Bez zgody paulinów nie można kopiować Jasnej Góry

Marek Mamoń
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 13:25
A A A Drukuj
Park Miniatur w Ogrodzieńcu zapowiada hit sezonu 2012: nową makietę klasztoru na Jasnej Górze. - Nic o tym nie wiemy - dziwią się ojcowie paulini z Częstochowy, którzy wizerunek klasztoru zastrzegli w urzędzie patentowym. Kopiowanie budowli wymaga więc zgody właściciela
Jasna Góra
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Jasna Góra
ZOBACZ TAKŻE
Park miniatur w słynącej z ruin średniowiecznej warowni w Ogrodzieńcu to pomysł dwóch przedsiębiorców. Na początku 2010 r. rozpoczęły się prace ziemne i budowlane: wzniesiono drewnianą wieżę strażniczą, fosę z mostem zwodzonym, wieżę widokową, a przede wszystkim ogrodzenie skrywające wnętrze przed wzrokiem ciekawskich. Wtedy przywieziono pierwsze makiety zamków. "Można u nas zobaczyć rozciągający się od Krakowa aż po Częstochowę Szlak Orlich Gniazd. Makiety zamków [w tym Wawelu - przyp. red.] w skali 1:25 odtworzone zostały zgodnie z prawdą historyczną, a samo wykonanie makiet poprzedziły wielomiesięczne poszukiwania i opracowywania dokumentacji historycznej" - można przeczytać na stronie internetowej parku. W sezonie zimowym park jest zamknięty, ale już na wiosnę właściciele zapowiadają prawdziwy hit: makietę Jasnej Góry.

Makieta klasztoru wykonana ze spienionego PCV w skali 1:25 powstaje na kole o średnicy 10 m w pracowni Silver w Olkuszu. Jej twórca Jarosław Olczyk przyznaje, że pracując nad odwzorowaniem Jasnej Góry, nie kontaktował się z ojcami paulinami. - Nie było takiej potrzeby, są programy komputerowe, które ze zdjęć precyzyjnie odwzorowują detale włącznie z grubością murów. Prace nad makietą są mocno zaawansowane, w kwietniu obiekt ma stanąć w Ogrodzieńcu.

O nowej atrakcji ojcowie paulini dowiedzieli się od reportera "Gazety", który zapytał za pośrednictwem biura prasowego Jasnej Góry, czy wyrażono zgodę na takie komercyjne wykorzystanie wizerunku klasztoru.

W 1996 r. Urząd Patentowy zadecydował o rejestracji znaków towarowych zgłoszonych przez zakon oo. paulinów na Jasnej Górze. Były to znaki słowne: Jasna Góra i Claromontana (włoski odpowiednik jasnogórskiego sanktuarium) oraz graficzne: widok klasztoru i herb zakonu - dwa lwy wsparte łapami o pień palmy, nad którą unosi się kruk z bochnem chleba w dziobie.

Zakonnicy zastrzegli je w czterech klasach towarowych do oznaczania, m.in. breloczków, rysunków, kart pocztowych, figurek i wszelkich produktów o handlowym charakterze.

Jak ustaliliśmy, znak słowny "Jasna Góra" nadal korzysta z ochrony prawnej. To oznacza, że wykorzystanie Jasnej Góry do celów komercyjnych wymaga licencji ojców paulinów.

- Jasna Góra nie wyraziła zgody na jakąkolwiek makietę klasztoru w jakimkolwiek parku miniatur - odpowiada enigmatycznie na nasze pytania o. Robert Jasiulewicz, rzecznik prasowy Jasnej Góry. Nie odpowiedział, czy paulini będą dopominać się o swoje prawa i jak traktują taką formę promocji Jasnej Góry.

Dlaczego właściciele parku nie próbowali rozmawiać z przedstawicielami zakonu? Nie udało się nam skontaktować ze współwłaścicielem, radnym z Ogrodzieńca, Jerzym Janoską - jego telefon milczał.

Natomiast Jarosław Olczyk przekonuje: - Robiłem wiele makiet zamków. Nie przypominam sobie, aby zwracano się do właścicieli o jakieś zgody. Przecież to dobra narodowe, a więc własność nas wszystkich.

Miniatury częstochowskie

W Częstochowie na Złotej Górze na Zawodziu też jest park miniatur - i to obiektów lecz wyłącznie sakralnych. Ale wśród kilkunastu makiet nie ma Jasnej Góry, za to zobaczyć można m.in. Lourdes, Fatime, Santiago de Compostella czy ormiańską katedrę w Eczmiadzynie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 63 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów