Lodowisko samo się wylało, ale w blokach wody brak
08.02.2012
, aktualizacja: 08.02.2012 17:00
Jeszcze nie doszło do wiosennej odwilży, a już mamy skutki wysokich mrozów minionych dni. Gdy mróz nieco zelżał, szczególnie w nasłonecznionym miejscu, przy ul. Kwiatkowskiego rozlała się woda z pękniętej rury. Na jezdni pojawiło się ograniczenie ruchu, a pobliskie domy są bez wody.
Zelżał nieco mróz i ujawniła się awaria wodociągowa. Koło godz. 15 strumieniem popłynęła woda ze studzienki wodociągowej nieopodal budynku przy ul. Kwiatkowskiego 2. Jak widać na naszych zdjęciach, rozlała się dość głęboko - przynajmniej jak na samochodowe felgi i dziecięce buty. Szybko pojawiła się ekipa z koparką, która rozstawiła barierki i światła ostrzegawcze na jedni. Zapowiadała się dłuższa naprawa, skutkująca odcięciem wody w kilku okolicznych wieżowcach i domach prywatnych.
- Co się stało, dowiemy się, kiedy dotrzemy do miejsca awarii - powiedział nam Andrzej Olawa, dyspozytor Wodociągów Częstochowskich. - Najpewniej to pęknięcie rury. Mam nadzieję, że poradzimy sobie z nim do godz. 22.
Tymczasem rozlana woda zamarzła na jedni układając się w piękne desenie, a lodowisko stało się atrakcją okolicznych dzieciaków.
- Co się stało, dowiemy się, kiedy dotrzemy do miejsca awarii - powiedział nam Andrzej Olawa, dyspozytor Wodociągów Częstochowskich. - Najpewniej to pęknięcie rury. Mam nadzieję, że poradzimy sobie z nim do godz. 22.
Tymczasem rozlana woda zamarzła na jedni układając się w piękne desenie, a lodowisko stało się atrakcją okolicznych dzieciaków.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




więcej zdjęć