W spółdzielni pieniądze wypływają jak woda z kranów
05.02.2012
, aktualizacja: 05.02.2012 17:47
Do rachunków dopisują nam wodę, której nie zużyliśmy - twierdzi mieszkaniec RSM Hutnik. Co się dzieje z tzw. niezbilansowaną wodą, nie wiadomo. Wiadomo natomiast jak uniknąć nieporozumień z administracją
Mieszkaniec Wrzosowiaka, zwanego też często Rakowem-Zachodem, nie ukrywa oburzenia: - Do mojego rachunku dopisano 3 metry sześcienne wody. Oczywiście oznacza to, że musiałem zapłacić także za ścieki. Nie rozumiem postępowania spółdzielni, bo prezes deklarował, że będziemy płacić za wodę na podstawie odczytu z wodomierzy zainstalowanych w naszych mieszkaniach - denerwuje się mężczyzna.
Chodzi o pismo prezesa Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej,,Hutnik", który po jednym z artykułów,,Gazety" wywiesił na drzwiach wejściowych do klatek schodowych informację o takim właśnie sposobie rozliczenia zużycia wody. Lokatorzy uznali, że po wymianie wodomierzy na nowe - teraz są odczytywane drogą radiową - prezes,,uzdrowi" dotychczasową, budzącą wiele kontrowersji metodę rozliczeń.
Nic bardziej mylnego: - Pismo, które zostało podpisane przez prezesa i wywieszone do wiadomości lokatorów, zostało źle przez niektórych zinterpretowane - mówi Urszula Ogrodniczek, wiceprezes,,Hutnika". - Rozliczenie musi nastąpić w oparciu o odczyt wodomierzy zainstalowanych w mieszkaniach, ale nie oznacza to, że nie będzie rozliczona woda nie bilansująca się.
A tej nie jest wcale mało. Na osiedlu Raków-Zachód będącym w administracji,,Hutnika" jest 3026 mieszkań. Po zsumowaniu wszystkich znajdujących się w nich liczników okazało się, że ich wskazania były w 2011 r. o prawie 11,5 tys. metrów sześciennych niższe od wskazań liczników na wejściach do budynków.
- To zalew w Poraju - łapie się za głowę lokator, który w żaden sposób nie potrafi zrozumieć co się dzieje z tym ogromem wody i dlaczego właściwie ma za to płacić.
- Regulamin spółdzielni jasno określa zasady płatności za wodę. To suma dwóch wartości: odczytu zużycia wody z licznika indywidualnego oraz nie zbilansowanej wody liczonej proporcjonalnie do zużycia każdego z mieszkań - tłumaczy wiceprezes Urszula Ogrodniczek.
"Woda nie zbilansowana" może powstać z różnych przyczyn - tłumaczy spółdzielnia. Może to być przysłowiowa kapiąca woda, która w mieszkaniu nie poruczy wodomierza, ale kilka kapiących miejsc już znajdzie odzwierciedlenie na wodomierzu głównym. - Do tego dochodzi bezwładność urządzenia pomiarowego. Producenci podają, że wynik może mieć błąd nawet plus minus 5 procent.
W obronie urządzeń pomiarowych staje Lech Nowakowski, naczelnik Obwodowego Urzędu Miary w Częstochowie: - Wodomierz, to przyrząd stanowiący podstawę do rozliczeń - twierdzi. - Tyle, że jego wskazania to jedno a sposób rozliczenia zużycia wody zależy od konkretnych ustaleń.
I tu jest pies pogrzebany, bo rzeczywiście ktoś za wodę kapiącą, czy,,przelatującą" bez zapisu przez wodomierze, musi zapłacić.
- Na 3 tysiące mieszkań tylko 11 tysięcy metrów sześciennych nie bilansującej się wody. Mało - uważa Joanna Fila Leszczyńska dyrektor sprzedaży rodzinnej firmy produkującej wodomierze Fila Polska ze Sztumu. - Generalnie, aby się tego ustrzec należy zastosować liczniki hybrydowe oraz zawory antykropelkowe.
- 24 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Re: Pieniądze wypływają jak woda z kranów
paulka0086
06.02.12, 00:20
Dlaczego nikt im się nie dobierze do d***!? Ciągle narzekamy że coraz gorzej się żyje, że strach odkręcać wodę i włączać światło. To wina administracji-bandy złodziei. Oni wszyscy z roku na »
-
W spółdzielni pieniądze wypływają jak woda z kr...
pistoletowiec
06.02.12, 15:04
Czasem, aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza, dla naszego klubu, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu Tęcza. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu »
-
Kumunistyczno-fanatyczny moher
prawdziwykicha.1
07.02.12, 08:46
nie chce znać mojej opini i dlatego kasuje moje posty.Prawda boli,ale was wyzwoli.»




