Lokatorzy marzną w nowo oddanym bloku ZGM TBS
06.02.2012
, aktualizacja: 06.02.2012 22:15
Jak żyć, gdy w mieszkaniu jest tylko 6 stopni? Ciężko. Tak pani Maria miała w ubiegłym tygodniu. Tylko trochę lepiej było wczoraj: temperatura skoczyła do prawie 13. - Cóż, w nowym budynku musi być zimno, zanim się ściany zagrzeją - tłumaczy ZGM TBS. Chodzi o piękny, nowy blok komunalny przy ul. Bardowskiego.
Zofia Stefaniak ma na sobie ciepły podkoszulek, grubą bluzę, na to wełniany sweter i pikowaną kamizelę. Chodzi w ciepłych butach, choć na dwór się nie wybiera. Taki strój założyła do domowych porządków w nowym mieszkaniu. W sobotę przeprowadziła się z rodziną do oddanego właśnie budynku komunalnego przy ul. Bardowskiego. 16 stycznia władze miasta z wielką pompą przekazywały lokatorom pierwsze klucze do lokali.
- Kaloryfery są ciepłe - zapewnia Zdzisław Stefaniak, jej mąż. - Ale temperatura w pokojach niska, niecałe 13 stopni.
- No ale jesteśmy tu tak krótko, widać jeszcze się nie nagrzało - pociesza samą siebie pani Zofia.
Jej sąsiadka pani Maria optymizmu ma znacznie mniej. Ale i doświadczenia za sobą trudniejsze. Gdy jeszcze przed Stefaniakami wprowadziła się na Bardowskiego, w mieszkaniu stopni było tylko 6. - I straszna wilgoć. Kto wie, czy ciepłem przeznaczonym dla naszego bloku nie ogrzewa się sąsiedniego budynku, jeszcze niezasiedlonego? - podejrzewa. I nie kryje obaw: - Jeśli tak jest naprawdę, to do wiosny nie przestaniemy marznąć w mieszkaniach.
Do wiosny może nie, ale jeszcze jakiś czas na pewno. - To nowy budynek, ogrzewanie ma włączone dopiero od 1 lutego - wyjaśnia Jerzy Frej z ZGM TBS. - Musi potrwać, zanim się ogrzeje, zwłaszcza że warunki atmosferyczne są niesprzyjające. Gdy zasiedlaliśmy bloki latem, takich problemów nie było. Ludzie pootwierali porządnie okna i pozbyli się całej wilgoci. Przy takim mrozie nie da się tak postąpić.
Gdy w połowie stycznia budynek był oficjalnie oddawany do użytku, nie miał jeszcze podłączonych mediów. Teraz już ma, ale każdy lokator musi osobiście podpisać umowę z zakładem energetycznym i z gazownią. Blok ma 32 mieszkania, klucze odebrało prawie 20 lokatorów, ale nie wszyscy już te formalności załatwili. Tym bardziej nie wszyscy się wprowadzili. W pierwszej klatce, gdzie mieszkają Stefaniakowie na czterech kondygnacjach zajęte są dopiero trzy mieszkania.
- A że każde mieszkanie jest oddzielnie opomiarowane, nieobecni nie włączają ogrzewania na całą moc - ocenia Frej. - Gdyby w budynku były zajęte już wszystkie mieszkania, ogrzewanie go na pewno szło by szybciej. Oczywiście ekipy techniczne cały czas sprawdzają, co się dzieje, i ustawiają odpowiednie parametry grzejników do potrzeb każdego z zajętych już mieszkań.
Frej uspokaja natomiast, że problemem na pewno nie jest użycie ciepła przeznaczonego dla oddanego już bloku przez blok niezasiedlony. - W przyszłości mają tu być trzy budynki, a węzeł cieplny dla nich jest jeden, we właśnie oddanym budynku - wyjaśnia. - Faktycznie, część ciepła idzie do budynku obok, żeby nie popękały w nim już instalacje. Jest to jednak ilość minimalna, bez wpływu na temperatury w częściowo zamieszkałym bloku. Proszę pamiętać, że nie wykorzystuje się w nim jeszcze pełnej mocy grzewczej, skoro w większości mieszkań nie ma jeszcze lokatorów.
- Kaloryfery są ciepłe - zapewnia Zdzisław Stefaniak, jej mąż. - Ale temperatura w pokojach niska, niecałe 13 stopni.
- No ale jesteśmy tu tak krótko, widać jeszcze się nie nagrzało - pociesza samą siebie pani Zofia.
Jej sąsiadka pani Maria optymizmu ma znacznie mniej. Ale i doświadczenia za sobą trudniejsze. Gdy jeszcze przed Stefaniakami wprowadziła się na Bardowskiego, w mieszkaniu stopni było tylko 6. - I straszna wilgoć. Kto wie, czy ciepłem przeznaczonym dla naszego bloku nie ogrzewa się sąsiedniego budynku, jeszcze niezasiedlonego? - podejrzewa. I nie kryje obaw: - Jeśli tak jest naprawdę, to do wiosny nie przestaniemy marznąć w mieszkaniach.
Do wiosny może nie, ale jeszcze jakiś czas na pewno. - To nowy budynek, ogrzewanie ma włączone dopiero od 1 lutego - wyjaśnia Jerzy Frej z ZGM TBS. - Musi potrwać, zanim się ogrzeje, zwłaszcza że warunki atmosferyczne są niesprzyjające. Gdy zasiedlaliśmy bloki latem, takich problemów nie było. Ludzie pootwierali porządnie okna i pozbyli się całej wilgoci. Przy takim mrozie nie da się tak postąpić.
Gdy w połowie stycznia budynek był oficjalnie oddawany do użytku, nie miał jeszcze podłączonych mediów. Teraz już ma, ale każdy lokator musi osobiście podpisać umowę z zakładem energetycznym i z gazownią. Blok ma 32 mieszkania, klucze odebrało prawie 20 lokatorów, ale nie wszyscy już te formalności załatwili. Tym bardziej nie wszyscy się wprowadzili. W pierwszej klatce, gdzie mieszkają Stefaniakowie na czterech kondygnacjach zajęte są dopiero trzy mieszkania.
- A że każde mieszkanie jest oddzielnie opomiarowane, nieobecni nie włączają ogrzewania na całą moc - ocenia Frej. - Gdyby w budynku były zajęte już wszystkie mieszkania, ogrzewanie go na pewno szło by szybciej. Oczywiście ekipy techniczne cały czas sprawdzają, co się dzieje, i ustawiają odpowiednie parametry grzejników do potrzeb każdego z zajętych już mieszkań.
Frej uspokaja natomiast, że problemem na pewno nie jest użycie ciepła przeznaczonego dla oddanego już bloku przez blok niezasiedlony. - W przyszłości mają tu być trzy budynki, a węzeł cieplny dla nich jest jeden, we właśnie oddanym budynku - wyjaśnia. - Faktycznie, część ciepła idzie do budynku obok, żeby nie popękały w nim już instalacje. Jest to jednak ilość minimalna, bez wpływu na temperatury w częściowo zamieszkałym bloku. Proszę pamiętać, że nie wykorzystuje się w nim jeszcze pełnej mocy grzewczej, skoro w większości mieszkań nie ma jeszcze lokatorów.
- 51 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Lokatorzy marzną w nowo oddanym bloku ZGM TBS
tbesiak
06.02.12, 23:45
Zainteresowanym mieszkaniami TBS polecam tbs24.pl»
-
Z tego wniosek taki
prawdziwykicha.1
07.02.12, 08:43
te budynki wcale nie są lepsz3e od baraków które tam stały.Tylko z zewnątrz wyglądają okazale,a już po trzech latach będzie tynk sypał się ze ścian.»




więcej zdjęć