Co częstochowianie mają do prezydenta Wrony?
13.11.2009
, aktualizacja: 13.11.2009 15:02
Nie zgwałcił, nie ukradł, nie ma korupcyjnych zarzutów. A jednak 15 listopada będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Tadeusza Wrony. Co częstochowianie mają do niego? Jak go widzą? Co o nim sądzą i o co podejrzewają?
ZOBACZ TAKŻE
- Częstochowa: wybory prezydenta za rok (23-11-09, 12:40)
- Przegrana prezydenta pątników (18-11-09, 11:07)
- Częstochowa - trudny socjologiczny przypadek? (17-11-09, 21:58)
- Prezydent Częstochowy musi odejść (16-11-09, 01:00)
- Częstochowa: Tadeusz Wrona odwołany (15-11-09, 23:34)
- Rozpoczęła się walka o frekwencję w referendum (09-11-09, 22:00)
- Prawnicy bronią prezydenta po godzinach (19-10-09, 07:00)
- Z szacunkiem lub bez - jest cisza wokół referendum (16-10-09, 21:58)
- Częstochowa bez prezydenta Wrony (08-10-09, 21:00)
- Ankieterzy pytają jak zagłosujemy (24-09-09, 06:00)
- No to mamy referendum (17-09-09, 18:39)
- Podpisy zostały rzucone. Będzie referendum? (27-08-09, 22:26)
- Wrona: ich zarzuty są na granicy absurdu (13-11-09, 15:03)
- Sąd odrzucił dwa protesty referendalne (11-11-09, 18:34)
- Radni do wyborców: idźcie na referendum (26-10-09, 20:41)
- Obywatel Tadeusz Wrona wygrał z PiS (21-10-09, 09:00)
- Niewidoczne referendum? (16-10-09, 00:00)
Leszek Kulawik, jeden z inicjatorów referendum: - Częstochowianie nie zatrudnili prezydenta, żeby kradł i gwałcił. Zatrudnili go, żeby rozwijał miasto. Nie zrobił tego, czyli źle pracował. Złego pracownika należy zwolnić.
- Referendum nie jest biczem na nieuczciwą władzę, ale faktycznie pozostaje narzędziem kontroli politycznej mieszkańców. Nie podoba im się prezydent, nie są zadowoleni z jego rządów - mają prawo go odwołać - potwierdza dr Olgierd Annusewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
A częstochowianie nie są zadowoleni z prezydenta i miasta. Gdy rok temu firma SMG/KRC badająca opinię publiczną sprawdzała na zlecenie "Gazety", czy mieszkańcy naszego miasta widzą wokół siebie zmiany na lepsze, okazało się, że na 26 dużych miast gorzej wypadł tylko Szczecin. Swego prezydenta gorzej niż w Częstochowie ocenili tylko mieszkańcy Łodzi i Szczecina. Tegoroczna Diagnoza Społeczna 2009 też nie wypadła dla Częstochowy korzystnie - jej mieszkańcy czują się biedni, chorzy i nieszczęśliwi. - Nie można na podstawie naszych badań odpowiedzieć, w czym władza zawiodła - zastrzega autor Diagnozy prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. - Ale że zawiodła, nie ulega wątpliwości: poziom życia mieszkańców w znacznej mierze zależy od działań lokalnej władzy.
Częstochowa dla pielgrzymów
Niechętni Wronie zarzucają mu, że więcej robi dla pątników niż dla mieszkańców. Bo drogi remontuje głównie wokół Jasnej Góry, a kierowcy w innych częściach miasta stoją w korkach albo tłuką się po dziurach. Bo stworzył muzeum pielgrzymstwa, które mieszkańców nie interesuje, a pielgrzymi i tak poza klasztor nie wychodzą.
Ludzie uważają, że to dla wygody pielgrzymów zamknął ruch w III Alei. I to pielgrzymów pobiegł przepraszać, wezwany przez przeora Jasnej Góry, gdy w Alejach NMP filmowcy pod wodzą Tomasza Koneckiego - tego od "Testosteronu" i "Lejdis" - kręcili film "Idealny facet dla mojej dziewczyny". Przepraszał, bo uznał, że filmowcy naigrawali się z pielgrzymów i Radia Maryja.
Człowiek kruchty
"Najstarsi samorządowcy" pamiętają, że Wrona kiedyś nie był aż tak "kościelny". Potrafił odmówić zbyt wygórowanym życzeniom, wyrazić własne zdanie niezgodne z opinią kurii czy klasztoru, był dla strony kościelnej niełatwym negocjatorem podczas przygotowań do VI Światowego Dnia Młodzieży w 1991 roku.
- Ale teraz stał się człowiekiem kruchty - mówi jego dawny przyjaciel.
Nie ma uroczystości religijnej, w której nie brałby udziału. Niektóre miejskie uroczystości organizowane są wspólnie z Kościołem i składają się głównie z nabożeństw. Mówi się o nim "czarny Wrona", choć jest prawie siwym blondynem, a SLD w swoim referendalnym informatorze zamieściło jego karykaturę w komży.
Miasto huczy od plotek, że sprzedał klerowi pół Częstochowy. Na pewno chciał sprzedać Instytutowi Prymasowskiemu za jedną czwartą wartości działkę w sąsiedztwie Jasnej Góry. Gdy radni zaczęli się burzyć, argumentował: - Tej dyskusji nie da się prowadzić w oderwaniu od osoby kardynała Wyszyńskiego. To jego "non possumus" było początkiem drogi do niepodległości.
Wspaniałomyślnie pozwolił tygodnikowi katolickiemu "Niedziela" na bezpłatne ustawienie na miejskim gruncie, tuż przy sanktuarium, wielkiej tablicy reklamowej.
Kościół odwdzięcza się teraz i broni Wrony. Przeor z jasnogórskiego szczytu grzmi na częstochowian: - Na nic próby podzielenia mieszkańców, podzielenia miasta i Kościoła. Na nic kłamstwa ubierające magistrat w komżę, a Kościół w garnitur władzy.
Generał zakonu publicznie chwali za pomoc udzielaną Jasnej Górze. "Niedziela" przyznaje nagrodę "Sursum Corda" za wybitne zasługi dla tygodnika i publikuje listy z poparciem dla prezydenta.
Częstochowianie natomiast opowiadają sobie, że domy zakonne, których wiele jest wokół Jasnej Góry, meldują u siebie tysiące nowych mieszkańców, by w dniu referendum głosowali za Wroną.
- Niewykluczone, że wyższe niż krajowa średnia poparcie częstochowian dla lewicy to efekt przeświadczenia, że w mieście rządzi Kościół - twierdzi dr Norbert Honka, politolog z Uniwersytetu Opolskiego.
Pudrowanie miasta
Gdy przeciwnicy zarzucają Wronie, że nadmiernie zadłuża miasto, on niezmiennie zapewnia, że zadłużenie jest na bezpiecznym poziomie i wylicza, jakie kwoty poszły na inwestycje.
- Ale prawdziwych inwestorów prezydent odstrasza, a jego inwestycje nie służą rozwojowi miasta - oceniają krytycy Wrony.
Wyliczają: od 2002 roku, gdy na nowo objął rządy w mieście, wyremontowano kilka reprezentacyjnych budynków (remonty kolejnych są w planie). Postawiono kilka pomników (następny będzie gotowy za rok). Otwarto kilka muzeów, odrestaurowano parki podjasnogórskie.
- Referendum nie jest biczem na nieuczciwą władzę, ale faktycznie pozostaje narzędziem kontroli politycznej mieszkańców. Nie podoba im się prezydent, nie są zadowoleni z jego rządów - mają prawo go odwołać - potwierdza dr Olgierd Annusewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
A częstochowianie nie są zadowoleni z prezydenta i miasta. Gdy rok temu firma SMG/KRC badająca opinię publiczną sprawdzała na zlecenie "Gazety", czy mieszkańcy naszego miasta widzą wokół siebie zmiany na lepsze, okazało się, że na 26 dużych miast gorzej wypadł tylko Szczecin. Swego prezydenta gorzej niż w Częstochowie ocenili tylko mieszkańcy Łodzi i Szczecina. Tegoroczna Diagnoza Społeczna 2009 też nie wypadła dla Częstochowy korzystnie - jej mieszkańcy czują się biedni, chorzy i nieszczęśliwi. - Nie można na podstawie naszych badań odpowiedzieć, w czym władza zawiodła - zastrzega autor Diagnozy prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. - Ale że zawiodła, nie ulega wątpliwości: poziom życia mieszkańców w znacznej mierze zależy od działań lokalnej władzy.
Częstochowa dla pielgrzymów
Niechętni Wronie zarzucają mu, że więcej robi dla pątników niż dla mieszkańców. Bo drogi remontuje głównie wokół Jasnej Góry, a kierowcy w innych częściach miasta stoją w korkach albo tłuką się po dziurach. Bo stworzył muzeum pielgrzymstwa, które mieszkańców nie interesuje, a pielgrzymi i tak poza klasztor nie wychodzą.
Ludzie uważają, że to dla wygody pielgrzymów zamknął ruch w III Alei. I to pielgrzymów pobiegł przepraszać, wezwany przez przeora Jasnej Góry, gdy w Alejach NMP filmowcy pod wodzą Tomasza Koneckiego - tego od "Testosteronu" i "Lejdis" - kręcili film "Idealny facet dla mojej dziewczyny". Przepraszał, bo uznał, że filmowcy naigrawali się z pielgrzymów i Radia Maryja.
Człowiek kruchty
"Najstarsi samorządowcy" pamiętają, że Wrona kiedyś nie był aż tak "kościelny". Potrafił odmówić zbyt wygórowanym życzeniom, wyrazić własne zdanie niezgodne z opinią kurii czy klasztoru, był dla strony kościelnej niełatwym negocjatorem podczas przygotowań do VI Światowego Dnia Młodzieży w 1991 roku.
- Ale teraz stał się człowiekiem kruchty - mówi jego dawny przyjaciel.
Nie ma uroczystości religijnej, w której nie brałby udziału. Niektóre miejskie uroczystości organizowane są wspólnie z Kościołem i składają się głównie z nabożeństw. Mówi się o nim "czarny Wrona", choć jest prawie siwym blondynem, a SLD w swoim referendalnym informatorze zamieściło jego karykaturę w komży.
Miasto huczy od plotek, że sprzedał klerowi pół Częstochowy. Na pewno chciał sprzedać Instytutowi Prymasowskiemu za jedną czwartą wartości działkę w sąsiedztwie Jasnej Góry. Gdy radni zaczęli się burzyć, argumentował: - Tej dyskusji nie da się prowadzić w oderwaniu od osoby kardynała Wyszyńskiego. To jego "non possumus" było początkiem drogi do niepodległości.
Wspaniałomyślnie pozwolił tygodnikowi katolickiemu "Niedziela" na bezpłatne ustawienie na miejskim gruncie, tuż przy sanktuarium, wielkiej tablicy reklamowej.
Kościół odwdzięcza się teraz i broni Wrony. Przeor z jasnogórskiego szczytu grzmi na częstochowian: - Na nic próby podzielenia mieszkańców, podzielenia miasta i Kościoła. Na nic kłamstwa ubierające magistrat w komżę, a Kościół w garnitur władzy.
Generał zakonu publicznie chwali za pomoc udzielaną Jasnej Górze. "Niedziela" przyznaje nagrodę "Sursum Corda" za wybitne zasługi dla tygodnika i publikuje listy z poparciem dla prezydenta.
Częstochowianie natomiast opowiadają sobie, że domy zakonne, których wiele jest wokół Jasnej Góry, meldują u siebie tysiące nowych mieszkańców, by w dniu referendum głosowali za Wroną.
- Niewykluczone, że wyższe niż krajowa średnia poparcie częstochowian dla lewicy to efekt przeświadczenia, że w mieście rządzi Kościół - twierdzi dr Norbert Honka, politolog z Uniwersytetu Opolskiego.
Pudrowanie miasta
Gdy przeciwnicy zarzucają Wronie, że nadmiernie zadłuża miasto, on niezmiennie zapewnia, że zadłużenie jest na bezpiecznym poziomie i wylicza, jakie kwoty poszły na inwestycje.
- Ale prawdziwych inwestorów prezydent odstrasza, a jego inwestycje nie służą rozwojowi miasta - oceniają krytycy Wrony.
Wyliczają: od 2002 roku, gdy na nowo objął rządy w mieście, wyremontowano kilka reprezentacyjnych budynków (remonty kolejnych są w planie). Postawiono kilka pomników (następny będzie gotowy za rok). Otwarto kilka muzeów, odrestaurowano parki podjasnogórskie.
- 33 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
37 głosów
-
Co częstochowianie mają do prezydenta Wrony?
basiecza50
13.11.09, 19:42
Ja nie rozumiem jak może ktoś się zameldować na czas odbycia referendum!!!O swoim mieście mają prawo decydować Ci,którzy mieszkają tu na co dzień i są najsprawiedliwszymi sędziami Pana »
-
Co częstochowianie mają do prezydenta Wrony?
jotkael
14.11.09, 11:02
No masz racje;) Aczkolwiek jest tez brzydko za sprawa neidokonczonych budowli ehh to jest porazka:/ Ale duzo tam buduja tylko ze w niektrocyhs trach sei bac w nocy przejsc jakos tak »
-
Co częstochowianie mają do prezydenta Wrony?
pozytywka-1
17.11.09, 06:32
Nie wierzę że osoby będące tak blisko Maryi robią takie przekręty, przecież przyjdzie im za to kiedyś zapłacić. Już dawno zauważyłam że Jasna Góra to bogata twierdza a jej mieszkańcy »
Najczęściej czytane24 htydzień





