Kiedy powróci przejście dla pieszych w al. Wolności?
15.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 22:13
Na odtworzenie przejścia dla pieszych przy DH "Centrum" i wyposażenie go w sygnalizację, by piesi co chwilę wchodzący na jezdnię nie blokowali ruchu, okoliczni kupcy dają 50 tys. zł. Zrazu miasto powiedziało: "Czemu nie?", po czym zaczęło się skłaniać do odtworzenia zebry gdzie indziej. - To nie zobaczą ani centa - odpowiadają kupcy
ZOBACZ TAKŻE
- Wraca zebra przy DH Centrum. Będzie też sygnalizacja (16-02-12, 14:39)
- Przedsiębiorcy: brak pasów zabija handel przy Wolności (20-12-11, 12:51)
Nie milkną kontrowersje wokół zlikwidowanego przejścia dla pieszych przy al. Wolności: protestują handlowcy, radni różnych opcji zasypują prezydenta miasta pytaniami, zaś ludzie głosują nogami, przebiegając przez jezdnię gdzie popadnie. Zanotowano już jedno potrącenie. Na szczęście piesza przeżyła.
Przypomnijmy, że przejście przy DH "Centrum" miało być tylko zawieszone: by zwiększyć przepustowość al. Wolności na czas remontu linii tramwajowej oraz zamknięcia sąsiedniego ciągu północ - południe, przebiegającego przez remontowany pl. Biegańskiego. Prace te się zakończyły, ale zebra wbrew obietnicom nie wróciła. Drogowcy zaczęli mówić, że piesi blokują ruch. Przypieczętowaniem decyzji o likwidacji przejścia stała się w listopadzie ub.r. rozbiórka płyt wypełniających przestrzeń między szynami tramwajowymi.
Kupcy, którym zaczęły spadać dochody - ludziom nie chce się chodzić naokoło, więc wybierają albo jedną, albo drugą stronę al. Wolności - wystosowali wspólne pismo protestacyjne pełne pieczątek różnych firm i sklepów. Bez skutku.
- Skoro argumentem za likwidacją przejścia było ustawiczne blokowanie ruchu przez pieszych, to ten problem zlikwidowałaby sygnalizacja skoordynowana na zasadzie zielonej fali ze światłami w Alejach - mówi prezes Społem Jedność Marek Wojtasik.
Dowiedziawszy się, że w ub.r. rada miasta uchwaliła instytucję inicjatywy lokalnej, opierając się na partycypacji finansowej zainteresowanych - Społem Jedność zebrało deklaracje okolicznych kupców: - Mamy w sumie 50 tys. zł - mówi prezes Wojtasik.
Tyle że nikt w magistracie nie wie, co z tymi pieniędzmi zrobić, ponieważ nie opracowano jeszcze kryteriów oceny wniosków związanych z inicjatywami lokalnymi.
Jedyne, co udało się dotąd osiągnąć protestującym, to pisemne przyznanie się magistratu do błędu: "Ze względu na dużą odległość pomiędzy przejściami przy al. NMP i pl. Rady Europy (ok. 300 m) oraz biorąc pod uwagę źródła i cele ruchu pieszych, zasadne jest wyznaczenie dodatkowego przejścia dla pieszych" - napisali wiceprezydenci Mirosław Soborak oraz Przemysław Koperski, odpowiadając ostatnio na monity różnych radnych.
Al. Wolności to ulica handlowa, prowadząca do dworców - tymczasem przejścia dla pieszych są tu rzadziej niż na przelotowych z minimalnym ruchem pieszych al. Jana Pawła II czy ul. Pułaskiego.
Mimo dostrzeżenia potrzeby reaktywacji zebry urzędnicy nie chcą jej w starym miejscu. - Przejścia dla pieszych na tak ruchliwej ulicy ze względu na bezpieczeństwo pieszych powinny być wyznaczane przy skrzyżowaniach. Miejski Zarząd Dróg i Transportu preferuje róg ul. Waszyngtona. Byłoby to 188 m od Alej i 110 m od pl. Rady Europy. Taka lokalizacja nie wpływałaby na zmniejszenie przepustowości skrzyżowania Alej z al. Wolności, a pozwoliłaby na zabudowanie wysepki dla pieszych w cieniu pasa do skrętu w lewo z al. Wolności w Waszyngtona - przekonuje wiceprezydent Soborak.
Uzupełnia, iż sygnalizacja na wysokości DH "Centrum", nawet skoordynowana z tą w Alejach, byłaby gorszym rozwiązaniem "tak ze względów bezpieczeństwa ruchu, jak i ekonomicznych". Drogowcy szacują koszt budowy na 140 tys. zł. - Moim zdaniem zawyżyli ją co najmniej dwukrotnie - mówi Wojtasik. - Poza tym po co zmieniać lokalizację przejścia, które przez lata się przyjęło i było dla wszystkich wygodne jako położone między dwoma największymi obiektami handlowymi [społemowski Megasam oraz DH "Centrum" i Kwadraty prywatnych właścicieli - przyp. red.].
- Na przejście na rogu ul. Waszyngtona miasto nie dostanie od nas ani centa - podsumowuje Marek Wojtasik.
Przypomnijmy, że przejście przy DH "Centrum" miało być tylko zawieszone: by zwiększyć przepustowość al. Wolności na czas remontu linii tramwajowej oraz zamknięcia sąsiedniego ciągu północ - południe, przebiegającego przez remontowany pl. Biegańskiego. Prace te się zakończyły, ale zebra wbrew obietnicom nie wróciła. Drogowcy zaczęli mówić, że piesi blokują ruch. Przypieczętowaniem decyzji o likwidacji przejścia stała się w listopadzie ub.r. rozbiórka płyt wypełniających przestrzeń między szynami tramwajowymi.
Kupcy, którym zaczęły spadać dochody - ludziom nie chce się chodzić naokoło, więc wybierają albo jedną, albo drugą stronę al. Wolności - wystosowali wspólne pismo protestacyjne pełne pieczątek różnych firm i sklepów. Bez skutku.
- Skoro argumentem za likwidacją przejścia było ustawiczne blokowanie ruchu przez pieszych, to ten problem zlikwidowałaby sygnalizacja skoordynowana na zasadzie zielonej fali ze światłami w Alejach - mówi prezes Społem Jedność Marek Wojtasik.
Dowiedziawszy się, że w ub.r. rada miasta uchwaliła instytucję inicjatywy lokalnej, opierając się na partycypacji finansowej zainteresowanych - Społem Jedność zebrało deklaracje okolicznych kupców: - Mamy w sumie 50 tys. zł - mówi prezes Wojtasik.
Tyle że nikt w magistracie nie wie, co z tymi pieniędzmi zrobić, ponieważ nie opracowano jeszcze kryteriów oceny wniosków związanych z inicjatywami lokalnymi.
Jedyne, co udało się dotąd osiągnąć protestującym, to pisemne przyznanie się magistratu do błędu: "Ze względu na dużą odległość pomiędzy przejściami przy al. NMP i pl. Rady Europy (ok. 300 m) oraz biorąc pod uwagę źródła i cele ruchu pieszych, zasadne jest wyznaczenie dodatkowego przejścia dla pieszych" - napisali wiceprezydenci Mirosław Soborak oraz Przemysław Koperski, odpowiadając ostatnio na monity różnych radnych.
Al. Wolności to ulica handlowa, prowadząca do dworców - tymczasem przejścia dla pieszych są tu rzadziej niż na przelotowych z minimalnym ruchem pieszych al. Jana Pawła II czy ul. Pułaskiego.
Mimo dostrzeżenia potrzeby reaktywacji zebry urzędnicy nie chcą jej w starym miejscu. - Przejścia dla pieszych na tak ruchliwej ulicy ze względu na bezpieczeństwo pieszych powinny być wyznaczane przy skrzyżowaniach. Miejski Zarząd Dróg i Transportu preferuje róg ul. Waszyngtona. Byłoby to 188 m od Alej i 110 m od pl. Rady Europy. Taka lokalizacja nie wpływałaby na zmniejszenie przepustowości skrzyżowania Alej z al. Wolności, a pozwoliłaby na zabudowanie wysepki dla pieszych w cieniu pasa do skrętu w lewo z al. Wolności w Waszyngtona - przekonuje wiceprezydent Soborak.
Uzupełnia, iż sygnalizacja na wysokości DH "Centrum", nawet skoordynowana z tą w Alejach, byłaby gorszym rozwiązaniem "tak ze względów bezpieczeństwa ruchu, jak i ekonomicznych". Drogowcy szacują koszt budowy na 140 tys. zł. - Moim zdaniem zawyżyli ją co najmniej dwukrotnie - mówi Wojtasik. - Poza tym po co zmieniać lokalizację przejścia, które przez lata się przyjęło i było dla wszystkich wygodne jako położone między dwoma największymi obiektami handlowymi [społemowski Megasam oraz DH "Centrum" i Kwadraty prywatnych właścicieli - przyp. red.].
- Na przejście na rogu ul. Waszyngtona miasto nie dostanie od nas ani centa - podsumowuje Marek Wojtasik.
- 39 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
przejścia tam, gdzie są potrzebne!
ggm
15.02.12, 12:02
a ja myślałam, że przejścia buduje się tam, gdzie potrzebne są ludziom. Władza jest po to, by realizować potrzeby mieszkańców a nie pouczać ich. A może poprosić internautów, żeby »
-
Centrum jest dla pieszych bo to scisle centrum
tamdolicha
15.02.12, 14:33
i to oni maja pierszenstwo. Samochody sa na 2 miejscu. Nie budowac wysepki pomiedzy jezdniami tylko wprowadzic ograniczenie np. do 40km/h. Wiekszosc samochodow i tak omija ul. Wolnosci »
-
Kiedy powróci przejście dla pieszych w al. Woln...
benio-net
15.02.12, 14:39
Nie powróci!Nigdy! Czas, dla "włatców" w Częstochowie,skończył się.Nie będzie, żaden żydowski "włatca", w tym mieście, ustanawiał więcej żadnych praw!To jest koniec żydowskiej władzy, nad »






więcej zdjęć