Wygasili koksiaki, bo temperatura rośnie. I kasy mało
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 12:16
Z przystanków zniknęły koksowniki. - Zrobiło się cieplej - tłumaczy MPK. Ale nie ukrywa, że jest też drugi powód: finansowy.
Gdy pod koniec stycznia nadeszły mrozy, MPK ustawiło na najważniejszych przystankach dziewięć koksowników, czyli dwa razy więcej niż rok temu. W poniedziałek je zabrano. - Temperatura wzrosła do ok. minus pięciu stopni i uznaliśmy, że nie są już potrzebne. Ale śledzimy komunikaty meteorologiczne i gdyby znów nastały mrozy, koksowniki wrócą na przystanki - mówi Marcin Maranda, rzecznik MPK.
Spółka nie podaje, jaki był koszt utrzymania koksowników, ale nieoficjalnie mówi się o "sporym wydatku". Np. w Radomiu, gdzie jest 11 koksowników (o dwa więcej niż w Częstochowie) w pięć dni spalano 5,5 tony koksu, co kosztowało z transportem i obsługą 6 tys. zł.
W Gdańsku - 10 koksowników, koszt ich obsługi 2 tys. zł dziennie - przyjęto zasadę, że będą rozpalone, gdy dzień temperatura jest niższa niż minus 10 stopni.
Spółka nie podaje, jaki był koszt utrzymania koksowników, ale nieoficjalnie mówi się o "sporym wydatku". Np. w Radomiu, gdzie jest 11 koksowników (o dwa więcej niż w Częstochowie) w pięć dni spalano 5,5 tony koksu, co kosztowało z transportem i obsługą 6 tys. zł.
W Gdańsku - 10 koksowników, koszt ich obsługi 2 tys. zł dziennie - przyjęto zasadę, że będą rozpalone, gdy dzień temperatura jest niższa niż minus 10 stopni.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Wygasili koksowniki bo temperatura rośnie
krzywyromb
14.02.12, 11:33
Kwota wydaje się być nieduża, ale i mało pasażerów z nich korzystało. Mieszkańcy Północy i Parkiti prawie wogóle nie mieli możliwości z nich korzystać, mam na myśli także przystanki w »
-
W katolickim kraju to stosy powinne płonąć na ....
prawdziwykicha.1
14.02.12, 16:41
na codzień.Gdyż kler tego chce żeby ludzie widzieli jak gorący jest ogień piekielny.»




