Jasnowidz z Zawiercia: zdążyłem nagrać Iwonę Wieczorek

mam
24.01.2012 , aktualizacja: 24.01.2012 22:22
A A A Drukuj
Wizjoner i psychotronik z Zawiercia, który nagrywa i analizuje głosy osób zmarłych ujawnił w lokalnej gazecie, że pracuje nad sprawą zniknięcia 19-letniej gdańszczanki Iwony Wieczorek. Twierdzi, że dziewczyna nie żyje. To już kolejny odprysk tej głośnej sprawy, który pojawia się w województwie śląskim.
Zaginiona Iwona Wieczorek
Fot. Dominik Werner / Agencja Ga
Zaginiona Iwona Wieczorek
Marek Szwedkowski swoje zainteresowanie sprawą Iwony Wieczorek zdradził w wywiadzie dla "Kuriera Zawierciańskiego": - Według mnie ona z dużym prawdopodobieństwem nie żyje. Zdążyłem ją już nawet nagrać. Szczegółów nie będę jeszcze zdradzać, bo wszystko należy sprawdzić - mówi wizjoner na łamach gazety.

Szwedowski jest znany z tego, że zajmuje się transkomunikacją. Twierdzi, że nie tylko słyszy, ale jako jedyny w Polsce nagrywa - na specjalnie skonstruowanym przez siebie sprzęcie - głosy zmarłych. Także fotografuje tajemnicze, mgliste postaci.

Nam nie zdradził, czy o pomoc zwróciła się do niego rodzina zaginionej, czy to jego własna inicjatywa.

19-letnia gdańszczanka zaginęła 17 lipca 2010 r. rano. Poprzedni wieczór i część nocy spędziła w Sopocie w dyskotece w towarzystwie znajomych. Nad ranem odłączyła się od grupy i sama poszła deptakiem w kierunku Gdańska. Do domu nie dotarła. Gdańska prokuratura niedawno umorzyła postępowanie w tej sprawie. Iwona nadal będzie poszukiwana w strefie Schengen jako osoba zaginiona. Poza tym do państw współpracujących z Interpolem rozesłano profil genetyczny gdańszczanki w celu cyklicznego sprawdzania ujawnianych zwłok osób o nieustalonej tożsamości. Akta sprawy będą przechowywane przez najbliższe 30 lat i w każdej chwili można będzie wznowić postępowanie. Zaginięciem Iwony Wieczorek nadal ma zajmować się też policja, w tym specjalna grupa powołana przez Komendę Główną Policji.

Psycholog, który sporządził portret psychologiczny Iwony, uznał za bardzo mało prawdopodobne, by uciekła z domu albo popełniła samobójstwo. Najbardziej prawdopodobne od początku wydawało się więc, że zniknęła na skutek porwania lub zabójstwa na tle seksualnym. Zakładano także możliwość nieszczęśliwego wypadku, np. utonięcia. W ciągu trwającego 17 miesięcy śledztwa przesłuchano około 300 świadków. Bez efektu.

Na zniknięciu 19-latki próbowano też zarobić. Przed Sądem Okręgowym w Częstochowie dobiega końca proces Damiana A. oskarżonego o próbę wyłudzenia pieniędzy od matki Iwony. Mężczyzna - według aktu oskarżenia - podawał się za porywacza, utrzymywał, że dziewczyna jest przetrzymywana na terenie województwa śląskiego i za jej uwolnienie trzeba zapłacić 800 tys. zł.

Marek Szwedowski chwali się współpracą z policją w Polsce i za granicą. - Wzorowym przykładem współpracy jest policja w Opolu. Otrzymałem od nich zdjęcie zaginionej kobiety. Zacząłem opowiadać, co sądzę o tej sprawie. Dowiedziałem się od funkcjonariuszy, że oni przez dwa lata opracowywali to, co ja im powiedziałem w 15 minut. Współpracuję również z policją w Japonii, konkretnie z policją w Osace i Tokio. Tam miałem nawet przydzielonego swojego rysownika, który z moich wizji rysował to, jak może wyglądać morderca. Pomogłem odnaleźć zabójcę i gwałciciela ośmioletniej dziewczynki. Pracowałem tam również dla naszego odpowiednika programu "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" - mówi wizjoner w wywiadzie dla "Kuriera Zawierciańskiego".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 63 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów