudowie i nowa hala widowiskowo-sportowa na Zawodziu, otwarta zostanie też nowa linia tramwajowa na Błeszno, a MPK kupi siedem nowych tramwajów. Trwać będzie remont Alei NMP, dodatkowo zaplanowano, już za miejskie pieniądze, remont ulic Garibaldiego i być może także Katedralnej. Powinna się także zacząć budowa dwupoziomowego skrzyżowania przy McDonald'sach wraz z mostem przez Wartę między ulicami Drogowców a Srebrną. To jedna z najdroższych od lat inwestycji w mieście, po przetargu wiadomo, że ma kosztować prawie 70 mln zł. W przyszłorocznych planach miasta jest też kosztowny remont dwóch wiaduktów nad torami PKP przy Polonteksie. Ma powstać także łącznik oddanego właśnie węzła na DK 1 przy ul. Makuszyńskiego z dzielnicą Północ.
- To pierwszy od lat budżet, w którym w ogóle nie ma inwestycji w peryferyjnych dzielnicach Częstochowy - protestował podczas czwartkowej sesji budżetowej Konrad Głębocki ze Wspólnoty Samorządowej. - A gdzie są inwestycje, które mogą wpływać na przyszły rozwój gospodarczy miasta? - niepokoił się. - Gdzie plany zagospodarowania dla terenów, którymi mogliby się zainteresować inwestorzy?
Radni zgłosili aż 158 różnych wniosków, co jeszcze należałoby ująć w budżecie. Tylko kilkanaście z nich - i to niezbyt kosztownych - prezydent Krzysztof Matyjaszczyk zgodził się wprowadzić do planu wydatków. W tym np. modernizację boiska przy szkole podstawowej i gimnazjum nr 13, czy wstępny etap budowy ul. Botanicznej, czyli aktualizację projektu i wykup potrzebnych terenów. Reszta wniosków była mozolnie głosowana, jeden za drugim. Przeszedł jednak tylko jeden - rada miasta postanowiła wydać 40 tys. zł na elektroniczne urządzenie do liczenia głosów podczas sesji. Dzięki niemu każdy wyborca będzie wiedział, jak jego radny głosował.
Do obu magistrackich budynków kupione zostaną defibrylatory, bo urząd wyliczył, że rocznie odwiedza je co najmniej sto tysięcy mieszkańców. I w każdej chwili któryś z nich może zasłabnąć. Miasto chce także zafundować przedszkolakom szczepienia przeciw grypie, a nastoletnim dziewczynkom - przeciw wirusowi HPV, który w przyszłości może u nich wywołać raka szyjki macicy. Z 620 tys. zł mają być zorganizowane badania przesiewowe, choć jeszcze nie wiadomo, jakiego schorzenia miałyby dotyczyć. Dla gimnazjalistów będą kupione - za 150 tys. zł - tablety i e-booki. Pilotażowo, bo na wiele takich urządzeń pieniędzy nie wystarczy.
Ponieważ starszym też się coś należy (ponad 50 tys. częstochowian ma ponad 60 lat) za 200 tys. zł powstaną dla nich place aktywności ruchowej, czyli coś w rodzaju mini siłowni pod gołym niebem. Podobne place istnieją już w innych miastach i cieszą się dużą popularnością.
W całości przyszłorocznych wydatków najpoważniejsza pozycja to oświata. Trzeba na nią przeznaczyć jedną trzecią wszystkich miejskich pieniędzy. Na szczęście także na inwestycje pójdzie sporo, bo 25,5 proc. częstochowskich finansów. Prawie całość na projekty współfinansowane przez Unię. Ma być gotowa filharmonia po rozbudowie i nowa hala widowiskowo-sportowa na Zawodziu, otwarta zostanie też nowa linia tramwajowa na Błeszno, a MPK kupi siedem nowych tramwajów. Trwać będzie remont Alei NMP, dodatkowo zaplanowano, już za miejskie pieniądze, remont ulic Garibaldiego i być może także Katedralnej. Powinna się także zacząć budowa dwupoziomowego skrzyżowania przy McDonald'sach wraz z mostem przez Wartę między ulicami Drogowców a Srebrną. To jedna z najdroższych od lat inwestycji w mieście, po przetargu wiadomo, że ma kosztować prawie 70 mln zł. W przyszłorocznych planach miasta jest też kosztowny remont dwóch wiaduktów nad torami PKP przy Polonteksie. Ma powstać także łącznik oddanego właśnie węzła na DK 1 przy ul. Makuszyńskiego z dzielnicą Północ.
- To pierwszy od lat budżet, w którym w ogóle nie ma inwestycji w peryferyjnych dzielnicach Częstochowy - protestował podczas czwartkowej sesji budżetowej Konrad Głębocki ze Wspólnoty Samorządowej. - A gdzie są inwestycje, które mogą wpływać na przyszły rozwój gospodarczy miasta? - niepokoił się. - Gdzie plany zagospodarowania dla terenów, którymi mogliby się zainteresować inwestorzy?
Radni zgłosili aż 158 różnych wniosków, co jeszcze należałoby ująć w budżecie. Tylko kilkanaście z nich - i to niezbyt kosztownych - prezydent Krzysztof Matyjaszczyk zgodził się wprowadzić do planu wydatków. W tym np. modernizację boiska przy szkole podstawowej i gimnazjum nr 13, czy wstępny etap budowy ul. Botanicznej, czyli aktualizację projektu i wykup potrzebnych terenów. Reszta wniosków była mozolnie głosowana, jeden za drugim. Przeszedł jednak tylko jeden - rada miasta postanowiła wydać 40 tys. zł na elektroniczne urządzenie do liczenia głosów podczas sesji. Dzięki niemu każdy wyborca będzie wiedział, jak jego radny głosował.
- 29 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Radni dzielą miejską kasę. Oświata pochłonie na...
prawdziwykicha.1
30.12.11, 20:46
A ile kasy przekaże miasto na fanaberie kleru?»
-
Radni dzielą miejską kasę. Oświata pochłonie na...
4dagome1
31.12.11, 10:53
na tablety 100tysięcy i podobna suma na in vitro .Czyzby ktoś z ich koterii to potrzebował .Kiedyś zakład w którym pracowałem organizował wycieczki .A ogłaszali wtedy kiedy wszystkie »
-
Radni dzielą miejską kasę. Oświata pochłonie na...
jacekczewa
31.12.11, 15:56
a czarnych tłusciochów krew zalewa :)»




więcej zdjęć