Kandydatka na prawo jazdy pomyliła gaz z hamulcem
02.02.2012
, aktualizacja: 02.02.2012 22:43
Najpierw staranowała rząd pachołków, potem rozbiła betonowy płot, wreszcie wjechała na środek ruchliwej ul. Legionów. Do końca trzymała nogę na gazie.
Tak zakończył się egzamin na placu manewrowym Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Częstochowie. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Ta niecodzienna sytuacja zdarzyła się w środę podczas egzaminu na prawo jazdy. Przebieg wypadków zarejestrowały cztery kamery, w które są wyposażone samochody egzaminacyjne. Pokazują obraz z przodu, tylu i wnętrza pojazdu. Na nagraniach widać, jak kobieta zdająca w suzuki drugą część egzaminu praktycznego (jazda po łuku do przodu i tyłu) w pewnym momencie przyspiesza. Jak później tłumaczyła, pomyliła pedały gazu i hamulca. Kiedy osiągnęła prędkość około 40 km/h, przejechała przez rząd pachołków wyznaczających strefę zatrzymania i zaczęła się zbliżać do ogrodzenia. Wtedy w pogoń za suzuki rzucił się egzaminator. Tymczasem kobieta centralnie uderzyła w betonowy słupek. Taranując go, wpadła na dwupasmową ul. Legionów. Tam dogonił ją egzaminator. Udało mu się wyrwać kluczyki ze stacyjki. Zszokowana kobieta do końca trzymała nogę na pedale gazu.
- Mogło być tragicznie, bo dosłownie kilka sekund wcześniej ul. Legionów przejechał potężny tir - opowiada egzaminator, który brał udział w feralnym zdarzeniu. - Teraz już ochłonąłem, ale wtedy nie było mi do śmiechu - przyznaje.
Suzuki jest w opłakanym stanie. - To auto leasingowane, ubezpieczone, więc straty pokryje ubezpieczyciel - mówi Maciej Wawrzkiewicz, dyrektor WORD. - Co z odpowiedzialnością finansową kobiety? Właściwie jest tak, że zdający egzamin może bezkarnie rozbić samochód, jeśli nie ma ofiar - tłumaczy.
Zamierza jednak wystąpić do starostwa o szczegółowe badania psychotechniczne kobiety. Mają odpowiedzieć, czy w ogóle może zostać kierowcą.
Według dyrektora Wawrzkiewicza, niecodzienne sytuacje podczas egzaminu, jak ta sprzed kilku dni, zdarzają się średnio raz do roku. - Mieliśmy już "parkowanie" na klombie, czy staranowanie płotów na placu manewrowym. Jednak tak kuriozalnej sytuacji odkąd szefuję ośrodkowi nie było - zapewnia.
Ta niecodzienna sytuacja zdarzyła się w środę podczas egzaminu na prawo jazdy. Przebieg wypadków zarejestrowały cztery kamery, w które są wyposażone samochody egzaminacyjne. Pokazują obraz z przodu, tylu i wnętrza pojazdu. Na nagraniach widać, jak kobieta zdająca w suzuki drugą część egzaminu praktycznego (jazda po łuku do przodu i tyłu) w pewnym momencie przyspiesza. Jak później tłumaczyła, pomyliła pedały gazu i hamulca. Kiedy osiągnęła prędkość około 40 km/h, przejechała przez rząd pachołków wyznaczających strefę zatrzymania i zaczęła się zbliżać do ogrodzenia. Wtedy w pogoń za suzuki rzucił się egzaminator. Tymczasem kobieta centralnie uderzyła w betonowy słupek. Taranując go, wpadła na dwupasmową ul. Legionów. Tam dogonił ją egzaminator. Udało mu się wyrwać kluczyki ze stacyjki. Zszokowana kobieta do końca trzymała nogę na pedale gazu.
- Mogło być tragicznie, bo dosłownie kilka sekund wcześniej ul. Legionów przejechał potężny tir - opowiada egzaminator, który brał udział w feralnym zdarzeniu. - Teraz już ochłonąłem, ale wtedy nie było mi do śmiechu - przyznaje.
Suzuki jest w opłakanym stanie. - To auto leasingowane, ubezpieczone, więc straty pokryje ubezpieczyciel - mówi Maciej Wawrzkiewicz, dyrektor WORD. - Co z odpowiedzialnością finansową kobiety? Właściwie jest tak, że zdający egzamin może bezkarnie rozbić samochód, jeśli nie ma ofiar - tłumaczy.
Zamierza jednak wystąpić do starostwa o szczegółowe badania psychotechniczne kobiety. Mają odpowiedzieć, czy w ogóle może zostać kierowcą.
Według dyrektora Wawrzkiewicza, niecodzienne sytuacje podczas egzaminu, jak ta sprzed kilku dni, zdarzają się średnio raz do roku. - Mieliśmy już "parkowanie" na klombie, czy staranowanie płotów na placu manewrowym. Jednak tak kuriozalnej sytuacji odkąd szefuję ośrodkowi nie było - zapewnia.
- 93 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
32 głosy
-
Baba za kółkiem! Do garów i balii! Albo na drzewo!
pl2512
03.02.12, 12:29
Chcą parytet, uważają się za 15% mądrzejsze, ale pedał gazu czy hamulca dla nich to jedno i to samo gó.... Dziurawe intelektualistki! Każdego dnia widzę jak jeżdżą i narażają ludzi na »
-
Kandydatka na prawo jazdy pomyliła gaz z hamulcem
damsza18
06.02.12, 13:55
Ciekawe czy zdała?»
-
Kandydatka na prawo jazdy pomyliła gaz z hamulcem
meen
06.02.12, 15:14
zszokowana do końca trzymała nogę na gazie :-) ciekawe w czym by byli ludzie gdyby kiedyś pewien sławny wynalazca nie wymyślił słowa "szok" »




więcej zdjęć