Dlaczego plakat nowego przedstawienia jest taki, jaki jest
03.02.2012
, aktualizacja: 03.02.2012 22:18
- To po części swoisty autoportret - mówi Jacek Sztuka, malarz, twórca plakatu do spektaklu "Weisman i Czerwona Twarz. Żydowski western", najnowszego na scenie kameralnej Teatru im. Mickiewicza.
Premierę "Weismana..." zaplanowano na godz. 19 w sobotę 4 lutego. Reżyserem sztuki na podstawie tekstu George'a Taboriego jest Andre Hübner-Ochodlo. Opowieść rozgrywa się w surrealistycznej przestrzeni Gór Skalistych, gdzie spotykają się Żyd - Weisman i Indianin - Czerwona Twarz. Spotykają i licytują - o to, którego z nich los bardziej doświadczył. Jednak z pozoru groteskowa, absurdalna opowieść łączy w sobie refleksję nad najgłębszymi warstwami tożsamości człowieka. Tę właśnie wielowymiarowość pragnął pokazać autor plakatu Jacek Sztuka.
- Zrobienie go zaproponował mi Piotr Dłubak - mówi malarz. - Dostałem scenopis i zacząłem działać. Nie uczestniczyłem jednak w próbach, żeby się nie sugerować (nie wiem, jak ta groteska zostanie przedstawiona na scenie, jestem więc bardzo jestem ciekaw sobotniej premiery). Chciałem stworzyć coś oryginalnego, nieoczywistego, pokazać zrzucanie kolejnej skóry, pod którą ukazuje się zupełnie nowe oblicze. W dzisiejszych czasach to problem wyjątkowo aktualny. Świat jest tak wymieszany, że chyba nikt nie jest czysty rasowo. I ta wielość warstw wydała mi się najciekawsza malarsko. To ujęcie ze szczotką, zdzieranie skóry, to po części swoisty autoportret.
Urodzony w Częstochowie Sztuka ukończył krakowską ASP. Obecnie pracuje na Wydziale Zarządzania Politechniki Częstochowskiej, gdzie prowadzi zajęcia z reklamy wizualnej. Jest także członkiem zarządu ZPAP Okręgu Częstochowskiego. Na swoim koncie ma udział w licznych wystawach krajowych i zagranicznych oraz wiele wyróżnień, m.in. zdobytą w 2008 r. Grand Prix - nagrodę ministra kultury na XXII Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego.
- Zrobienie go zaproponował mi Piotr Dłubak - mówi malarz. - Dostałem scenopis i zacząłem działać. Nie uczestniczyłem jednak w próbach, żeby się nie sugerować (nie wiem, jak ta groteska zostanie przedstawiona na scenie, jestem więc bardzo jestem ciekaw sobotniej premiery). Chciałem stworzyć coś oryginalnego, nieoczywistego, pokazać zrzucanie kolejnej skóry, pod którą ukazuje się zupełnie nowe oblicze. W dzisiejszych czasach to problem wyjątkowo aktualny. Świat jest tak wymieszany, że chyba nikt nie jest czysty rasowo. I ta wielość warstw wydała mi się najciekawsza malarsko. To ujęcie ze szczotką, zdzieranie skóry, to po części swoisty autoportret.
Urodzony w Częstochowie Sztuka ukończył krakowską ASP. Obecnie pracuje na Wydziale Zarządzania Politechniki Częstochowskiej, gdzie prowadzi zajęcia z reklamy wizualnej. Jest także członkiem zarządu ZPAP Okręgu Częstochowskiego. Na swoim koncie ma udział w licznych wystawach krajowych i zagranicznych oraz wiele wyróżnień, m.in. zdobytą w 2008 r. Grand Prix - nagrodę ministra kultury na XXII Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Dlaczego plakat nowego przedstawienia jest taki...
nomanswoman
04.02.12, 00:33
no pewnie, po co dać komuś zdolnemu zarobić, skoro można powierzyć stworzenie plakatu artyście, któremu tym razem się nie udało niestety ? nie zwróciłabym uwagi na ten plakat na ulicy, a »
-
Dlatego plakat nowego przedstawienia jest ta
manday
04.02.12, 11:46
Ja sama nie robię plakatów, ale co do Jacka (i innych twórców plakatów teatralnych) to wydaje się ,że obecność na próbach powinna być obowiązkowa, bo plakat mówi o tym konkrtetnym »




