Tytan AZS zwyciężył w Almerii. Mecz minuta po minucie
08.02.2012
, aktualizacja: 08.02.2012 23:09
Zakończył się pojedynek siatkarzy Tytana AZS-u z drużyną Unicai. Stawką był awans do ćwierćfinału rozgrywek Pucharu Challenge. W pierwszym meczu akademicy wygrali 3:1, ale do awansu potrzebowali wygranej w rewanżu, bądź w dodatkowym, tzw. złotym secie. Emocje sięgnęły zenitu.
Częstochowscy siatkarze dokładnie o godz. 19:15 opuścili czterogwiazdkowy hotel Tryp i spacerkiem udali się do sali Pabeon Moises Ruiz. Koncentrowali się na różne sposoby: Wojciech Sobala analizując statystyki przygotowane przez Karola Rędziocha, Michał Kamiński słuchając muzyki. Rozgrzewkę rozpoczęli grając w... piłkarskiego "dziada". Kibiców w hali jest niewielu. Kilka starszych pań, dwie grupy młodzieży, w sumie kilkadziesiąt osób. Ale trybuny po woli się zapełniają i gospodarze będą ponoć mieli gorący dopning.
Drużynom sędziować będą: Grant McIntyre ze Szkocji jako pierwszy i Ljubo Globacnik ze Słowenii. Za kilka minut pierwszy gwizdek Granta Mc Intyre.
W hali mogącej pomieścić około 1500 kibiców raptem 120 miejscowych fanów siatkówki. Ale wśród nich jest pięć młodych pań z polskimi flagami i barwami wymalowanymi na policzkach. Częstochowianie nie będą sami!
Tytan AZS rozpoczął mecz w składzie: Drzyzga, Gierczyński, Sobala, Janeczek, Murek, wiśniewski i Stańczak na libero.Trener Unicaji wystawił skład: Viciana, Ferrera, Chourio, Perez, Salas, Menzel, Llabres (libero).Po pięciu akcjach 3:2 dla AZS Kibiców z Polski cały czas przybywa. To Polacy, którzy mieszkają w Hiszpanii.
6:2 dla AZS. Dobrze gramy na skrzydłach i środku siatki. Częstochowianie kończą swoje ataki, czujnie grają pod siatkąPierwsza przerwa techniczna, AZS prowadzi 8:2
Dobra passa AZS po zagrywkach Dawida Murka. Po nieudanym ataku zawodników z Unicaji AZS prowadzi w pierwszym secie już 10:2.
Na zagrywce Wojciech Sobala. AZS prowadzi już 14:3 i o kolejna przerwę dla swojego zespołu prosi trener Unicaji.
Udany atak ze środka Łukasza Wiśniewskiego i dobra zagrywka Fabiana Drzyzgi. AZS schodzi na druga przerwę techniczna prowadząc 16:4
Zawodnicy Unicaji odrabiają część strat dzięki dobrym zagrywkom. Na tablicy wynik 17:7.
AZS wciąż kontroluje sytuację. Bardzo dobra gra w bloku, skuteczna zagrywka i jest wysokie prowadzenie 20:11.
20:13, Hiszpanie naciskają i trener AZS-u Marek Kardos decyduje się poprosić o pierwszy w tym secie czas.
Przewaga Tytana szybko maleje, Bartosz Janeczek zablokowany i jest już tylko 23:18.
Końcówka seta należy do częstochowian. AZS zdobywa dwa ostatnie punkty i pierwszego seta wygrywa 25:18.
II set
Przebieg drugiej części pierwszej partii wskazuje, że mimo wszystko łatwo nie będzie. W drugim secie gospodarze obejmują prowadzenie 3:0
7:5 dla gospodarzy, których wspiera grupa głośno dopingujących kibiców wyposażonych w bębny.
Nie jest dobrze. Hiszpanie wciąż na prowadzeniu (prowadzą 9:6), skutecznie gra Amerykanin - niezwykle skoczny i silnie zbijający Jeffrey Menzel.
Tytan wciąż nie może naleźć sposobu na rywali. Jest 14:10 dla Hiszpanów. Na boisku pojawili się Miłosz Hebda i Michał Kamiński.
Druga przerwa techniczna w drugim secie i prowadzenie Unicaji 16:12.
Unicaja wciąż w natarciu. Mimo zmian w AZS-ie wciąż utrzymuje przewagę. 19:16 dla Hiszpanów.
Drużynom sędziować będą: Grant McIntyre ze Szkocji jako pierwszy i Ljubo Globacnik ze Słowenii. Za kilka minut pierwszy gwizdek Granta Mc Intyre.
W hali mogącej pomieścić około 1500 kibiców raptem 120 miejscowych fanów siatkówki. Ale wśród nich jest pięć młodych pań z polskimi flagami i barwami wymalowanymi na policzkach. Częstochowianie nie będą sami!
Tytan AZS rozpoczął mecz w składzie: Drzyzga, Gierczyński, Sobala, Janeczek, Murek, wiśniewski i Stańczak na libero.Trener Unicaji wystawił skład: Viciana, Ferrera, Chourio, Perez, Salas, Menzel, Llabres (libero).Po pięciu akcjach 3:2 dla AZS Kibiców z Polski cały czas przybywa. To Polacy, którzy mieszkają w Hiszpanii.
6:2 dla AZS. Dobrze gramy na skrzydłach i środku siatki. Częstochowianie kończą swoje ataki, czujnie grają pod siatkąPierwsza przerwa techniczna, AZS prowadzi 8:2
Dobra passa AZS po zagrywkach Dawida Murka. Po nieudanym ataku zawodników z Unicaji AZS prowadzi w pierwszym secie już 10:2.
Na zagrywce Wojciech Sobala. AZS prowadzi już 14:3 i o kolejna przerwę dla swojego zespołu prosi trener Unicaji.
Udany atak ze środka Łukasza Wiśniewskiego i dobra zagrywka Fabiana Drzyzgi. AZS schodzi na druga przerwę techniczna prowadząc 16:4
Zawodnicy Unicaji odrabiają część strat dzięki dobrym zagrywkom. Na tablicy wynik 17:7.
AZS wciąż kontroluje sytuację. Bardzo dobra gra w bloku, skuteczna zagrywka i jest wysokie prowadzenie 20:11.
20:13, Hiszpanie naciskają i trener AZS-u Marek Kardos decyduje się poprosić o pierwszy w tym secie czas.
Przewaga Tytana szybko maleje, Bartosz Janeczek zablokowany i jest już tylko 23:18.
Końcówka seta należy do częstochowian. AZS zdobywa dwa ostatnie punkty i pierwszego seta wygrywa 25:18.
II set
Przebieg drugiej części pierwszej partii wskazuje, że mimo wszystko łatwo nie będzie. W drugim secie gospodarze obejmują prowadzenie 3:0
7:5 dla gospodarzy, których wspiera grupa głośno dopingujących kibiców wyposażonych w bębny.
Nie jest dobrze. Hiszpanie wciąż na prowadzeniu (prowadzą 9:6), skutecznie gra Amerykanin - niezwykle skoczny i silnie zbijający Jeffrey Menzel.
Tytan wciąż nie może naleźć sposobu na rywali. Jest 14:10 dla Hiszpanów. Na boisku pojawili się Miłosz Hebda i Michał Kamiński.
Druga przerwa techniczna w drugim secie i prowadzenie Unicaji 16:12.
Unicaja wciąż w natarciu. Mimo zmian w AZS-ie wciąż utrzymuje przewagę. 19:16 dla Hiszpanów.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Tytan AZS walczy w Almerii. Relacja na żywo
wielewiem
08.02.12, 21:45
Nie ma to jak profesjonalna relacja na żywo. Czyżby gazeta.pl nie udostępniła narzędzia do prowadzenia relacji z auto odświeżaniem jak na stronach sportowych czy przy ważnych newsach?»
-
Re: Tytan AZS walczy w Almerii. Relacja na żywo
mam-marzenie
08.02.12, 21:54
nie czytaj skoro tak ci to przeszkadza»




