Robotnik spadł z dachu. Prokurator oskarża pracodawcę
02.02.2012
, aktualizacja: 02.02.2012 16:42
Pracownik firmy budowlanej zginął w wypadku. Pracodawca stanie przed sądem za niedopełnienie obowiązków w zakresie bezpieczeństwa pracy.
Tragedia wydarzyła się we wrześniu ub.r. Prywatna firma budowlana na zlecenie spółdzielni mieszkaniowej prowadziła remont dachu czteropiętrowego budynku mieszkalnego przy ul. Michałowskiego. Do wypadku doszło, kiedy dekarze po skończonej pracy szykowali się do zejścia z dachu. Jeden z pracowników prawdopodobnie na krawędzi dachu oparł się o drewnianego "koziołka", który był elementem prowizorycznej wyciągarki. 54-latek razem z "koziołkiem" runął w dół. Obrażenia mężczyzny okazały się śmiertelne. Jak wykazało późniejsze śledztwo, w chwili zdarzenia drewniany element wyciągarki nie był niczym do dachu przymocowany. Wcześniej za przeciwwagę służyła... rolka papy, którą ktoś zabrał. Mimo że na dachu pracowało siedmiu pracowników nikt nie widział wypadku.
Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko 38-letniemu właścicielowi firmy budowlanej, w której był zatrudniony zmarły - informuje Romuald Basiński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Przedsiębiorca był na budowie w momencie tragedii.
W ocenie śledczych nie dopełnił on obowiązków w zakresie BHP, w skutek czego nieumyślnie przyczynił się do spowodowania śmierci pracownika. Oskarżony przyznał się do winy, ale odmówił w śledztwie składania wyjaśnień.
Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko 38-letniemu właścicielowi firmy budowlanej, w której był zatrudniony zmarły - informuje Romuald Basiński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Przedsiębiorca był na budowie w momencie tragedii.
W ocenie śledczych nie dopełnił on obowiązków w zakresie BHP, w skutek czego nieumyślnie przyczynił się do spowodowania śmierci pracownika. Oskarżony przyznał się do winy, ale odmówił w śledztwie składania wyjaśnień.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Robotnik spadł z dachu. Prokurator oskarża prac...
lester15
03.02.12, 08:12
Należy zmienić przepisy na takie jak w Niemczech lub innych normalnych krajach. Na 100 ludzi na budowie 1 specjalista BHP - Health and Safety Officer. Jeśli jest 101 ludzi - 3 HSE. Bo trzeci»




